Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Resort klimatu nie planuje wprowadzenia ogólnokrajowych ograniczeń godzin funkcjonowania myjni bezdotykowych. Zdaniem wiceszefowej MKiŚ Anity Sowińskiej samorządy posiadają już wystarczające instrumenty prawne do regulowania tych kwestii.
Grupa posłów PiS wystąpiła do resortu klimatu z interpelacją, w której zwróciła uwagę na coraz częstsze skargi mieszkańców na hałas generowany przez całodobowe myjnie bezdotykowe zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie domów i mieszkań.
„Generują one uciążliwy hałas, m.in. związany z pracą agregatów, sprężarek, pomp wysokociśnieniowych, a także z intensywnym ruchem pojazdów, rozmowami użytkowników czy odgłosami mycia pojazdów w godzinach nocnych. Skutkuje to znacznym pogorszeniem komfortu życia mieszkańców, zakłóceniem ciszy nocnej oraz odpoczynku, szczególnie w godzinach późnowieczornych i nocnych” – wskazano w interpelacji.
Zdaniem posłów obecne regulacje prawne nie przewidują jednoznacznych i skutecznych instrumentów pozwalających na ograniczenie godzin ich funkcjonowania. Dlatego zapytali resort klimatu o możliwość opracowania tego typu rozwiązań.
W odpowiedzi wiceminister klimatu Anita Sowińska zapewniła, że każda zgłoszona interwencja dotycząca uciążliwości hałasowej generowanej przez całodobowe myjnie bezdotykowe jest przedmiotem szczegółowej analizy ministerstwa.
Wiceszefowa MKiŚ poinformowała jednak, że "ministerstwo nie planuje zmian legislacyjnych polegających na wprowadzeniu ogólnokrajowych ograniczeń czasowych funkcjonowania myjni bezdotykowych zlokalizowanych na obszarach zabudowy mieszkaniowej".
„Wprowadzenie jednolitego, krajowego limitu godzinowego byłoby nieproporcjonalne względem skali występowania tego problemu. Ponadto, pomijałoby lokalne uwarunkowania, faktyczne poziomy hałasu oraz naruszałoby swobodę działalności gospodarczej przedsiębiorców dotrzymujących norm” – zaznaczyła Sowińska.
W ocenie wiceminister obowiązujące przepisy zapewniają wystarczającą ochronę osób narażonych na oddziaływanie hałasu oraz umożliwiają podejmowanie adekwatnych działań w przypadku stwierdzenia naruszeń. „Stąd w ocenie Ministerstwa, ewentualne problemy o charakterze lokalnym mogą być skutecznie rozwiązywane w ramach istniejących instrumentów prawnych, bez konieczności wprowadzania rozwiązań o charakterze powszechnym” - dodała.
Na pytanie, czy resort przewiduje przekazanie gminom większych kompetencji do regulowania godzin pracy myjni bezdotykowych Sowińska wskazała, że ministerstwo nie ma takich planów, „ponieważ jednostki samorządu terytorialnego dysponują już instrumentami prawnymi umożliwiającymi reagowanie na lokalne problemy związane z hałasem”.
Wiceszefowa MKiŚ przywołała art. 157 ustawy Poś, zgodnie z którym rada gminy może, w drodze uchwały, ustanawiać ograniczenia co do czasu funkcjonowania instalacji lub korzystania z urządzeń, z których emitowany hałas może negatywnie oddziaływać na środowisko.
W odpowiedzi na pytanie o obecnie dostępne narzędzia prawne, które mogą być skutecznie stosowane przez mieszkańców i samorządy w celu ograniczenia negatywnego wpływu całodobowo działających myjni bezdotykowych Sowińska podkreśliła, że w tym kontekście kluczowe jest zgłaszanie przypadków uciążliwości akustycznych właściwym organom, co umożliwia podjęcie działań kontrolnych i administracyjnych w ramach obowiązujących przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska.
Według wiceszefowej MKiŚ istotną rolę odgrywa również planowanie przestrzenne, pozostające w zakresie kompetencji gminy. „Odpowiednie ustalanie przeznaczenia terenów oraz zasad lokalizacji obiektów mogących powodować uciążliwości pozwala na zapobieganie konfliktom już na etapie planowania” – wskazała Sowińska.
mp/