Prezydent RP Karol Nawrocki; fot. PAP/Paweł Jaskółka
Prezydent Karol Nawrocki przekazał w czwartek, że zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia, która m.in. katalogowała je oraz powoływała sieć rzeczników, w tym - Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich. Zdaniem Nawrockiego, ustawa nie chroni praw, a zwiększa biurokrację.
Chodzi o nowelizację ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw – tzw. ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przewidywała ona m.in. skatalogowanie praw i obowiązków uczniowskich oraz powołanie systemu organów ochrony praw uczniowskich (rzeczników na czterech szczeblach, m.in. krajowym i wojewódzkim), w tym Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich.
Nawrocki zaznaczył, że „nie kwestionuje potrzeby ochrony praw uczniów”. Ocenił jednak, że w tej ustawie „nie chroni się praw, a zwiększa biurokrację i zmierza do ideologizacji”.
Zaznaczył, że „polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu”.
„W czasie, gdy szkoły potrzebują lepszego wyposażenia, w dobie kryzysu i braku kadry pedagogicznej, rząd chce wydawać kilka milionów złotych rocznie na dublowanie instytucji Rzecznika Praw Dziecka czy wizytatorów kuratoriów. To niegospodarność” - ocenił.
Ustawa przewidywała m.in. przeniesienie katalogu praw i obowiązków ucznia na poziom ustawowy, wprowadzenie katalogu działań wychowawczych i kar wraz z procedurami ich nakładania (przy zachowaniu zasady pierwszeństwa działań wychowawczych) oraz zagwarantowanie uczniom ustawowego prawa do kształtowania własnego wyglądu.
Zgodnie z zawetowanymi przepisami, uczeń szkoły podstawowej, ponadpodstawowej, artystycznej lub określonej w przepisach placówki miał mieć też prawo m.in. do „kształtowania własnego stroju i wyglądu”.
Zakładała też powołanie systemu organów ochrony praw uczniowskich: Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich (powoływanego na czteroletnią kadencję), wojewódzkich rzeczników praw uczniowskich działających przy kuratorach oświaty, fakultatywnych rzeczników na poziomie gmin i powiatów oraz fakultatywnych – do 1 września 2028 r. – szkolnych rzeczników praw uczniowskich.
Przeciw przepisom wielokrotnie wypowiadały się m.in. nauczycielskie związki zawodowe.
Związek Nauczycielstwa Polskiego ocenił m.in., że propozycja przewidująca powołanie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich „budzi głębokie zaniepokojenie i sprzeciw środowiska nauczycielskiego oraz związków zawodowych” oraz „ignoruje stanowiska przewodniczących komisji dyscyplinarnych oraz związków zawodowych, które wielokrotnie podkreślały, że już obecnie Rzecznik Praw Dziecka ingeruje w postępowania dyscyplinarne w sposób trudny do zrozumienia i często nieproporcjonalny”.
Do weta prezydenta odniosła się minister edukacji Barbara Nowacka.
„Wetomat Nawrockiego tym razem uderzył w postulat młodych i wielu edukacyjnych organizacji pozarządowych - ustawę o prawach i obowiązkach ucznia i Rzeczniku Praw Uczniowskich” - oceniła.
Podkreśliła, że ustawa „wprowadzała porządek w przepisach, dawała jasny katalog praw i obowiązków ucznia w polskiej szkole i poprawiała obecne mętne przepisy między innymi dotyczące kar i nieobecności”.
Z kolei wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer w rozmowie z PAP oceniła, że „pan prezydent jest prawdziwym siewcą destrukcji”.
„Po raz kolejny wykazał, że jest mu bliższe spojrzenie prawicowych populistów przeciwko prawom uczniów, w tym tych pełnoletnich" - powiedziała.
Dodała, że przedstawiciele prezydenta „nie uczestniczą w komisjach, gdzie mogliby w dużym stopniu wskazywać, jakie powinny być zmiany w ustawie albo co uważają, że powinno być inaczej zapisane”.
„Pan prezydent nie chce uczestniczyć w tym procesie, jego przedstawiciele nie uczestniczą w posiedzeniach Komisji Edukacji i Nauki, a na końcu wetuje masowo ustawy" - zaznaczyła.
Zapytana, czy resort ma gotową alternatywę dla weta, odparła: „Chcemy się zapoznać z uzasadnieniem do weta, które zapewne w najbliższym czasie będzie przedstawione przez pana prezydenta”.
Zaznaczyła, że „nie wie, gdzie Prezydent dostrzegł ideologię”. „Czy w uporządkowaniu kwestii stroju uczniów, uszczelnienia procedury usprawiedliwiania nieobecności, czy katalogu kar dla uczniów” - dodała.
pak/ kcz/ mc/