Fot. PAP/M. Kmieciński
Planowana podwyżka akcyzy na płyny do papierosów elektronicznych z 14,40 zł do 22 zł za 10 ml, czyli o 52,8 proc., może poważnie zagrozić polskim producentom, przede wszystkim małym i średnim przedsiębiorstwom. Zdaniem ekspertów i przedsiębiorców związanych ze Stowarzyszeniem Obrony Praw Przedsiębiorców (STOPP) nowe przepisy mogą doprowadzić do ograniczenia legalnej sprzedaży, rozwoju szarej strefy oraz wzmocnienia pozycji międzynarodowych koncernów tytoniowych. Jednocześnie nowelizacja przewiduje zniesienie 40-złotowej akcyzy od wymiennych wkładów do e-papierosów.
Podczas konferencji prasowej „Akcyza dla wybranych? Kto faworyzuje koncerny, uderza w MŚP?” przedstawiciele STOPP zaprezentowali petycję skierowaną do prezydenta Karola Nawrockiego. Dokument, złożony 6 października w Kancelarii Prezydenta, zawiera apel o zawetowanie uchwalonej 18 września nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym (druk sejmowy nr 2839, rządowy projekt UD363). Ustawa, którą Senat przyjął 24 września bez poprawek, przewiduje zmiany w opodatkowaniu e-papierosów. Termin na jej podpisanie lub zawetowanie upływa 15 października.
W petycji przedstawiciele branży przypominają przedwyborcze deklaracje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące sprzeciwu wobec podnoszenia podatków i ochrony polskich przedsiębiorców.
„Szanowny Panie Prezydencie, polscy przedsiębiorcy oraz miliony konsumentów z nadzieją przyjmowali akceptowane przez Pana zasady zawarte w programie gospodarczym - Kontrakcie z Polakami („Plan 21”) - oraz w podpisanej w Toruniu deklaracji. Pana jednoznaczny sprzeciw wobec podnoszenia istniejących podatków, składek i opłat stanowił dla środowisk wolnorynkowych wyraźny sygnał, że instytucja Prezydenta RP będzie stać na straży stabilności domowych budżetów Polaków.
Przedmiotowa regulacja wprowadza dotkliwe i niespójne obciążenia dla polskich konsumentów oraz rodzimego kapitału. Prosimy o jej odrzucenie w oparciu o konstytucyjne zasady ochrony obywateli przed nadmiernym fiskalizmem, potrzebą bezwzględnej ochrony polskiego sektora MŚP przed finansową eliminacją z rynku oraz w trosce o poszanowanie elementarnych standardów legislacyjnych i zawartych umów społecznych” - odczytał podczas konferencji Piotr Zieliński, prezes STOPP.
Zgodnie z przyjętą nowelizacją stawka akcyzy na płyny do papierosów elektronicznych wzrośnie z 1,44 zł do 2,20 zł za mililitr, czyli o 52,8 proc. Tymczasem przyjęta w 2024 r. mapa akcyzowa przewidywała na 2027 r. stawkę 1,80 zł za mililitr. Nowa regulacja podnosi ją zatem o kolejne 22,2 proc.
Skala wzrostu jest jeszcze bardziej widoczna w dłuższej perspektywie. Do końca lutego 2025 r. akcyza wynosiła 0,55 zł za mililitr. Od 1 stycznia 2027 r. ma wzrosnąć do 2,20 zł, osiągając czterokrotność stawki obowiązującej niespełna dwa lata wcześniej.
Jednocześnie nowelizacja znosi 40-złotową akcyzę od wymiennych wkładów do e-papierosów. Opodatkowany pozostanie wyłącznie zawarty w nich płyn.
Jak wskazał Piotr Zieliński, gotowe wkłady są importowane przede wszystkim przez międzynarodowe koncerny tytoniowe, w dużej mierze z Chin. Z kolei płyny sprzedawane w tradycyjnych 10-mililitrowych butelkach są produkowane głównie przez polskie firmy z sektora MŚP, podlegające zarówno przepisom dyrektywy tytoniowej, jak i regulacjom akcyzowym.
„Obowiązująca dziś ustawa przewiduje akcyzę w wysokości 40 złotych od każdego wymiennego wkładu do e-papierosa i taką stawkę utrzymywała jeszcze pierwsza wersja rządowego projektu z lutego 2026 r. Ministerstwo Finansów motywowało to tym, że wkłady jednorazowe są bardzo atrakcyjne dla nieletnich konsumentów. W drugiej wersji projektu MF wycofało jednak tę opłatę od gotowych wkładów, którą wcześniej samo nałożyło, kosztem podniesienia akcyzy na płyny do elektronicznych papierosów ponad poziom zapisany w mapie akcyzowej” - powiedział Piotr Zieliński.
Eksperci zwracają uwagę, że skutki podwyżki akcyzy nie ograniczają się do wzrostu ceny produktu. Wyższe stawki oznaczają również większe obciążenia finansowe dla producentów, wynikające z obowiązku ustanawiania zabezpieczeń akcyzowych.
Jak wyjaśnił Krzysztof Rutkowski, ekspert ds. akcyzy z Kancelarii Doradztwa Celnego i Podatkowego KDCP Rutkowski i Wspólnicy, wzrost podatku wymusza na przedsiębiorcach zaangażowanie dodatkowego kapitału, co szczególnie dotkliwie odczuwają mniejsze firmy.
„Jeżeli stawka akcyzy rośnie, to firmy muszą wyłożyć więcej pieniędzy - czy to w postaci gotówkowej, czy gwarancji bankowych, czy ubezpieczeniowych. W związku z powyższym mamy tu do czynienia z, nazwijmy to, antyuprzywilejowaniem tej grupy producentów, ponieważ zarówno ich produkt, jak i cały biznes po prostu traci” - ocenił Krzysztof Rutkowski.
Podobne obawy wyraził Łukasz Miernik, przedsiębiorca związany z branżą. Jego zdaniem konieczność zwiększania zabezpieczeń akcyzowych prowadzi do wieloletniego zamrażania znacznych środków finansowych, ograniczając możliwości rozwoju i bieżącego funkcjonowania firm.
„Zwiększenie stawki akcyzy oznacza zwiększenie takiego zabezpieczenia lub znacznego ograniczenia produkcji. Firmy produkcyjne już teraz zastanawiają się, skąd wezmą na to pieniądze, biorąc pod uwagę, że sprzedaż w legalnym kanale zaczyna stopniowo spadać. Propozycja ministerstwa, która miałaby niejako uszczelnić naszą branżę, przypomina trochę przyklejenie plasterka na cieknącą ranę” - powiedział Łukasz Miernik.
Zdaniem Krzysztofa Rutkowskiego kolejna podwyżka akcyzy może przynieść skutki odwrotne do zakładanych. Ponieważ płyny do e-papierosów są stosunkowo łatwe do wytworzenia poza legalnym obrotem, wzrost ich cen może sprzyjać rozwojowi nielegalnego rynku i w konsekwencji ograniczyć wpływy budżetowe.
Ekspert zwrócił również uwagę na związane z tym zagrożenia dla konsumentów, wynikające z braku kontroli nad składem i jakością produktów pochodzących z szarej strefy.
„Na podstawie danych udostępnianych przez Ministerstwo Finansów widzimy, że już ostatnia podwyżka akcyzy z 0,96 zł do 1,44 zł za mililitr e-liquidu, obowiązująca od 1 stycznia 2026 r., zmniejszyła ilość legalnie sprzedawanego płynu o 20 proc. - w okresie od kwietnia do lipca 2026 r. w porównaniu z tym samym okresem 2025 r. Ten popyt nie zniknął, tylko przeniósł się do szarej strefy. Samo ministerstwo w ocenie skutków regulacji przyznaje, że przy podwyżce do 2,20 zł spadek legalnej sprzedaży wyniesie kolejne 25 proc.” - powiedział Krzysztof Rutkowski.
Według przywoływanego przez STOPP raportu Instytutu Fraunhofera z 2026 r. szara strefa stanowi już około 58 proc. polskiego rynku e-papierosów. Stowarzyszenie szacuje, że związane z nią roczne straty budżetu państwa z tytułu niezapłaconej akcyzy sięgają około 2 mld zł.
Przedstawiciele organizacji wskazują również na różnice w poziomie opodatkowania między Polską a państwami sąsiednimi. Po wejściu w życie nowych stawek akcyza od 10 ml płynu wyniesie w Polsce 22 zł, podczas gdy według stawek przewidzianych na 2027 r. w Niemczech będzie to około 14,30 zł, w Czechach około 17,90 zł, a na Słowacji około 13 zł.
Stowarzyszenie apeluje do prezydenta o zawetowanie nowelizacji i utrzymanie od 1 stycznia 2027 r. stawki akcyzy w wysokości 1,80 zł za mililitr, zgodnie z wcześniej przyjętą mapą akcyzową. Zdaniem organizacji stawka ta powinna być jednakowa zarówno dla płynów sprzedawanych w butelkach, jak i tych znajdujących się we wkładach do e-papierosów.
STOPP postuluje również zapewnienie przedsiębiorcom co najmniej sześciu miesięcy na dostosowanie się do nowych obowiązków. Jak argumentuje stowarzyszenie, taki okres wynika z przepisów Prawa przedsiębiorców.
Organizacja przypomina przy tym, że 2 lipca prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego inną ustawę podatkową, wskazując na zbyt krótkie vacatio legis. Tymczasem obecna nowelizacja przepisów akcyzowych pozostawia przedsiębiorcom około dwóch miesięcy na przygotowanie się do zmian.
Źródło informacji: Stowarzyszenia Obrony Praw Przedsiębiorców STOPP