Ilustracja Fundacja Instytut Sobieskiego
Za duże, by rządzić dobrze. Województwo mazowieckie jako ewenement w Unii Europejskiej. Czy to czas na województwo warszawskie? Analizuje Instytut Sobieskiego. Nowy raport dra Łukasza Zaborowskiego, eksperta Instytutu Sobieskiego.
Województwo mazowieckie jest jedynym regionem stołecznym w Unii Europejskiej, który w swoim kraju jest największy zarówno pod względem liczby ludności, jak i powierzchni – stwierdza w najnowszym raporcie Instytutu Sobieskiego „Stołeczne – metropolitalne – województwo warszawskie? Wzorce europejskie a polska przestrzeń, kierunki zmian” dr Łukasz Zaborowski. Tak rozległa jednostka nie sprzyja ani sprawnemu zarządzaniu regionem, ani budowaniu pozycji Warszawy jako metropolii o znaczeniu kontynentalnym.
Autor porównał 22 większe państwa europejskie i miejsce ich regionów stołecznych w ustroju terytorialnym. Europejskie regiony stołeczne są zwykle demograficznie duże, ale terytorialnie ograniczone – dla równowagi. W Polsce jest odwrotnie. Można zadać pytanie, czy region rozciągnięty niemal do granicy z Białorusią da się z Warszawy rozsądnie obsłużyć.

Diagnozę można streścić w trzech liczbach:
35 558 km2 – tyle liczy powierzchnia województwa mazowieckiego. To więcej niż Belgia, trzykrotnie więcej niż paryska Île-de-France i ponad czterokrotnie więcej niż wspólnota Madrytu. Granice regionu sięgają blisko 150 km od centrum Warszawy – dla Paryża i Madrytu maksymalne odległości nie przekraczają 90 km.
5,3 mln – tylu mieszkańców ma mazowieckie, co daje mu 5. miejsce wśród 22 badanych regionów stołecznych Europy. Jako jedyne w tej grupie jest w swoim kraju największe i ludnościowo, i obszarowo. Ma najniższą gęstość zaludnienia wśród porównywanych regionów stołecznych. Mieści w granicach dwa samodzielne duże miasta; dwustutysięczny Radom jest największym w UE samodzielnym miastem należącym do jednostki stołecznej.
3,44 mln – tylu mieszkańców liczyłoby proponowane, mniejsze województwo warszawskie (do 3,64 mln w wariancie maksymalnym). Jego granice sięgałyby ok. 70 km od centrum stolicy, co odpowiada skali regionów Madrytu czy Paryża.
„Polska musi grać Warszawą. Powinna dać stolicy wszelkie narzędzia, żeby ta mogła budować konkurencyjność na kontynentalnym rynku” – pisze dr Łukasz Zaborowski.
Autor proponuje korektę układu województw wokół stolicy. Z obecnego województwa mazowieckiego miałoby powstać zwarte województwo warszawskie (miasto wraz z aglomeracją i najbliższym zapleczem, w tym Portem Polska/CPK), policentryczne województwo płocko-siedleckie (1,29 mln mieszkańców, z podziałem funkcji między Płock i Siedlce), a okręg radomski zostałby powiązany z województwem świętokrzyskim, odtwarzając dwubiegunowe województwo staropolskie z Kielcami i Radomiem (1,73 mln ludności).

Wydzielenie mniejszego województwa warszawskiego pozwoliłoby skuteczniej zarządzać sprawami specyficznymi dla obszaru metropolitalnego, a zarazem uwolnić Warszawę od zadań regionalnych, które lepiej obsłużą ośrodki takie jak Płock czy Siedlce.
Raport rozprawia się też z typowymi obawami wobec podziału województwa: granica województwa w odległości 50–70 km od Warszawy nie jest niczym nowym (tak przebiega dziś granica z województwem łódzkim), a przykład sprawnej komunikacji między Łodzią a Warszawą pokazuje, że po podziale „pociągi nie przestaną jeździć".
Raport przygotował ekspert Instytutu Sobieskiego dr Łukasz Zaborowski – geograf, planista i regionalista, wykładowca Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie i wiceprezes Radomskiego Towarzystwa Naukowego.

Link do pełnego opracowania: https://sobieski.org.pl/stoleczne-metropolitalne-wojewodztwo-warszawskie-wzorce-europejskie-a-polska-przestrzen-kierunki-zmian/
Instytut Sobieskiego jest jednym z wiodących polskich think tanków, zajmującym się gospodarką, bezpieczeństwem, polityką społeczną i infrastrukturą – tym, co ważne dla Polski.
Źródło informacji: Fundacja Instytut Sobieskiego