Prof. Witold Orłowski, fot. PAP/Radek Pietruszka
„W perspektywie 8-10 lat jest zupełnie realne ryzyko przekroczenia przez Polskę konstytucyjnego poziomu długu 60 proc. PKB” – ocenił prof. Witold Orłowski. Jego zdaniem gdyby do tego doszło samorządy nie miałyby prawa zaciągać żadnych długów, co byłoby dla nich „rodzajem katastrofy finansowej”.
W rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP prof. Witold Orłowski odniósł się do skutków rosnącego zadłużenia Polski dla samorządowych budżetów. Według profesora, o ile przekroczenie przez nasz kraj progu zadłużenia 55 proc. PKB jest niemal nieuniknione, o tyle walka o nieprzekroczenie poziomu 60 proc. jest kluczowa, aby uniknąć dramatycznych restrykcji, także dla budżetów lokalnych.
„Zgodnie z dokumentami rządowymi i tym co się dzieje w tej chwili trzeba się poważnie liczyć z tym, że w perspektywie 8-10 lat jest zupełnie realne ryzyko przekroczenia poziomu konstytucyjnego długu 60 proc. PKB. To wtedy oznacza dramatyczne działania, które muszą zostać podjęte” – powiedział prof. Orłowski.
„Dla samorządów oznaczałoby to konieczność natychmiastowego zbilansowania budżetów, tzn. nie miałyby prawa zaciągać żadnych długów i musiałyby wydawać tylko tyle ile zarabiają. Gdyby do tego doszło, byłoby to rodzajem katastrofy finansowej dla samorządów” – ocenił profesor.
Ekspert zaznaczył, że nie musi do tego dojść jeśli uda się powstrzymać ten proces, albo przynajmniej go wyhamować, ale „póki co tego nie widać i dlatego to ryzyko istnieje”.
Zdaniem profesora ryzyko przekroczenia progu zadłużenia 55 proc. PKB jest w tej chwili „praktycznie nie do uniknięcia”.
mp/