Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski; fot. PAP/Łukasz Gągulski
Komisarz wyborczy w Krakowie wydał we wtorek postanowienie o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa przed upływem kadencji. Wyborcy pójdą do urn 24 maja.
Referendum dotyczy nie tylko odwołania Miszalskiego z funkcji, ale też odwołania całej Rady Miasta Krakowa.
Aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa (czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze). W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792.
Wniosek o odwołanie prezydenta Krakowa został złożony przez przeciwników Aleksandra Miszalskiego w połowie marca. Podpisało go niemal 134 tys. mieszkańców.
„Nie sądziliśmy, że to skończy się tak spektakularnym sukcesem” – powiedział na konferencji prasowej 11 marca, przed złożeniem w KBW kart z podpisami, jeden z organizatorów zbiórki, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Jak ocenił, Kraków oczekuje szybkich zmian i dlatego podpisy udało zebrać się tak szybko.
Grupa osób, rozpoczynając 27 stycznia zbiórkę podpisów poparcia pod wnioskiem ws. organizacji referendum, podkreślała, że nie jest to akcja polityczna. Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.
Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego krytyków rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych. Odpierając zarzuty przeciwników mówił o inwestycjach w transport, szkoły, bezpieczeństwo i przestrzeń publiczną i dodał, że „chce być rozliczany z efektów swojej pracy dla Krakowian".
„Wierzę, że Kraków zasługuje na stabilność, odpowiedzialność i dokończenie rozpoczętych działań. Dlatego każdego dnia w tych najbliższych 7 tygodniach będę się starał przekonać Was, że warto pozwolić mi dokończyć kadencję i wtedy zdecydować co dalej. Referendum w sprawie odwołania zawsze mobilizuje przeciwników. Tak działa ten system. Dlatego jeśli uważacie, że powinienem dokończyć kadencję, w dniu referendum zostańcie w domu (...) Ostateczna decyzja - jak zawsze - należy do Was" - napisał prezydent.
Miszalski został prezydentem Krakowa w wyniku II tury wyborów w kwietniu 2024. Uzyskał 133 703 głosy. Jego kontrkandydat, radny, przedsiębiorca Łukasz Gibała otrzymał 128 269 głosy.
Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą. Kluby opozycyjne to PiS i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.
bko/ rbk/ sdd/ mc/