fot. PAP/ Albert Zawada
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odniosło się do doniesień, jakoby rodzice mieli składać specjalne oświadczenie na wypadek uruchomienia w szkole syren alarmowych. Resort zdementował nieprawdziwe informacje i poinformował o właściwej procedurze w takim przypadku.
W związku z coraz częściej pojawiającymi się alertami a także uruchamianiem syren alarmowych w niektórych częściach kraju rozgorzała dyskusja na temat zasad bezpieczeństwa w szkołach. Zasady ewakuacji a także reagowania na sygnały alarmowe zostały opisane w poradniku bezpieczeństwa skierowanym do uczniów.
W sieci coraz częściej jednak pojawiają się informacje o rzekomym oświadczeniu, jakie rodzice mieliby podpisać w związku z alarmem i ewakuacją w placówce oświatowej.
Do powyższych doniesień odniosło się ministerstwo spraw wewnętrznych. Resort zdementował konieczność składania oświadczenia przez rodziców i zapewnił, że informacje są fałszywe.
„To podręcznikowa kampania dezinformacyjna, której celem jest wywołanie niepokoju i strachu wśród rodziców” – informuje MSWiA
Jednocześnie resort przypomniał o obowiązującej procedurze na wypadek sygnału alarmowego na terenie szkoły. Mówi ona o tym, że podczas alarmu dzieci pozostają pod opieką szkoły lub przedszkola, w wyznaczonym miejscu schronienia.
Dzieci pozostają pod opieką nauczycieli w miejscu schronienia – nie należy wyprowadzać ich na otwartą przestrzeń podczas alarmu.
Resort podkreślił też, że procedura nie nakazuje przewożenia dzieci autobusami ani przekazywania ich osobom nieupoważnionym. Opuszczenie budynku następuje, gdy służby lub organy nakażą jego opuszczenie i wskażą bezpieczną drogę.
„Działania ratujące życie i zdrowie nie naruszają praw rodzicielskich, a za dziecko i jego bezpieczeństwo w godzinach zajęć odpowiada szkoła” – zaznaczyło MSWiA.
mo/