Szef KPRM Jan Grabiec; fot. Serwis Samorządowy PAP
„Mamy świadomość, że musimy być gotowi do tych najpoważniejszych wyzwań w ciągu kilku tygodni, najbliższych miesięcy. Nie mamy czasu na rok, dwa, trzy na budowanie całej infrastruktury” – powiedział szef KPRM Jan Grabiec na konferencji dot. roli samorządu w czasie wojny i kryzysu.
Podczas otwarcia konferencji „Samorząd w czasie wojny i kryzysu. Jak skorzystać z doświadczeń ukraińskich?”, która odbywa się na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, szef KPRM Jan Grabiec odniósł się do przygotowań na możliwe zagrożenia w związku z trwającą wojną w Ukrainie. Przypomniał, że w ramach budowania systemu odporności państwa przyjęto ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej, która – jak zaznaczył – wymaga dalszych prac, korekt i sprawdzenia w praktyce.
„Ta ustawa wymaga wypełnienia treścią tego, co w niej jest zapisane. Wymaga korekt, wymaga ćwiczeń po to, żeby te przepisy działały w praktyce, ale mamy przynajmniej tę podstawę” – powiedział Grabiec.
Mówiąc o przygotowaniach państwa na sytuacje kryzysowe, szef KPRM zwrócił uwagę także na rolę samorządów, które – w jego ocenie – są „jednymi z najsilniejszych w Europie”.
„Polski samorząd jest jednym z silniejszych w Europie, jeśli chodzi o własne kompetencje. Oczywiście, zawsze brakuje środków na najpilniejsze rzeczy. Wiemy o tym, musimy braki uzupełniać, ale jeśli chodzi o podstawę działania - zdolność do improwizacji, zasoby własne, polski samorząd jest bardzo dobrze uposażony” – powiedział Jan Grabiec.
Jednocześnie szef KPRM zwrócił uwagę, że przygotowanie państwa i samorządów na sytuacje kryzysowe jest szczególnie trudne ze względu na nieprzewidywalność współczesnych zagrożeń i bardzo krótki czas na reakcję.
„Dzisiejsza technika rakietowa, dronowa, pozwala w ciągu kilku, kilkunastu minut stworzyć zagrożenie nie tylko na Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, ale też pod Szczecinem. Musimy mieć tego świadomość i na reakcję jest bardzo mało czasu” – powiedział Jan Grabiec.
Szef KPRM podkreślił też, że choć budowa systemu ochrony ludności i infrastruktury jest procesem długotrwałym, przygotowanie do najpoważniejszych zagrożeń musi następować znacznie szybciej.
„Mamy bardzo mało czasu. Mamy świadomość, że musimy być gotowi do tych najpoważniejszych wyzwań w ciągu kilku tygodni, najbliższych miesięcy. Nie mamy czasu na rok, dwa, trzy na budowanie całej infrastruktury. Oczywiście, musimy to robić, ale musimy być gotowi, żeby w ciągu kilku tygodni, kilku miesięcy być gotowymi na reakcję w sytuacji kryzysowej” – powiedział szef KPRM.
Głos na konferencji zabrał też wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, który podkreślił, że „kryzys, albo różnego rodzaju sytuacja kryzysowa, może nastąpić w każdym miejscu w Polsce”.
„I my musimy być gotowi jako państwo nieść pomoc wszędzie tam, gdzie jest potrzebna, ale zawsze pierwszym kontaktem będzie samorząd” – powiedział Tomczyk.
„Dzisiaj w rządzie i w parlamencie mamy wielu samorządowców, którzy pokazują, że ten pierwszy kontakt, właśnie budowanie zdolności na samym dole, to jest taki czynnik, który decyduje o sprawności państwa” – dodał.
Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Rafał Krenke powiedział z kolei, że budowanie systemu bezpieczeństwa jest wspólnym działaniem rządu i władz lokalnych, które
„Obecność osób zarządzających w naszym kraju tu, na różnych szczeblach od tego najwyższego -premiera, ministrów, poprzez pana wojewodę, władzę samorządową pokazuje, że nasze działania w kwestiach bezpieczeństwa nie mają granic politycznych, czy nie powinny mieć granic politycznych i granic administracyjnych, a budowanie tego bezpieczeństwa jest naszym codziennym wspólnym zadaniem” – powiedział rektor WUM.
„Samorząd w czasie wojny i kryzysu. Jak skorzystać z doświadczeń ukraińskich?” to międzynarodowa konferencja poświęcona przygotowaniom samorządów i instytucji publicznych do funkcjonowania w warunkach wojny, kryzysu humanitarnego, presji migracyjnej, zagrożeń infrastrukturalnych i innych sytuacji nadzwyczajnych.
Serwis Samorządowy PAP objął konferencję patronatem medialnym.
mc/