Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski uważa, że reportaż TVN o tym mieście był bardzo stronniczy i częściowo nieprawdziwy oraz manipulował faktami.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski uważa, że reportaż TVN o tym mieście był bardzo stronniczy i częściowo nieprawdziwy oraz manipulował faktami.
Reportaż został wyemitowany w czwartek, 25 stycznia, w programie TVN24 "Czarno na białym". Stawiał tezę, że wbrew opinii przedstawicieli rządu neonaziści nie są w Polsce zjawiskiem marginalnym. Jako ilustrację tej tezy autorzy reportażu przedstawili Białystok.
W materiale zaprezentowane zostały m.in. sprawy o podłożu rasistowskim, którymi zajmowały się białostockie organy ścigania. Najstarsze są sprzed blisko 5 lat (podpalenie mieszkania polsko-hinduskiej rodziny, umorzone z powodu niewykrycia sprawców - PAP).
Były też przypominane np. obchody 82. rocznicy powstania ONR, które miały miejsce w Białymstoku w 2016 roku. Nabożeństwo z flagami ONR odbyło się w tamtejszej katedrze, a potem nastąpił przemarsz ulicami. Sprawę wznoszonych wtedy okrzyków i treści kazania w kościele badała prokuratura. Jednak ostatecznie dochodzenie umorzyła. Nie znalazła bowiem podstaw do uznania, iż doszło do popełnienia tzw. przestępstw z nienawiści.
W reportażu mowa też była o zawiadomieniach o symbolach faszystowskich w przestrzeni miejskiej, składanych kilka lat temu przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, co do których białostockie prokuratury podejmowały decyzje o odmowie wszczęcia.
- Z przykrością muszę powiedzieć, że oglądałem program o naszym mieście w TVN. Był on niezwykle jednostronny, był stronniczy, był częściowo nieprawdziwy, również był zmanipulowany - mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, na specjalnie zwołanej w piątek konferencji prasowej.
Powiedział, że jako prezydent musi dbać o prawdziwy wizerunek miasta. - Pokazane zostały różnego rodzaju wybrane wydarzenia sprzed wielu lat, które nie były też umieszczone w określonej chronologii, były też informacje nieprawdziwe - ocenił Truskolaski.
Poinformował, że będzie domagał się sprostowania tych nieprawdziwych informacji. Jak mówił, jedna z nich dotyczyła Mikołaja z opaską ONR na ramieniu, który odwiedził dzieci w placówce Caritasu (zdarzenie z grudnia 2016 roku). W reportażu była mowa o świetlicy w Białymstoku, podczas gdy placówka jest w Supraślu.
Truskolaski opowiadał, że w trakcie zbierania materiałów przez dziennikarzy TVN przedstawiany był im miejski program „Białystok dla tolerancji”, wdrażany w latach 2014-2017, z około 2 tys. działań . - O tym w reportażu nawet się nie zająknięto, nie wspomniano o żadnym z tych działań – powiedział prezydent. - Zrobiliśmy wiele dobrych rzeczy, ale w programie TVN o tym się nie mówi.
Prezydent dodał, że incydenty przedstawione w reportażu są marginalne i należą do przeszłości, a tymczasem według Truskolaskiego w programie TVN są one przedstawione jako coś, co aktualnie dzieje się w tym mieście.
- To jest absolutny skandal, absolutna manipulacja, dorabia się Białemustokowi taką „ogólnopolską gębę” – mówił Truskolaski. - Ja z całą mocą przeciwstawiam się temu, że tak przedstawiany jest Białystok, przy okazji - oczywiście słusznej - walki z różnego rodzaju nacjonalistycznymi, ksenofobicznymi wypowiedziami czy działaniami różnych organizacji, które mają miejsce tak naprawdę na terenie całej Polski.
TVN na razie nie odniósł się publicznie do tych zarzutów. Biuro prasowe stacji poinformowało jedynie PAP, że nie dotarł do niej jeszcze w formie pisemnej wniosek prezydenta Białegostoku o sprostowanie.
Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP