Fot. NIST/Facebook
Do końca sierpnia 2026 r. pierwszy plan ogólny gminy (POG) uchwaliło ponad 1,2 tys. gmin (49 proc.), wypełniając z nawiązką 30-procentowy kamień milowy Krajowego Planu Odbudowy. Z raportu Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego (NIST) wynika, że o wyniku zadecydowała masowa mobilizacja gmin w ostatnim miesiącu przed upływem ostatecznego terminu.
Przedstawiając wyniki raportu na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, dr Tomasz Grzyb podkreślił, że wprowadzenie reformy planowania przestrzennego z 2023 r. okazało się jednym z najbardziej wymagających przedsięwzięć prawno-organizacyjnych dla lokalnej administracji. Niemal 80 proc. spośród prawie 11 tys. ankietowanych przez NIST urzędników oceniło nową regulację jako wywierającą istotny wpływ na funkcjonowanie ich jednostek.
„Możemy zauważyć, że reforma planowania przestrzennego była drugim najważniejszym aspektem (...) który wskazywali jako jedno z tych wyzwań, które miało największy wpływ na funkcjonowanie ich jednostek w 2025 roku” – podkreślił dr Tomasz Grzyb.
Ekspert NIST przypomniał, że nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym weszła w życie pod koniec września 2023 r., wyznaczając pierwotny termin wygaśnięcia dotychczasowych studiów uwarunkowań na koniec 2025 r. W praktyce samorządy dysponowały około półtora roku na pełne opracowanie dokumentów, ponieważ ostatnie rozporządzenie wykonawcze dotyczące obszarów uzupełnienia zabudowy weszło w życie dopiero w maju 2024 r.
Jednak w trakcie wdrażania reformy ustawodawca dwukrotnie przesuwał terminy – najpierw o pół roku, a następnie o dwa miesiące – ustalając ostateczną granicę na 1 września 2026 r.
Dr Grzyb zauważył, że tempo prac nad planami było bardzo zróżnicowane. W pierwotnym terminie wyznaczonym na koniec 2025 r. dokument przyjęło zaledwie 1,2 proc. gmin. Do 1 lipca 2026 r. wskaźnik ten wzrósł do 15,7 proc. Ekspert podkreślił jednak, że prawdziwy przełom nastąpił tuż przed upływem ostatecznego terminu, a szczytowym dniem był 27 sierpnia 2026 r., kiedy rady gmin podjęły aż 113 uchwał.
„W tym miesiącu (sierpniu – red.) uchwalono więcej planów ogólnych niż przez poprzedzający okres od lipca 2025 do lipca 2026 roku” – wskazał dr Tomasz Grzyb.
Z analiz NIST wynika wyraźne zróżnicowanie terytorialne. Liderami wdrażania reformy są województwa: lubuskie (85,4 proc. gmin z uchwalonym POG), wielkopolskie (69 proc.) oraz pomorskie (65,9 proc.). Na drugim biegunie znalazły się województwa świętokrzyskie (15,7 proc.) oraz podkarpackie (27,7 proc.).
Ekspert wskazał, że najsprawniej procedury przebiegały w miastach liczących od 50 do 300 tys. mieszkańców (gdzie w grupie 100–300 tys. plan przyjęły 4 na 5 miast) oraz w najmniejszych gminach. Wśród metropolii powyżej 300 tys. mieszkańców plan ogólny uchwaliły m.in. Wrocław, Bydgoszcz, Lublin, Poznań, Szczecin i Białystok. Dokumenty najszybciej przyjmowały gminy zamożniejsze, o wielofunkcyjnym profilu rozwoju, z nierozdrobnionym rolnictwem, mniejszą skalą nowych inwestycji mieszkaniowych oraz umiarkowanym stopniu pokrycia miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.
Z raportu wynika też, że na tempo prac nad POG spowalniały uwarunkowania środowiskowe. W gminach o dużym udziale obszarów chronionych odsetek uchwalonych dokumentów był wyraźnie niższy, a znaczna część projektów utknęła na etapie opiniowania i uzgodnień. W przypadku gmin z obszarami szczególnego zagrożenia powodzią końcowy odsetek przyjętych planów był zbliżony do średniej, jednak wyraźnie więcej projektów wciąż znajdowało się na wczesnym etapie sporządzania.
Przedstawiciel NIST zwrócił uwagę, że formalne przyjęcie uchwały przez radę gminy nie oznacza jeszcze automatycznego zakończenia procedury prawnej.
„Na dzień dzisiejszy właściwie ponad 120 planów ogólnych zostało w całości lub w części zakwestionowanych przez wojewodów” – podsumował dr Tomasz Grzyb.
mp/