fot. PAP/ Jakub Kaczmarczyk
Wprowadzenie do ustawy Prawo oświatowe definicji „szkoły najbliższej”, wypracowanie mechanizmu dotacji budżetowej czy promowanie zawierania porozumień międzygminnych – to niektóre rekomendacje sformułowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dowozu do placówek edukacyjnych uczniów z niepełnosprawnościami.
Rzecznik Praw Obywatelskich opublikował raport „Realizacja przez samorządy obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych”. Skupił się w nim na wyjaśnieniu obowiązujących przepisów, wyzwaniach, które stoją przed gminami oraz na najczęstszych problemach, z którymi borykają się rodzice uczniów.
Jak podkreślił RPO, nowelizacja Prawa oświatowego w 2019 roku, choć miała na celu doprecyzowanie przepisów dotyczących obowiązku gmin w zakresie zapewnienia bezpłatnego dowozu dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych oraz zwrotu kosztów transportu organizowanego przez rodziców, nie wyeliminowała wszystkich wątpliwości interpretacyjnych.
Praktyczna realizacja obowiązku dowozu wciąż rodzi trudności nie tylko dla gmin ale również dla rodziców. Dowóz dzieci z niepełnosprawnościami do szkół jest z kolei realizacją konstytucyjnego prawa do nauki.
Raport nie pozostawia wątpliwości, że największą przeszkodą w realizacji tego obowiązku jest znaczący wzrost kosztów transportu oraz niedobory kadrowe.
Wyniki badania wskazują, że w latach 2020–2024 średni koszt transportu jednego ucznia wzrósł z 8 281 zł do 13 280 zł, a koszty zwrotu wydatków dla rodziców zwiększyły się czterokrotnie.
„Główne bariery w realizacji tego obowiązku to brak wystarczających środków finansowych, wysokie ceny usług transportowych, niedostateczna liczba odpowiednich pojazdów oraz trudności w optymalizacji tras przewozowych. Dodatkowo, badanie ujawniło niedobory kadrowe – tylko nieliczne gminy organizują szkolenia dla kierowców, a opiekunowie często nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, ograniczając się najczęściej do kursu pierwszej pomocy.” – czytamy w raporcie.
Raport pokazał też, że gminy różnie interpretują przepisy dotyczące „najbliższej szkoły”, co prowadzi do odmowy zwrotu kosztów za transport do placówek lepiej dostosowanych do potrzeb dziecka.
RPO wskazuje, że w gminach o niższym dochodzie na mieszkańca mieszka więcej uczniów z niepełnosprawnościami, co generuje wyższe koszty transportu i dodatkowe obciążenia dla samorządów.
„W okresie od 2020 do 2024 roku średnie koszty zwrotu transportu jednego ucznia wzrosły niemal czterokrotnie – z poziomu 2 732 zł w roku szkolnym 2020/2021 do 9 478 zł w roku szkolnym 2023/2024” – ukazują dane w raporcie.
Okazuje się też, że najwyższe koszty organizacji transportu występują w najuboższych gminach, gdzie liczba uczniów wymagających transportu jest największa.
Problemy, na które najczęściej wskazywali rodzice uczniów z niepełnosprawnościami to trudności w procedurze składania wniosków, niewystarczające informowanie o ofercie a także to, że transport nie podjeżdża pod samo miejsce zamieszkania.
W wyniku opracowanego raportu Rzecznik Praw Obywatelskich sformułował szereg rekomendacji. Wśród najważniejszych znalazły się: wprowadzenie do ustawy Prawo oświatowe definicji pojęcia „szkoły najbliższej”; częściowy zwrot kosztów dowozu; wypracowanie mechanizmu dotacji budżetowej a także promowanie zawierania porozumień międzygminnych.
RPO zwrócił też uwagę na rozważenie możliwości zawierania umów w przedmiocie zapewnienia dowozu lub zwrotu kosztów dowozu na okres dłuższy niż rok szkolny.
Wśród zaleceń znalazły się też: wzmocnienie mechanizmów kontroli jakości realizowanej usługi, w tym stanu technicznego pojazdów i ich dostosowania do potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami; wypracowanie standardów i wprowadzenie obowiązku szkoleń dla opiekunów i kierowców, a także wzmocnienie mechanizmów komunikacji pomiędzy gminą a rodzicami.
mo/