Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Podstawą roszczenia pracownika o wypłatę dodatku wiejskiego jest art. 54 ust. 5 Karty Nauczyciela – wynika z wyjaśnień Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy. Gmina przy ustalaniu prawa do dodatku powinna uwzględnić aktualne dane GUS dotyczące liczby mieszkańców.
Do RIO w Bydgoszczy zwrócił Burmistrz Miasta Radziejów w sprawie dodatku wiejskiego dla nauczycieli. Chodziło o ty, czy istnieje obowiązek wypłaty świadczenie, jeżeli w komunikacie Prezesa GUS opublikowanym w maju 2025 r. wskazano, że liczba mieszkańców w gminie miejskiej na koniec 2024 roku spadła poniżej 5 tys. Burmistrz pytał też, czy nauczycielom należy się wyrównanie dodatku od 1 stycznia 2025 r. Jak zaznaczył od 1 stycznia 2026 r. prawo do dodatku zostało uwzględnione.
„Izba przychyla się do stanowiska przedstawionego przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Kielcach w piśmie z dnia 31 lipca 2024 r. znak WI.54.54.2024, wskazującego na konieczność odnoszenia się do aktualnych (ostatnio publikowanych) danych Głównego Urzędu Statystycznego o ilości mieszkańców. Oparcie się na takich danych będzie w najbardziej odpowiedni sposób realizowało wykonanie obowiązku wynikającego z art. 54 ust. 5 ustawy Karta Nauczyciela” – wskazał zastępca prezesa RIO w Bydgoszczy Maciej Słomiński.
Wiceprezes RIO wy Bydgoszczy przypomniał, że „stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej z dnia 18 grudnia 2025 r. znak DWST¬WPZN.5003.126.2025.ACH odwołujące się do definicji liczby mieszkańców z ustaw regulujących finansowanie jednostek samorządu terytorialnego wobec braku takiej definicji w ustawie Karta Nauczyciela, może nie spotkać akceptacji w przypadku oceny sądu pracy w zakresie roszczenia pracowniczego”.
„Przepisy ustawy o dochodach jednostek budżetowych oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych regulują zasady finansowania jednostek samorządu terytorialnego i mogą stanowić podstawę roszczeń pomiędzy tymi jednostkami a Skarbem Państwa. Natomiast art. 54 ust. 5 Karty Nauczyciela jest przepisem z zakresu prawa pracy, stanowiącym podstawę do wypłaty dodatku nauczycielom, zatrudnionym na terenie wsi lub w mieście liczącym do 5000 mieszkańców, a tym samym jest podstawą roszczenia pracownika o wypłatę takiego świadczenia” – wskazał Słomiński.
W wyjaśnieniach przypomniano, że zgodnie z art. 54 ust. 5 ustawy Karta Nauczyciela, nauczycielowi posiadającemu kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela, zatrudnionemu na terenie wsi lub w mieście liczącym do 5 tys. mieszkańców, przysługuje odrębny dodatek w wysokości 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego. W ustawie Karta Nauczyciela nie zostało określone co rozumie się przez liczbę mieszkańców. Natomiast pojęcie liczby mieszkańców zostało zdefiniowane w art. 2 pkt 5 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz w art. 2 pkt 8 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych jako „liczba mieszkańców zamieszkałych na obszarze odpowiednio danej jednostki samorządu terytorialnego, danej kategorii jednostek samorządu terytorialnego oraz kraju, według stanu na dzień 31 grudnia roku bazowego, ustaloną przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego do dnia 31 maja roku poprzedzającego rok budżetowy”.
„Tak zdefiniowana liczba mieszkańców służy następnie między innymi do ustalania podziału łącznej kwoty potrzeb oświatowych między jednostki samorządu terytorialnego w ramach części oświatowej subwencji ogólnej” – wskazano.
W wyjaśnieniach RIO przywołała komentarz pod red. dr hab. M. Pilcha ,, Finansowanie zadań oświatowych. Komentarz” wyd. Wolters Kluwers Polska, 2020, w którym autor stwierdził, że „Zagwarantowanie w dochodach jednostek samorządu środków na realizację zadań oświatowych nie oznacza gwarancji, że subwencja oświatowa będzie równa kosztom utrzymania szkół i placówek (wraz z wynagrodzeniami zatrudnionych w nich nauczycieli). To nadawałoby bowiem oświacie cechy zadania zleconego, za które faktycznie ponosi odpowiedzialność finansową samo państwo. W gruncie rzeczy przepis podkreśla jedynie samodzielność j.s.t. przy wykonywaniu zadań oświatowych. Jednostki samorządu nie mogą odmówić realizacji zadania oświatowego, powołując się na brak odpowiednich środków; państwo w tym zakresie wspiera jednostki samorządu, lecz ich nie wyręcza. Wobec powyższego należy uznać, że określając wysokość i sposób podziału subwencji, właściwe organy państwowe zachowują także daleko idącą swobodę regulowania ich wysokości (wyrok TK z 18.09.2006 r., K 27/05, OTK-A 2006/8, poz. 105), choć rzecz jasna nie można mówić o zupełnej dowolności w tym zakresie. Ewentualne spory o należną i niewypłaconą część oświatową subwencji ogólnej zgodnie z przeważającą judykaturą przynależą do drogi sądowej w postępowaniu cywilnym przed sądami powszechnymi.”
mr/