Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek; fot. PAP/Radek Pietruszka
RPO Marcin Wiącek przedstawił Ministerstwu Klimatu i Środowiska opinię do projektu ustawy o pomocy osobom fizycznym poszkodowanym przy realizacji Programu „Czyste Powietrze”. Podkreślił, że projektowane przepisy „wymagają dogłębnego przemyślenia i dopracowania”.
W Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają prace nad ustawą o pomocy beneficjentom - osobom fizycznym poszkodowanym w związku z realizacją Programu Czyste Powietrze. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek po zapoznaniu się z projektowaną ustawą skierował do resortu szereg uwag dotyczących nowych przepisów.
Wątpliwości RPO wzbudził m.in. brak wyraźnego określenia, kto według nowych przepisów może liczyć na pomoc.
„Pojawia się pytanie, czy udzielenie przewidzianych w projekcie form wsparcia dla beneficjentów obciążonych należnością ograniczone jest do okoliczności przestępczego charakteru działań wykonawcy, czy do wszelkich okoliczności leżących po stronie wykonawcy, z zastrzeżeniem braku winy beneficjenta w zakresie niewykonania lub nieprawidłowego wykonania przedsięwzięcia” – dodał Wiącek.
Wątpliwości RPO budzą też proponowane formy wsparcia. Projekt ustawy przewiduje cztery formy pomocy poszkodowanym: zawieszenie spłaty należności; wyłączenie odpowiedzialności za spłatę należności; upoważnienie właściwego funduszu przez beneficjenta do dochodzenia w jego imieniu zwrotu należności od wykonawcy oraz umorzenie należności w całości lub w części, rozłożenie płatności całości lub części należności na raty lub odroczenie terminu spłaty całości lub części należności.
„Na podstawie przepisów projektowanej regulacji trudno stwierdzić bez żadnych wątpliwości, czy formy te są od siebie niezależne, czy też komplementarne, a także – jak już wyżej zostało zauważone – czy wchodzą w grę tylko i wyłącznie w przypadku podejrzenia (a w końcu orzeczenia) o przestępczym charakterze przyczyn leżących po stronie wykonawcy” – uzasadnił RPO.
Zgodnie z projektem ustawy zawieszenie okresu spłaty należności kończy się z upływem 3 miesięcy od dnia złożenia wniosku w tym przedmiocie, chyba że do tego dnia zostało wszczęte postępowanie karne w sprawie objętej zawiadomieniem. Jak zauważył Wiącek, projektowany przepis nie uwzględnia jednak ewentualnych opóźnień ze strony organów ścigania.
„W takiej sytuacji beneficjent może zostać pozbawiony pomocy w formie zawieszenia spłaty należności w związku z upływem terminu, którego biegu nie mógł zatrzymać, a którego przerwanie zależy tylko i wyłącznie od sprawności wykonywania zadań przez organy ścigania” – zauważył Wiącek.
Projekt uzależnia też udzielenie pomocy od zgody wszystkich spadkobierców beneficjenta. Zdaniem rzecznika uzyskanie oświadczenia od wszystkich spadkobierców w wielu przypadkach może być trudne lub niemożliwe.
„Przewidziane w projekcie ustawy formy wsparcia ze swej natury nie prowadzą zaś do uszczuplenia masy spadkowej, a wręcz do jej zachowania. Stąd wymóg przedłożenia takiego oświadczenia wydaje się nieuzasadniony” – dodał RPO.
Dodatkowo z form wsparcia nie mogą skorzystać spadkobiercy pozaustawowi, których prawo do dziedziczenia wynika ze sporządzonego przez beneficjenta testamentu. Zdaniem RPO to wykluczenie jest niezrozumiałe.
Projektowana ustawa wyklucza też osoby, które złożyły wniosek przed 15 lipca 2022 r, co uzasadniono wprowadzonym wówczas mechanizmem prefinansowania zakładającym przelew środków na konto wykonawcy i możliwość działania beneficjenta przez pełnomocnika. RPO zauważył jednak, że wypłata dofinansowania na konto wykonawcy była możliwa przed wprowadzeniem mechanizmu prefinansowania, a nałożenie zwrotu dofinansowania możliwe jest w ciągu 5 lat od zakończenia realizacji przedsięwzięcia.
„Obciążeni należnością w rozumieniu projektu mogą być zatem także beneficjenci sprzed ww. daty. Uzasadnienie projektu nie wyjaśnia, dlaczego mają oni zostać wykluczeni z przewidzianego wsparcia” – napisał Marcin Wiącek.
Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zaapelował o uwzględnienie jego uwag w dalszych pracach legislacyjnych nad ustawą.
Program Czyste Powietrze do jego zawieszenia na jesieni 2024 r. umożliwiał praktyki, które generowały opóźnienia i zaległości oraz sprawiały, że złożone wnioski nie kończyły się podpisaniem umów i wypłatą dotacji. Beneficjenci mogli składać wnioski niepełne, a nawet puste lub podwójne. Takich wniosków było w sumie 115 tys. Taka praktyka wydłużała obsługę wszystkich wniosków przez pracowników wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej, co generowało zaległości.
mc/