fot. PAP/ Rafał Guz
W bieżącym roku Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała 18 skarg dotyczących mobbingu w administracji publicznej. Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki w rozmowie z Serwisem Samorządowym przyznał jednak, że najbardziej drastyczne przypadki z lat poprzednich dotyczyły instytucji samorządowych. Zdaniem szefa PIP mobbing to dziś temat przewodni jeśli chodzi o prawo pracy.
W ostatnich latach to w instytucjach samorządowych dochodziło do najbardziej drastycznych przypadków mobbingu – wynika z informacji, jakie przekazał Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki. Szef PIP poinformował też, że niemal dwa lata temu w województwie warmińsko-mazurskim złożono trzy zawiadomienia o przestępstwie dotyczące kierownika instytucji samorządowej.
Stanecki przyznał, że mobbing to największe wyzwanie ale i zmora obecnych czasów.
„Straty, które ponosimy w organizmie w wyniku mobbingu są szalenie poważne, a poziom stresu bywa porównywalny do tego, który odczuwają żołnierze wracający z frontu. Niestety często też w obawie przed oskarżeniami szefowie obawiają się wydawać polecenia podwładnym, dlatego chcę powiedzieć to głośno: mamy prawo wydawać polecenia i mamy prawo egzekwować ich wykonywanie. Krytyka ze strony pracodawcy to coś naturalnego w stosunku pracy, jednak musi ona być przekazana w odpowiedni sposób” – zaznaczył Stanecki.
Statystyki dotyczące mobbingu są jednak niechlubne. Z opracowań dotyczących zarówno Polski, jak i całej Unii Europejskiej wynika, że problem ten występuje najczęściej w administracji publicznej.
Marcin Stanecki odniósł się też do nowelizacji Kodeksu pracy. Nowe przepisy zakładają możliwość zaliczania do stażu pracy innych okresów wykonywania pracy niż umowa o pracę. Od 1 stycznia uprawnienie to przysługuje m.in. pracownikom samorządowym, a od 1 maja dotyczy wszystkich pracowników. Przedstawiciele samorządów mają jednak wątpliwości jak prawidłowo obliczać wysokość świadczeń w oparciu o nowe przepisy a dotyczą one np. pracowników samorządowych czy nauczycieli.
Główny Inspektor Pracy zgadza się, że zmiana jest kluczowa oraz, że może wzbudzać wątpliwości, zwłaszcza jeśli chodzi o pozyskiwanie pieniędzy na wypłaty dodatków stażowych lub nagród jubileuszowych. Państwowa Inspekcja Pracy nie zmierza jednak wyrażać stanowiska odrębnego od tego, które prezentuje resort rodziny, pracy i polityki społecznej.
„Ta zmiana nas kosztuje, ale jeśli ktoś prowadził działalność gospodarczą lub pracował na kontrakcie i jest w stanie to udowodnić, to obowiązkiem pracodawcy jest wypłata czy to dodatku stażowego czy nagrody jubileuszowej. Pamiętajmy, że jeśli pracownik zdecyduje się pójść do sądu, to dodatkowo konieczne będzie wypłacenie odsetek, dojdą koszty zastępstwa procesowego” – przyznał Marcin Stanecki.
Szef PIP poinformował też, że liczba zgłaszanych uwag w tym zakresie jest symboliczna, a Państwowa Inspekcja Pracy popiera linię ministerstwa w zakresie projektowanych zmian. Dodał też, że zmiany w zakresie stażu pracy budzą ogromne zainteresowanie – na początku maja liczba wniosków wydawanych przez ZUS wyniosła 650 tys.
Od 24 grudnia 2025 roku obowiązują też przepisy nakazujące stosowanie neutralnego języka w ogłoszeniach o naborze do pracy. Choć zmiana w tym zakresie na początku budziła duże emocje, Marcin Stanecki nie ma wątpliwości, że to pójście w dobrym kierunku.
„Badania wskazują na to, że więcej kobiet aplikuje na stanowisko, jeśli w ogłoszeniu jest ono przedstawione neutralnie płciowo. A skoro w samorządach problemem jest znalezienie fachowców, to jest to doskonała okazja, by więcej kobiet mogło skorzystać z ogłoszeń” – dodał Stanecki.
mo/