Fot. PAP/Albert Zawada
Powrót do projektu ustawy ws. walki z wykluczeniem komunikacyjnym jest konieczny - ocenił w we wtorek podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Kontekstem wystąpienia wiceszefa MI i jednocześnie pełnomocnika rządu ds. wykluczenia komunikacyjnego były zawetowanie z końcem sierpnia br. przez prezydenta ustawy dot. walki z wykluczeniem komunikacyjnym, ale też informacja z raportu resortu infrastruktury, iż wykluczeniem komunikacyjnym w Polsce jest objętych 10-14 mln osób.
Bukowiec ocenił, że zapisy ustawy dawały szansę na zbudowanie systemu przeciwdziałającemu wykluczeniu przez marszałków, którzy mają do tego odpowiednie instrumenty regionalne, ale też wielu z nich ma swoje spółki transportowe, a część dysponując już koleją, rozwija segment autobusowy.
- Musimy wrócić do tego projektu, bo on jest po prostu dobry, wynika z pewnych doświadczeń z różnych stron. Chcemy doprowadzić do tego, żeby marszałkowie rozwijali swoją sieć zabezpieczenia komunikacyjnego - podkreślił wiceminister.
Bukowiec zwrócił uwagę, że w ustawie były zapisy dotyczące m.in. cyfrowych rozkładów jazdy. - I przygotowaliśmy się do tego, żeby można było doprowadzić do sytuacji, że pasażer, na końcu tego procesu, dojedzie na jednym bilecie. Być może ta sieć powinna być również pod jednym szyldem na koniec, np. transport podlaski albo komunikacja śląska - obrazował Bukowiec wskazując, że jej tworzenie powinno być też możliwe przy udziale podwykonawców prywatnych.
Uwagi prezydenta do zawetowanej ustawy wiceszef MI uznał za trzecio i czwartorzędne. - Możemy się spierać, jak kreować te umowy wieloletnie, czy trzy czy pięć, czy dziesięć lat. Po wnioskach ze strony samorządowej, szczególnie marszałków, zaproponowaliśmy kompromisowo pięć lat, żeby można było to robić w sposób elastyczny - wyjaśniał pełnomocnik.
- Uwaga o tym, że przy transporcie na życzenie nie ma ulg ustawowych: w polskich przepisach prawa ulgi są na transport regularny, czyli mówimy o transporcie autobusowym i transporcie kolejowym. To jest transport dodatkowy osobowy, samochodowy, więc nie mogliśmy tego zastosować, a wielu wójtów i burmistrzów już dzisiaj taki transport organizuje - argumentował Bukowiec.
Z końcem sierpnia Bukowiec informował, że w najbliższych tygodniach MI ma wrócić do pracy nad rozwiązaniami likwidującymi wykluczenie komunikacyjne, albo na bazie ustawy zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego, albo w oparciu o modyfikację już istniejących przepisów.
Pod koniec sierpnia br. prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy, która miała walczyć z wykluczeniem komunikacyjnym, wprowadzając m.in. obowiązek zapewnienia komunikacji zbiorowej w województwach, powiatach i gminach. Prezydent uznał, że przepisy mogły doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń.
Kancelaria Prezydenta RP przypomniała, że głowa państwa podobne przepisy zawetowała w listopadzie ub.r., gdyż rząd chciał skrócić okres umów na przewozy z 10 do 3 lat.
Ustawa z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw nakładała na organizatorów obowiązek zapewnienia skomunikowania podstawowych ośrodków administracyjnych na trzech poziomach samorządów. W dni powszednie miały to być co najmniej cztery pary połączeń, a w dni wolne – co najmniej dwie pary.
Przepisy wprowadzały definicję przejazdu na żądanie jako elastycznej formy transportu realizowanej samochodem osobowym (do 9 osób łącznie z kierowcą).
Zgodnie z treścią ustawy marszałek województwa miał zyskać nową rolę integratora, odpowiedzialnego za koordynację wszystkich przewozów - publicznych i komercyjnych - na obszarze województwa.
Nowela zmieniała też nazwę Funduszu rozwoju przewozów autobusowych na Fundusz przeciwdziałania wykluczeniu transportowemu. Dopłatami z Funduszu miałaby móc zostać objęta także komunikacja miejska, ale wyłącznie na odcinkach wyjeżdżających poza granice miasta - dla miast do 50 tys. mieszkańców.
Ponadto, gminy miejskie miały zostać zobowiązane do udostępnienia określonej liczby przystanków i dworców wszystkim operatorom, również komercyjnym, aby uniknąć zmuszania pasażerów do przesiadek na obrzeżach miast. Dodatkowo ustawa zakładała nadanie ochrony funkcjonariusza publicznego kontrolerom biletów.
mtb/ mick/ mp/