Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Związek Powiatów Polskich uważa, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zatrzymywania przez starostów prawa jazdy niezbędne są zmiany legislacyjne. Potrzeby takiej natomiast nie widzi resort sprawiedliwości.
W połowie grudnia TK orzekł, że niezgodne z konstytucją są przepisy nowelizacji Kodeksu karnego z 2015 roku dotyczące zatrzymywania przez starostów prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h lub przewożenie niedozwolonej liczby osób na podstawie wyłącznie nieweryfikowalnej informacji policji.
Trybunał uzasadniał wyrok tym, że starosta nie dokonuje samodzielnie ustaleń faktycznych co do rzeczywistego przebiegu zdarzenia, jest związany treścią informacji organu kontroli ruchu drogowego. "Strona nie ma zatem gwarancji rozstrzygnięcia jej sprawy administracyjnej zgodnie ze standardami sprawiedliwej i rzetelnej procedury" - argumentował TK.
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł jest zdania, że w związku z wyrokiem nie będzie zmiany przepisów dotyczących zatrzymywania prawa jazdy. "Nie musimy nic zmieniać, ponieważ Trybunał nie oczekuje zmiany prawa. TK oczekuje od starostów, aby zmienili praktykę. Oznacza to, że starostowie przed wydaniem decyzji będą musieli odbierać stanowisko w sprawie zdarzenia od kierującego pojazdem i od policji" - zaznaczył Warchoł.
Zastępca dyrektora Biura ZPP Grzegorz Kubalski, pytany o wypowiedź Warchoła, przyznaje, że dla starostów kończy się automatyzm i zaczyna konieczność indywidualnej oceny każdego przypadku. "Ale to nie będzie się sprowadzało do tego, że zostanie przyjęte oświadczenie policji i oświadczenie strony, po czym będzie wydana automatycznie taka sama decyzja, jaka była wydawana do tej pory" - podkreśla. Zarzuty kierowcy będą musiały być zbadane, a uzasadnienie decyzji będzie musiało zawierać wyjaśnienie jej motywów.
Według Kubalskiego orzeczenie TK jest dla starostw dużym kłopotem, gdyż zdecydowanie zwiększa pracochłonność realizacji całej procedury, a chodziło o to, by szybko i sprawnie osiągać przyjęty przez ustawodawcę cel. "Na ten moment skończyło się to tym, że będzie to wymagało od nas znacznie więcej pracy i czasu, co oznacza, że sens takiego ukształtowania całej procedury zaczyna być wątpliwy" - ocenił Kubalski.
Dodał, że zmiany tych przepisów "być może z punktu widzenia ministerstwa sprawiedliwości nie są potrzebne", natomiast "my stoimy na stanowisku, że bez zmiany legislacyjnej - w zakresie ustawy o kierujących pojazdami, ewentualnie w Prawie o ruchu drogowym - się nie obędzie".
Kubalski podkreślił, że po wydaniu wyroku przez TK Związek Powiatów Polskich zgłosił problem do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Sprawa ta ma być omawiana na styczniowym posiedzeniu Komisji.
mchom/ woj/