Fot. PAP/Radek Pietruszka
Nawet w sytuacji, gdy planowane referendum nie zostało ostatecznie zarządzone, obowiązek sprawozdawczy pozostaje w mocy, a jawność finansowania inicjatywy zostać być zachowana - wyjaśniła Państwowa Komisja Wyborcza w odpowiedzi na pojawiające się pytania.
Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) opublikowała na swojej stronie internetowej wyjaśnienia kilku budzących wątpliwości kwestii dotyczących planowanych referendów lokalnych, które ostatecznie z różnych względów nie zostały przeprowadzone.
PKW podkreśliła przede wszystkim, że pełnomocnik inicjatora referendum jest zobowiązany do sporządzenia i złożenia sprawozdania finansowego nawet wówczas, gdy referendum nie doszło do skutku – na przykład w wyniku wycofania wniosku przez inicjatora lub odrzucenia wniosku przez komisarza wyborczego. Sprawozdanie powinno uwzględniać wszystkie dochody i wydatki związane z przygotowaniem i próbą przeprowadzenia referendum, w tym te poniesione przed złożeniem wniosku o jego zarządzenie.
Obowiązek sporządzenia sprawozdania wynika z zasady jawności finansowania inicjatywy referendalnej. Jego celem jest nie tylko zapewnienie przejrzystości, lecz także ustalenie, czy po zakończeniu działań pozostała nadwyżka środków, którą inicjator musi przekazać na cele charytatywne.
Jak czytamy w dokumencie PKW, w przypadku niezarządzenia referendum termin złożenia sprawozdania wynosi trzy miesiące od upływu 60-dniowego okresu przeznaczonego na zbieranie podpisów albo od dnia odrzucenia wniosku przez komisarza wyborczego. Jeżeli od postanowienia komisarza wniesiono skargę do sądu administracyjnego, a sąd skargę odrzucił lub oddalił – termin liczy się od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu.
Państwowa Komisja Wyborcza wyjaśnia przy tym, że komisarz wyborczy, któremu złożono sprawozdanie, sprawdza jedynie jego terminowość oraz poprawność formalną i rachunkową (zgodność ze wzorem, kompletność danych, załączone dokumenty). Nie przeprowadza natomiast szczegółowej kontroli legalności źródeł finansowania ani zgodności z przepisami o dozwolonych wydatkach. W razie poważnych wątpliwości co do legalności pozyskanych środków komisarz przekazuje sprawę organom ścigania.
PKW podkreśliła również, że ustawa o referendum lokalnym nie przewiduje możliwości zastąpienia sprawozdania finansowego prostym oświadczeniem o braku dochodów i wydatków. Ustawa nie nakłada natomiast obowiązku tworzenia odrębnych struktur organizacyjnych ani prowadzenia specjalnego rachunku bankowego na potrzeby inicjatywy referendalnej lub kampanii. Nie wymaga też prowadzenia pełnej księgowości. Niemniej pełnomocnik inicjatora musi gromadzić i przechowywać przez co najmniej 12 miesięcy dokumentację potwierdzającą wszystkie wpływy i wydatki, aby w razie potrzeby móc wykazać zgodność z ograniczeniami ustawy.
W informacji PKW zaznaczono także, iż ustawa zabrania organom gminy i ich członkom prowadzenia kampanii referendalnej przy użyciu środków publicznych.
„Za prowadzenie kampanii referendalnej należy uznać zachęcanie lub zniechęcanie do uczestnictwa w referendum, bowiem zgodnie z art. 55 ust. 2 ustawy o referendum lokalnym referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. Działania zmierzające do wpłynięcia na liczbę mieszkańców uczestniczących w referendum mają zatem istotne znaczenie dla jego wyniku i stanowią element kampanii referendalnej” – czytamy w dokumencie.
Według PKW organy gminy i ich członkowie mogą natomiast przedstawiać merytoryczne wyjaśnienia i obronę przed zarzutami dotyczącymi ich działalności – o ile nie przekracza to granicy agitacji referendalnej i nie wykorzystuje środków publicznych do wpływania na wynik głosowania.
mam/