Fot. PAP/Mateusz Marek
Fałszywe konta podszywające się pod samorządy i publikujące nieprawdziwe informacje mogą być ścigane na drodze cywilnej i karnej – wskazuje Ministerstwo Cyfryzacji, podkreślając jednocześnie, że nie każda wypowiedź w sieci stanowi dezinformację.
Odpowiedź resortu dotyczy interpelacji posła Tadeusza Samborskiego w sprawie dezinformacji rozpowszechnianej przez konta podszywające się pod oficjalne profile samorządowe. Poseł wskazał na publikowanie nieprawdziwych informacji o organach administracji, Policji, prokuraturze w Prochowicach i Legnicy oraz o nim samym, na profilu wykorzystującym nazwę miasta i herb gminy Prochowice, co może wprowadzać mieszkańców w błąd.
„Podobieństwo nazw, używanie herbu gminnego czy sposobu komunikacji stwarzają realne ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do charakteru i wiarygodności publikowanych treści, sprzyjając dalszemu rozpowszechnianiu dezinformacji. (…) Równoległe działanie dwóch kont o zbliżonej nazwie, tematyce, a także sposobie komunikacji, może doprowadzić do mylnego przypisywania dezinformacyjnych treści oficjalnemu kontu” – napisał poseł.
W odpowiedzi wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski wyjaśnił, że wykorzystanie herbu gminy na nieoficjalnym profilu gminy „może stanowić naruszenie Ochrony herbu gminy i symboli JST”.
„Ustawa o samorządzie gminnym w art. 18 ust. 2 pkt 13 stanowi, że do wyłącznej właściwości rady gminy należy: m.in. podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, a co za tym idzie jeżeli nie jest to dozwolone gmina może dochodzić swoich praw w zakresie używania herbu na drodze cywilnej” – wyjaśnił wiceminister.
W odniesieniu do publikacji fałszywych informacji wiceminister przekazał, że gminy mogą się powołać na przepisy Kodeksu cywilnego dot. dóbr osobistych, w tym dobrego imienia jednostki samorządowej, oraz przepisy Kodeksy karnego, jeżeli dochodzi do podszywania się.
Jednocześnie Paweł Olszewski przypomniał, że „nie każda wypowiedź, czy osąd lub opinia jest dezinformacją”, a „niejednokrotnie za dezinformację uznawana jest krytyka, czy też ostra debata polityczna”. Podkreślił, że w przypadku hejtu, naruszenia dóbr osobistych i pomówień istnieją stosowne ścieżki prawne wynikające z art. 212, 216 i 226 Kodeksu Karnego.
„Pragnę podkreślić, że Gmina, czy sam Burmistrz jest zobowiązany do obrony autorytetu Urzędu i posiada z pewnością zaplecze prawne, które może podjąć odpowiednie kroki, w przypadku działań ściganych z urzędu powinien zwrócić się w tej kwestii do odpowiednich służb” – dodał Olszewski.
mc/