Poseł Piotr Uściński, b. wiceminister rozwoju i technologii; fot. PAP/Przemysław Piątkowski
Możliwość uzyskiwania decyzji o warunkach zabudowy na wnioski złożone po 1 września br. również w tych gminach, które nie uchwaliły jeszcze planu ogólnego - to założenie projektu noweli, który przygotowali posłowie Rozwoju Plus. Chodzi o to - podkreślali - by nie blokować nowych inwestycji.
Od wtorku obowiązują nowe przepisy dotyczące decyzji o warunkach zabudowy; WZ-tkę na nowo złożony wniosek będą mogły wydawać tylko te samorządy, które uchwaliły plany ogólne.
W gminach, w których plan ogólny jeszcze nie wszedł w życie, nadal mogą być wydawane decyzje o warunkach zabudowy, ale dotyczy to tylko postępowań wszczętych wcześniej.
Według informacji przekazanej w czwartek przez wiceszefa resortu rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego, plany ogólne uchwaliło 946, czyli 38 proc. wszystkich gmin - tym samym osiągnięty został wskaźnik kamienia milowego KPO, który ostatecznie, po rewizjach, został ustalony na poziomie 30 proc. - Oznacza to, że nie ma zagrożenia dla środków, które popłyną do tych gmin, które na czas przyjęły plany ogólne - powiedział Lewandowski w Sejmie, odpowiadając na pytania posłów.
Na piątkowej konferencji w Sejmie Piotr Uściński mówił, że ministerstwo mimo wiedzy, że większość gmin nie wyrobi się z tym terminem, nie wdrożyło rozwiązań, które zabezpieczą możliwość sprawnego funkcjonowania procesów inwestycyjnych w Polsce. „Doszło do kuriozalnej sytuacji, że niektóre procesy mogą być zablokowane” – powiedział Uściński.
Według niego, takich inwestorów indywidualnych może być co roku ok. 70 tys.
„Albo w swoich miejscowościach, na swoich działkach, korzystają z obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i budują wtedy na tej podstawie, albo muszą występować o WZ-tki. Od 1 września tam, gdzie nie ma planów ogólnych, WZ-tki nie mogą być wydawane. Założenia były inne” – mówił Uściński, b. wiceminister rozwoju i technologii, odpowiadający za budownictwo i mieszkalnictwo.
W tej sytuacji Rozwój Plus chce, żeby „ci inwestorzy, którzy nie mają swojej nieruchomości na planie miejscowym zagospodarowania przestrzennego, mogli uzyskiwać WZ-tki aż do uchwalenia przez gminę planów ogólnych”.
„A potem, kiedy już będzie uchwalony plan ogólny, żeby jeszcze przez dwa lata można było uzyskiwać WZ-tki, bez konieczności miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tak aby nie wstrzymywać procesów planistycznych tam, gdzie gminy nie zrobią jeszcze planów miejscowych” – tłumaczył Uściński.
Na stałe posłowie Rozwoju Plus chcą, żeby domy rodzinne budowane na własne potrzeby mieszkaniowe można było budować w sposób mniej restrykcyjny – i uzyskiwać WZ-tki również poza obszarem uzupełnienia zabudowy.
Posłowie proponują też rozwiązanie dla rolników, aby zabudowa zagrodowa nie mogła być ograniczana w obszarze uzupełnienia zabudowy. Jak zaznaczył Uściński, plany ogólne w tych gminach, które już je przyjęły lub przyjmą w najbliższym czasie, chronią niektóre obszary przed zabudową: doliny rzek, obszary cenne przyrodniczo i takie, które z jakiegoś powodu nie mogą być zabudowane.
„Natomiast nie możemy ograniczać polskich gospodarstw w zabudowie tylko do strefy uzupełnienia zabudowy. Dajmy polskim rolnikom mieszkańcom wsi możliwość funkcjonowania na wsi. Niech każdy może zbudować swój dom” – mówił poseł.
Wezwał rządzących, żeby jak najszybciej projekt jego klubu trafił pod obrady Sejmu. „Bo przepisy wygasły 31 sierpnia i musimy jak najszybciej dać rozwiązania pomostowe dla polskich inwestorów” – powiedział Uściński.
jawa/ mam/