Fot. PAP - kadr z filmu
Polska energetyka wiatrowa na lądzie nadal zmaga się z różnymi barierami prawnymi stojącymi na drodze jej rozwoju. Aby je usunąć, potrzebna jest liberalizacja przepisów. „Według mnie największą barierą dla energetyki wiatrowej jest czas, jaki musimy spędzić na rozwijaniu naszych projektów po to, żeby szczęśliwie dobrnąć w bólach do momentu, w którym mamy pozwolenie na budowę i możemy ją rozpocząć” - wskazał Tomasz Guzowski, prezes OX2 Polska podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) w Katowicach.
O tym, w jakim kierunku powinny pójść zmiany w przepisach, by polski onshore mógł wykorzystać swój potencjał, rozmawiano podczas panelu dyskusyjnego „Wiatr na lądzie - efektywność i bariery”, w którym uczestniczył Tomasz Guzowski.
Wskazał, że droga od projektu do zakończenia inwestycji, czyli uruchomienia produkcji energii, jest bardzo długa. Od momentu rozpoczęcia projektu do etapu uzyskania pozwolenia na budowę mija w Polsce obecnie średnio 8 lat.
Dodał, że nadal nie ma w Polsce stosownego uproszczenia procedur administracyjnych. „Jest to konieczne, by dać szansę na uzupełnienie luki, która na pewno będzie, jeżeli chodzi o budowę nowych mocy w lądowej energetyce wiatrowej” - zaznaczył prelegent.
Moderujący panel redaktor Adam Kosieradzki zwrócił uwagę, że w zeszłym miesiącu wiceminister klimatu Urszula Zielińska powiedziała, że życzyłaby sobie, żeby permitting w kontekście lądowej energetyki wiatrowej trwał maksymalnie rok.
W opinii Tomasza Guzowskiego skrócenie tego czasu nawet do dwóch lat byłoby świetnym rozwiązaniem. Jednak, jego zdaniem, w tym momencie i przy obecnych rozwiązaniach, jest to nie do zrealizowania. Według niego krokiem w dobrym kierunku, który realnie mógłby się przyczynić do ograniczenia czasu potrzebnego na permitting, byłoby prowadzenie kilku procedur administracyjnych równolegle, np. oceny oddziaływania na środowisko razem ze zmianami planistycznymi.
Kolejną barierę, którą wskazywali uczestnicy dyskusji, stanowią tzw. strefy niskich przelotów samolotów, czyli obszary przestrzeni powietrznej wyznaczone do lotów na małych wysokościach. „Strefy lotnictwa wojskowego - nie tylko te, które są już wyznaczone, ale właśnie w szczególności te, które są planowane, uniemożliwiają długofalowe planowanie lokalizacji pod energetykę wiatrową. Jeżeli nałożymy na siebie wszystkie ograniczenia, które wynikają czy z przepisów prawa, czy z dokumentów instrukcyjnych dla organów administracji samorządowej, to terenu dostępnego pod rozwój energetyki wiatrowej zostaje nam zaledwie około 1%” - podkreślił Tomasz Guzowski.
W kwietniu prezydent Karol Nawrocki podpisał „ustawę sieciową” (UC84), której celem była m.in. reforma zasad przyłączania instalacji OZE i magazynów energii do sieci elektroenergetycznej w Polsce. Zakłada ona przyspieszenie procedur, zwiększenie przejrzystości oraz odblokowanie mocy przyłączeniowych poprzez „kamienie milowe”, wyższe zaliczki (wzrost z 30 zł do 60 zł za kW) i nowe zasady weryfikacji inwestorów.
Uczestnicy uznali ją za krok w dobrym kierunku, jednak wskazywali też na jej liczne mankamenty.
W opinii prezesa OX2 nie można skupiać się tylko na jednym aspekcie ustawy: stworzeniu bardziej transparentnego, bardziej dostępnego procesu. „Pytanie, co z pozostałymi procedurami i ile będzie trwało zrobienie planów miejscowych, ile będzie trwało uzyskanie decyzji środowiskowej. My potrzebujemy uproszczenia jeszcze innych procedur, które są związane z tym, żeby z sukcesem uzyskać pozwolenie na budowę lądowej energetyki wiatrowej” - wskazał prezes Guzowski.
Dodał, że do ustawy wprowadzono część przepisów przejściowych, które w pewien sposób odsuwają w czasie wprowadzenie rozwiązań przyjętych w tej ustawie. Jednak, jak zaznaczył prezes Guzowski, UC-84 co do zasady jest słusznym rozwiązaniem, które powinno doprowadzić do uwolnienie w sieci dostępnych mocy.
W Katowicach odbył się 18. Europejski Kongres Gospodarczy: jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń biznesowych w Europie Centralnej. Tegorocznym hasłem przewodnim konferencji jest „Siła dialogu”. Tysiące uczestników trzydniowego kongresu - polityków, samorządowców, naukowców, przedstawicieli biznesu czy spółek Skarbu Państwa, dyskutowało o kluczowych szansach i wyzwaniach stojących przed polską gospodarką w pełnych geopolitycznej niepewności czasach.
Źródło informacji: PAP MediaRoom