Fot. PAP/Marcin Bielecki
Dyrektorzy publicznych szkół i przedszkoli są osobami pełniącymi funkcje publiczne, zaś wysokość ich wynagrodzeń i fakultatywnych dodatków wypłacanych ze środków publicznych stanowi informację publiczną i jest jawna – wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.
Sprawa dotyczyła odmowy udostępnienia przez burmistrza informacji publicznej o wysokości procentowej dodatków motywacyjnych w rozbiciu na poszczególne miesiące za rok 2025 dyrektorów pięciu szkół i przedszkola. Zdaniem samorządowca dane dotyczące wysokości dodatku motywacyjnego są informacją o świadczeniach przypisanych do konkretnej osoby fizycznej, a upublicznienie tych danych prowadzi do ujawnienia indywidualnych dochodów danej osoby.
Dodatkowo zdaniem burmistrza działania wnioskodawcy miały charakter nadużycia prawa do informacji publicznej.
„Żądania obejmują szeroki wachlarz spraw, często pozbawionych znaczenia z punktu widzenia interesu publicznego, jak np. faktury za zakup kwiatów, owoców, słodyczy, napojów lub polecenia wyjazdów służbowych. W ocenie organu działanie to ma charakter uporczywy i potwierdza, że żądanie informacji publicznej nie służy realizacji interesu publicznego, lecz stanowi przejaw nadużycia prawa” – czytamy w uzasadnieniu.
Zdanie burmistrza podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie.
„W ocenie kolegium stanowi to obejście kwalifikacji tych wniosków jako żądanie informacji przetworzonej, a w konsekwencji nadużycie prawa do informacji publicznej. Tym samym, zdaniem kolegium, działanie wnioskodawcy ma istotny negatywny wpływ na prawidłowe działanie organu” – napisano w uzasadnieniu.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, który orzekł, że „wydatkowanie środków publicznych przeznaczonych na wynagrodzenia pracowników w podmiotach państwowych i samorządowych jest jawne”.
„W tych ramach można żądać szczegółowych danych dotyczących wydatkowania środków publicznych na wynagrodzenia konkretnej grupy pracowników zatrudnionych na określonym stanowisku, a także składników takiego wynagrodzenia. Natomiast jeżeli wynagrodzenie zawiera składniki niezwiązane z pełnieniem funkcji przez daną osobę, a dotyczące jej sytuacji osobistej wówczas posiada to znaczenie dla zakresu ochrony wynikającej ustawy o dostępie do informacji publicznej” – wskazano w uzasadnieniu wyroku.
Powołując się na art. 5 ust. 2 powyższej ustawy, sąd uznał, że jeżeli informacja dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną i ma związek z wykonywanymi przez tę osobę zadaniami lub sprawowaną funkcją, to dostęp do niej tej nie może zostać ograniczony.
„W ocenie sądu dyrektorzy publicznych szkół i przedszkoli są osobami pełniącymi funkcje publiczne, zaś wysokość ich wynagrodzeń i fakultatywnych dodatków wypłacanych ze środków publicznych stanowi informację publiczną” – uzasadnił sąd.
Dodatkowo WSA w Olsztynie przypomniał, że wnioskodawca nie musi podawać celu, dla którego złożył on wniosek o udostępnienie informacji publicznej.
„Nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, że zainteresowani, kierując swój wniosek do podmiotu zobowiązanego, nie muszą wykazywać, w jakim celu żądana informacja publiczna jest im potrzebna” – napisał sąd.
Odnosząc się do zarzutu nadużycia prawa sąd uznał, że powołanie się na ten argument „musi być zastrzeżone wyłącznie do przypadków skrajnych, w których wnioskodawca wykazuje się dużą dozą złej woli, a ilość i zakres objętych wnioskami informacji może utrudnić normalne funkcjonowanie i wypełnianie swoich ustawowych kompetencji przez organ administracji publicznej”.
„W ocenie Sądu w niniejszej sprawie organ nie wykazał istnienia przesłanek, które pozwalałyby na przyjęcie, że skarżący nadużywa prawa do informacji publicznej” – uzasadnił WSA.
Ostatecznie WSA w Olsztynie stwierdził, że zaskarżone decyzje zostały wydane z naruszeniem prawa, a burmistrz powinien ponownie rozpatrzyć wniosek w tej sprawie.
mc/