Obniżymy mieszkańcom koszty eksploatacyjne – mówi Stanisław Piegza z UG Limanowa. Gmina zbudowała domy dla rodzin, które straciły mieszkania w wyniku osuwisk. Domy wyposażono w solary
- Wpadliśmy na pomysł, żeby obniżyć mieszkańcom koszty eksploatacyjne – mówi Stanisław Piegza z UG Limanowa. Gmina zbudowała domy dla rodzin, które straciły mieszkania w wyniku osuwisk. Domy wyposażono w solary.
Gmina Limanowa wybudowała w Kłodnem domy dla rodzin, które straciły mieszkania w wyniku osuwisk w czerwcu 2010. Całość zadania była finansowana z budżetu państwa. Wartość tej inwestycji to prawie 9 mln zł.
Stanisław Piegza, kierownik Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych w Urzędzie Gminy Limanowa powiedział, że gmina jest obecnie na etapie przekazywania budynków. Domy są jeszcze własnością gminy, będą natomiast dokonywane bezgotówkowe zamiany. Zgodnie z nimi każda poszkodowana rodzina otrzyma dom z około 10-arową działką, w zamian za posiadany grunt, zniszczony w wyniku osuwiska.
Powstało 14 domów, a każdy z nich wyposażony jest w instalację solarną. Kolektory słoneczne służą do ogrzania ciepłej wody użytkowej. Zadanie zostało wykonane i odebrane w 2010 roku.
- Władze gminy wpadły na pomysł, żeby obniżyć mieszkańcom koszty eksploatacyjne – tłumaczy Stanisław Piegza. W ramach zadania inwestycyjnego była możliwość zamontowania instalacji solarnej, więc gmina chętnie z tego skorzystała.
Przy okazji odbudowy domów unowocześniono je, zgodnie z zasadami ekologii. – Jest to jak najbardziej na czasie, a poza tym dla mieszkańców jest to odciążenie, jeśli chodzi o finanse – podkreśla Stanisław Piegza.
Z tego, co wiadomo, mieszkańcy są bardzo zadowoleni z kolektorów, ponieważ nawet w zimie woda jest dobrze podgrzana.
Mimo, że środki na budowę domów pochodziły z budżetu centralnego, inwestorem była gmina Limanowa. Jak wyjaśnia Stanisław Piegza, odbudowa może być przeprowadzona na dwa sposoby.
Jeden to sytuacja, w której poszkodowany otrzymuje 300 tys. zł i sam jest inwestorem, budując sobie dom. Oczywiście pieniądze dostaje od państwa za pośrednictwem gminnego ośrodka pomocy społecznej.
Drugą metodą, która zastosowana była w gminie Limanowa jest budowanie domów przez inwestora – samorząd lokalny – i następnie przekazywanie budynków mieszkańcom. – Nie jest to najłatwiejsze dla gminy, bo wymaga sporo działań – zaznacza Stanisław Piegza.
Pieniądze z budżetu państwa gmina otrzymała przed realizacją zadania, po wystąpieniu osuwisk.
Rząd sfinansował budowę domów o pow. użytkowej do 100 m kw. w średnim standardzie przy cenie ok. 3 tys. zł za metr kw. Za większy metraż kilka rodzin płaciło z własnych funduszy.
Domy są podłączone do sieci gazowej, wodociągowej i kanalizacyjnej.
W maju premier Donald Tusk mówił podczas wizytacji w Limanowej, że rząd podjął decyzję o finansowaniu i odbudowie domów zniszczonych przez ubiegłoroczną powódź, ale różnie samorządy sobie z tym radziły. W Małopolsce ma zostać odbudowanych ponad 300 domów dzięki rządowej pomocy.
kkż/