Przystąpimy do takiej przebudowy finansów miast i gmin, która doprowadzi do łatwiejszego finansowania wydatków bieżących - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas II Kongresu Małych i Średnich Miast w Chełmie (woj. lubelskie). Szef rządu zobowiązał się też do znalezienia kolejnych miliardów złotych na budowę kanalizacji i wodociągów tam, gdzie jeszcze ich brak.
"Moje zobowiązanie, tutaj w Chełmie, jest takie: jeżeli wyborcy po raz trzeci powierzą nam stery rządów, czyli zaufają nam - a myślę, że wiarygodność jest naszą główną walutą, głównym priorytetem, hasłem i osiągnięciem - to jeśli tak się stanie, to chcę zagwarantować kontynuację i rozbudowę tych wielkich programów samorządowych" - powiedział do samorządowców premier.
"To po stronie inwestycyjnej, a po stronie wydatków bieżących - przystąpimy do (...) takiej przebudowy finansów waszych miast i gmin, które doprowadzą do łatwiejszego finansowania wydatków bieżących" - zapowiedział Morawiecki.
Premier zauważył, że ze względu na reformy podatkowe obecnie relatywnie mniej funduszy zostaje w budżetach samorządowych.
"Rozumiem to, dlatego przekazaliśmy ponad dziewięć miliardów złotych w 2021 roku, ponad 13 miliardów na wydatki bieżące w końcówce ubiegłego roku. W tym roku również przekażemy dodatkowe środki także na wydatki bieżące dla samorządów" - oświadczył.
Premier zadeklarował, że rząd będzie też dążył do tego, by samorządy miały udział w podatku ryczałtowym, który płacą przedsiębiorcy.
"Dzisiaj PIT, który płaca przedsiębiorcy trafia do budżetu państwa; postaramy się przepracować ten temat z Ministerstwem Finansów tak, aby zapewnić samorządom nowe, dodatkowe źródło dochodów" - zapowiedział.
Szef rządu podkreślał w swoim wystąpieniu, że "Polska samorządna" jest kluczowa dla zrównoważonego rozwoju, a małe i średnie miasta doświadczyły w okresie transformacji bardzo wielu krzywd, problemów, z którymi borykamy się po dzień dzisiejszy.
Jak mówił premier, "lata 90. i początek lat dwutysięcznych to w dużym stopniu zapaść małych i średnich miast". "Później reforma administracyjna, która skupiła większość funkcji administracyjnych wokół miast dużych, bardzo dużych, największych, w znacznym stopniu oznaczała zwielokrotnienie, wzmocnienie problemów miast małych, miasteczek i (...) i miast średniej wielkości" - powiedział szef rządu.
Jak dodał, chodzi o miasta, które wcześniej były np. miastami wojewódzkimi. "Później w dużym stopniu, jak chociażby Chełm, w którym się znajdujemy, przepiękne miasto na wschodzie Polski, zaczęły tracić swoje funkcje społeczno-gospodarcze, bo bardzo wiele z tych wszystkich zadań zostało nadal do wykonania, ale środki poszły gdzie indziej" - powiedział Morawiecki.
Pokazując III RP widzianą przez pryzmat miast małych i średniej wielkości, premier wskazywał skalę ich potrzeb o których słyszy także od samorządowców zgromadzonych w Chełmie.
"Mówiono mi cały czas o braku kanalizacji, wodociągów, podstawowych potrzeb inwestycyjnych" - wyliczał premier.
Jak mówił, pytał samorządowców jak to jest możliwe, skoro ponad rok temu rząd przeznaczył bezprecedensową kwotę ponad 4 mld zł na inwestycje w kanalizację.
"I przyznano mi rację: tak, to była kwota absolutnie bezprecedensowa, ale jednocześnie potrzeby (...) to jest może 40, może 50 mld zł, czyli dziesięciokrotnie większe. Zobaczcie państwo - jak na ten jeden problem z punktu widzenia samorządów (...) można spojrzeć z perspektywy takiej, czy szklanka jest do połowy pełna, czy w połowie pusta" - powiedział Morawiecki.
"Ja pokazałem to, co zrobiliśmy w sposób absolutnie wyjątkowy, bezprecedensowy, przeznaczyliśmy kilka miliardów złotych tylko na to, aby poprawić stan sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, zbudować w ogóle nowe kanalizacje. Przy czym z drugiej strony musiałem też jednocześnie wysłuchać tej innej prawdy, że zapóźnienia ostatnich 30 lat, czy może 130 lat (...) są też ogromne" dodał premier.
Podkreślił, że przyjmuje to jako zadanie do wykonania na kolejne lata dla rządu: "konieczność wysupłania kolejnych miliardów złotych na budowę kanalizacji, wodociągów we wszystkich miastach, miasteczkach, które jeszcze tego nie mają". Jednocześnie zaznaczył, że prosi też samorządowców i mieszkańców tych miast aby dostrzegli, docenili to, co rząd zrobił do tej pory.
Jak przekonywał Morawiecki, żaden rząd wcześniej nie przeznaczał więcej środków z budżetu centralnego na inwestycje samorządowe.
Podkreślał, że przeznaczenie bezprecedensowych kwot na inwestycje publiczne w samorządach nie byłoby możliwe bez uszczelnienia systemu podatkowego i bez naprawy finansów publicznych. "To właśnie stąd wzięły się pieniądze dla samorządowców i mieszkańców Polski gminnej, powiatowej" - dodał.
"Kilkadziesiąt miliardów złotych inwestycji w ramach Polskiego Ładu, kilka miliardów zł w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, kolejne kilkadziesiąt miliardów zł w innych programach finansowanych tylko z budżetu państwa polskiego jak: wsie popegeerowskie, jak inwestycje w specjalne strefy ekonomiczne (...), jak kolejne inwestycje związane z drogami, koleje" - wyliczał premier.
Wskazując skąd wzięły się na to pieniądze wskazał m.in. podatek VAT. "Dość powiedzieć, że przez osiem lat wzrost nominalnego PKB to będzie pewnie 60, 70, może 75-80 proc (...) Tymczasem przyrost dochodów z podatku VAT będzie to ok. 110-120 proc. W jasny sposób widać, że dokonaliśmy tu gigantycznej pracy uszczelnienia, która przekłada się też na lepsze programy społeczne, infrastrukturalne" - powiedział Morawiecki.
Na drugim miejscu wymienił podatek CIT, którego - jak mówił - beneficjentem są w ogromnym stopniu województwa i największe miasta, w szczególności Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź czy Trójmiasto, bo to tam lokują się najczęściej duże podmioty, które płacą ten podatek CIT.
Wpływy z niego - jak wskazał premier - pomimo obniżki stawki z 19 na 9 proc., wzrosły między 2015, a 2023 niemal trzykrotnie - z 33 na ok. 90 mld.
"To także stamtąd bierzemy środki na budowę dróg, na remonty szpitali u was, w waszych samorządach, na budowę nowych szkół i remonty, na budowę żłobków - potroiliśmy miejsca w żłobkach" - wyliczał premier.
Trzeci obszar, to - jak wskazał - podatek PIT. Jak mówił premier, z punktu widzenia samorządów ma on dwa oblicza, bo obniżenie PIT z 17 na 12 proc. plus podniesienie kwoty wolnej od podatku z jednej strony wzmacnia płace netto mieszkańców najmniejszych miast i gmin, ale z drugiej strony powoduje "relatywne ubytki" w samorządzie w porównaniu do sytuacji gdyby tych reform nie było.
"Relatywne ubytki, bo jak się popatrzy na wasze plany, to tych ubytków nie widać, plany konstruowane w maju 2021 r. (...) Ale można zgodzić się z takim założeniem, że ze względu na przekazanie tych środków obywatelom w samorządzie jest relatywnie mniej środków" - powiedział premier.
Jak wskazała Kancelaria Premiera, jednostki samorządu terytorialnego zakończyły rok 2022 nadwyżką operacyjną w kwocie 26,8 mld zł., a dochody samorządów z PIT wzrosły o 77 proc.
Premier zakończył swoje wystąpienie konstatacją, że rząd i samorząd to dwa płuca tego samego organizmu. "Aby organizm rozwijał się dobrze i szybko, to dwa płuca muszą oddychać równomiernie i ja wierzę w tę współpracę, w to, że wartością jest normalność i wolność, którą wy samorządowcy dajecie swoim mieszkańcom" - powiedział szef rządu.
II Kongres Małych i Średnich Miast zorganizowany przez Związek Miast Polskich, Unię Miasteczek Polskich oraz miasto Chełm odbywa się w dniach 19-21 kwietnia. Jego celem jest przede wszystkim podsumowanie dotychczasowych lokalnych i krajowych polityk rozwoju, dedykowanych małym i średnim miastom. Kongres objął patronatem honorowym Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki oraz Minister Funduszy i Polityki Regionalnej Grzegorz Puda
js/