Przez ostatnie dwa tygodnie rejon Częstochowy gościł najlepszych pilotów szybowcowych świata i wielu miłośników lotnictwa. Na finałowym podium stanęli także Polacy.
40. Szybowcowe Mistrzostwa Świata FAI rozgrywane były między 16 a 30 maja na lotnisku Aeroklubu Częstochowskiego w Rudnikach. Do rywalizacji przystąpiło 73 pilotów z całego świata, którzy rywalizowali w 3 klasach – Open, 18-metrowej i 20-metrowej.
Polskę reprezentowało 5 pilotów: w klasie Open – Sebastian Kawa, w klasie 18m – Karol Staryszak i Stanisław Biela, a w klasie 20m – załoga (duet) Łukasz Grabowski i Judyta Czyż.
Rozegrano 10 konkurencji – 4 wyścigowe i 6 obszarowych. Wyścigowe (ang. racing tasks) mają formę sztywno określonej trasy – od startu, przez kilka punktów zwrotnych, do mety. Pilot ma zaliczyć trasę w jak najkrótszym czasie, co łatwo przelicza się na prędkość. W obszarowych (ang. assigned areas tasks) miejsce punktów zwrotnych zastępują znacznie większe rejony. Pilot decyduje, czy „zalicza” rejon minimalnie i leci dalej, czy wlatuje w niego głęboko, zwiększając tym samym odległość swojego przelotu. Trudność tego zadania polega na ocenie warunków pogodowych i wyborze, w które rejony „opłaca się” wlatywać. Wynikiem takiej konkurencji jest też średnia prędkość (odległość podzielona przez czas przelotu).
Podczas ceremonii zakończenia Mistrzostw samorząd Częstochowy reprezentował zastępca prezydenta Łukasz Kot. Organizatorzy przekazali mu symboliczne podziękowanie za wsparcie imprezy dla pierwszego zastępcy prezydenta Miasta Zdzisława Wolskiego. Podobne podziękowania odebrali inni samorządowcy wspierający Mistrzostwa – w tym m.in. wicemarszałek województwa Grzegorz Boski.
Na podium 40. Szybowcowych Mistrzostw Świata FAI 2026 we współpracy z AVIONIC w klasie Open stanęli: 1. miejsce – Felipe Levin (Niemcy), 2. miejsce – Sebastian Kawa (Polska), 3. miejsce – Michael Sommer (Niemcy).
Najlepsi w klasie 18m to: 1. miejsce – Victor Mallick (Francja), 2. miejsce – Christophe Abadie (Francja), 3. miejsce – Stefan Langer (Niemcy). Polscy piloci zajęli 6. miejsce – Karol Staryszak oraz 28. miejsce – Stanisław Biela.
W klasie 20m sytuacja na podium wyglądała tak: 1. miejsce – Karsten Leucker i Jan Omsels (Niemcy), 2. miejsce – Łukasz Grabowski i Judyta Czyż (Polska), 3. miejsce – Péter Kassai i Zoltán Mészáros (Węgry).
A klasyfikacja drużynowa przedstawiała się następująco – 1. miejsce – Niemcy, 2. miejsce – Francja, 3. miejsce – Polska.
Wręczono również dwa prestiżowe trofea. The Göran Ax Memorial Trophy – nagroda dla pilota klasy Open, który osiągnął największy łączny dystans przelotów – trafiła do Laurenta Aboulina (Francja). Z kolei trofeum dla pilota z najdłuższym przelotem zadaniowym – The Robert Kronfeld Challenge Cup – otrzymał Felipe Levin (Niemcy).
Osoby niewiele wiedzące o sporcie szybowcowym mogą nie zdawać sobie sprawy, jak wieloma połączonymi umiejętnościami trzeba dysponować, by startować w takich zawodach – chodzi nie tylko o sam pilotaż, ale i kompetencje z zakresu meteorologii, nawigacji, orientację przestrzenną, odporność na stres, zmysł taktyczny, znajomość przepisów lotniczych. Żeby zdobywać laury, oczywiście trzeba też mieć w powietrzu… szczęście, jak we wszystkim. Trzeba też umieć „ogarnąć” sytuacje nieprzewidziane – np. lądowania w terenie przygodnym, czyli poza wyznaczonymi lądowiskami. Wymagają one od pilota doskonałej orientacji w terenie, precyzyjnego planowania dolotu. Taka sytuacja wcale nie musi być efektem awarii technicznej, a w przypadku szybowców spowodowana jest często brakiem noszenia termicznego. Lądowania tego typu także zdarzały się na podczęstochowskich zawodach – nie są niczym niezwykłym.
40. Szybowcowe Mistrzostwa Świata FAI 2026 nie ograniczały się tylko do wykonywania zadań, pokonywania podniebnych tras, sportowych emocji, nadziei na dogonienie rywali, nadrobienie zaległości czy zwrot w tabeli wyników. Była to także piękna, wielobarwna integracja środowiska tej dyscypliny. W ostatnim dniu odbył się Wieczór Polski – z możliwością spróbowania naszych tradycyjnych potraw, posłuchania polskiej muzyki, budowania relacji w luźnej atmosferze. Wcześniej odbył się też Wieczór Międzynarodowy – każda reprezentacja przygotowała dania i przekąski swojej kuchni narodowej. 25 maja był oficjalnym dniem odpoczynku – zawodnicy i członkowie ekip spędzali czas poza lotniskiem, część wybrała się do zabrzańskiego Muzeum Górnictwa, a część – na spływ kajakowy rzeką Wartą. Z kolei kiedy przez pierwsze trzy dni pogoda nie pozwalała na rozgrywanie bezpiecznych konkurencji, zawodnicy wykorzystali ten czas, by m.in. odwiedzić sanktuarium na Jasnej Górze.
Strona www 40. Szybowcowych Mistrzostw Świata FAI 2026
Fanpejdż na FB