Fot. Serwis Samorządowy PAP
Rządowy projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, który zakłada m.in. duże zmiany w klasyfikacji budżetowej ma poprawić efektywność wydatkowania środków publicznych budzi zastrzeżenia samorządowców. Zdaniem skarbniczki Gliwic Małgorzaty Kern zmiany wymuszą przebudowę systemów finansowo-księgowych jeszcze przed 1 stycznia 2027 r. co grozi błędami i chaosem organizacyjnym.
Pod koniec lutego br. rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, którego głównym celem jest sfinalizowanie kompleksowej reformy systemu budżetowego. Reformę podzielono na dwie części. Pierwsza – już wdrożona - obejmuje średniookresowe ramy budżetowe oraz zmiany w przeglądach wydatków. Druga część dotyczy zmian w klasyfikacji budżetowej, systemie zarządzania budżetem i wprowadzenia kryteriów oceny inwestycji publicznych a jej wdrożenie ma nastąpić dzięki projektowi nowelizacji, nad którym pracuje Sejm.
Jak wynika z uzasadnienia do projektu, zapisane w nim zmiany w obszarach klasyfikacji budżetowej oraz zarządzania budżetem państwa mają przełożyć się na poprawę skuteczności oraz efektywności wydatkowania środków publicznych. Wprowadzony ma zostać nowy układ grup wydatków publicznych; mają być podzielone zgodnie z ich charakterem ekonomicznym. Tym samym dotychczasowe grupy wydatkowe ujęte w ustawie budżetowej zostaną zastąpione nowymi. Analogiczne zmiany wprowadzono w odniesieniu do budżetów jednostek samorządu terytorialnego (JST).
Pakiet projektowanych zmian w zakresie zarządzania budżetem państwa zawiera m.in. regulacje, które mają usprawnić procesy związane z opracowaniem projektów planów/planów finansowych oraz harmonogramu dochodów i wydatków.
Zdaniem skarbniczki Gliwic i szefowej Krajowej Rady Forów Skarbników JST projektowane przez rząd zmiany wzbudziły w środowisku samorządowym kontrowersje, głównie ze względu na napięty harmonogram oraz koszty wdrożenia.
„Termin wejścia w życie zmian od 1 stycznia 2027 r. należy uznać za mało realny, przede wszystkim z powodu zbyt krótkiego czasu na przygotowanie się do planowanych rozwiązań. W wielu JST prace nad budżetem na 2027 r. rozpoczynają się już w okolicach maja roku poprzedniego, czyli praktycznie za niespełna trzy miesiące” – zauważyła Kern.
Zdaniem skarbniczki szczególnie problematyczne będzie dostosowanie systemów informatycznych do zmienionej klasyfikacji budżetowej, co wiązać się będzie z modyfikacjami systemów finansowo-księgowych.
„Należy przypomnieć, że obecnie trwa wdrażanie KSeF, w które mocno zaangażowane są służby informatyczne - zarówno w urzędach, jak i w firmach obsługujących JST. Nadal prowadzone są modyfikacje systemów finansowo-księgowych, a projekt nowelizacji oznaczałby konieczność wprowadzania kolejnych zmian. Tak szybkie tempo wdrażania nowych rozwiązań znacząco zwiększy ryzyko błędów przy sporządzaniu projektu budżetu na 2027 r. Istnieje realne ryzyko omyłek, które mogą skutkować naruszeniem dyscypliny finansów publicznych” – ostrzegła Kern.
Zwróciła przy tym uwagę na ryzyko utraty ciągłości danych, co może utrudnić porównywalność danych historycznych. W jej ocenie zmian wymagać będzie również schemat wieloletniej prognozy finansowej.
„Wysokie koszty dla samorządów to przede wszystkim wydatki informatyczne związane z modyfikacją systemów finansowo-księgowych, które w przypadku niektórych JST mogą stanowić poważne obciążenie finansowe. Do tego dochodzą koszty administracyjne i osobowe, takie jak szkolenia pracowników, dostosowanie wewnętrznych regulaminów oraz potencjalna konieczność pracy w godzinach nadliczbowych” – wylicza Kern.
W imieniu skarbników zadeklarowała gotowość do dalszej współpracy z resortem finansów nad nowymi propozycjami, tak aby przyszłe przepisy były możliwie najbardziej funkcjonalne.
mp/