
W 2029 r. 66 spośród 102 włodarzy gmin w Świętokrzyskiem nie będzie mogło ponownie kandydować na zajmowane stanowiska, jeśli przepisy o dwukadencyjności nie ulegną zmianie. Według zestawienia opracowanego na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej co trzeci z nich należy do partii politycznej.

W kolejnych wyborach samorządowych 121 spośród 177 włodarzy gmin w Łódzkiem osiągnie limit dwóch kadencji i według obowiązujących przepisów straci prawo do reelekcji. Ograniczenie obejmie m.in. prezydent Łodzi Hannę Zdanowską oraz rządzących Zgierzem, Skierniewicami i Tomaszowem Mazowieckim.

Nie ma przekonujących argumentów, iż w 2029 roku dojdzie do załamania systemu samorządowego i swoistej „katastrofy kadrowej” związanej z uniemożliwieniem ponownego startu w wyborach tzw. wielokadencyjnym burmistrzom – uważa prof. Adam Gendźwiłł. Jego zdaniem, usunięcie limitu kadencji powinno się łączyć z wprowadzeniem większej kolegialności w podejmowaniu decyzji.

Referendum w sprawie dwukadencyjności wójtów i burmistrzów proponuje przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP Stanisław Jastrzębski. Glosowanie miałoby się odbyć podczas najbliższych wyborów parlamentarnych.

W 2029 r. 66 spośród 102 włodarzy gmin w Świętokrzyskiem nie będzie mogło ponownie kandydować na zajmowane stanowiska, jeśli przepisy o dwukadencyjności nie ulegną zmianie. Według zestawienia opracowanego na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej co trzeci z nich należy do partii politycznej.

„Jeśli ktoś dobrze pracuje, rozwija gminę i cieszy się poparciem społecznym, to dlaczego odbierać mieszkańcom możliwość ponownego wyboru?” – pyta burmistrz gminy Sianów Maciej Berlicki. Podobne stwierdzenia wysuwają też inni samorządowcy i pytają o wprowadzenie limitu kadencji także dla posłów i senatorów.