Rzecznik rządu Piotr Mueller (z prawej) oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda; fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Dokumenty związane z Krajowym Planem Odbudowy zostały oficjalnie złożone w Komisji Europejskiej, już w tej formalnej wersji, przez specjalny system informatyczny wykorzystywany przez KE, co zamyka proces składania KPO przez Polskę - poinformował w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.
„W piątek Rada Ministrów przyjęła ten projekt, został przesłany jeszcze w formie roboczej, a dzisiaj zakończyliśmy już proces składania Krajowego Planu Odbudowy w Komisji Europejskiej” - powiedział Piotr Müller podczas briefingu prasowego przed siedzibą KPRM.
Towarzyszący mu wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda powiedział, że Krajowy Plan Odbudowy to gigantyczny program reform na najbliższe pięć lat.
Buda zapewnił, że w dokumencie znalazły się wszystkie uwagi wynegocjowane z Lewicą, a także uwagi, które wpłynęły w trakcie konsultacji społecznych, przede wszystkich dotyczące samorządów i rolnictwa. „Dokument na ten moment jest zamknięty, tzn. nie podlega weryfikacji. Dlatego odwlekanie głosowania, decyzji w tej sprawie czy ratyfikacji jest nieuzasadnione, bo z naszej inicjatywy nic w tym dokumencie już się zmienić nie może” - podkreślił.
Wiceminister zaapelował do wszystkich klubów parlamentarnych, by zagłosowały nad ratyfikacją po to, by „nadać procedurze kolejne kroki i móc w okresie letnim skorzystać z pierwszych środków z KPO”.
Müller poinformował z kolei, że premier Mateusz Morawiecki spotka się we wtorek z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim w ramach dyskusji o wdrażaniu środków unijnych z nowej perspektywy unijnej i Funduszu Odbudowy.
Buda pytany o kwestię wcześniejszych informacji o ewentualnych dwóch tygodniach na wprowadzenie korekt do dokumentu od złożenia jego wersji roboczej przypomniał, że „Komisja Europejska powiedziała, że po złożeniu nieformalnym, po zatwierdzeniu przez Radę Ministrów są maksymalnie dwa tygodnie na roboczą dyskusję z Komisją (…) Uznaliśmy, że nie ma powodu, by czekać maksymalnie dwa tygodnie” - powiedział Buda.
„Myśmy dziś to spotkanie (z przedstawicielami KE - PAP) odbyli, wyjaśniliśmy sobie szczegóły, nie wymagały one żadnych poprawek naszego planu, stąd dzisiaj oficjalnie go złożyliśmy. (...) Mogliśmy to zrobić za kilka dni, mogliśmy to zrobić dzisiaj” – przekazał. Jak dodał - 3 maja w Brukseli jest dniem roboczym, tak że „nie było żadnego problemu”.
Pytany o planowane na środę rozpoczęcie prac zespołu roboczego z udziałem samorządów ws. KPO, Buda stwierdził, że rozmowy te nie będą dotyczyły treści Krajowego Planu Odbudowy. „Ta sprawa jest absolutnie zamknięta. Na poziomie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu spotkaliśmy się kilka razy. Kilkanaście godzin poświęciliśmy na dyskusję w tej sprawie i bardzo dużo udało się zmienić na rzecz samorządów” - zaznaczył Buda. „Natomiast dyskusja i zespół roboczy, który powołaliśmy, dotyczy pracy nad wdrażeniem KPO. Będziemy zapewne rozmawiać jeszcze ze dwa miesiące na ten temat” - zapowiedział.
„Treść KPO, interwencje i reformy tam zawarte - to już nie może się zmienić” - podkreślił wiceminister funduszy i polityki regionalnej.
Zapewnił, że „w Komitecie Monitorującym będą przedstawiciele: samorządów, związków zawodowych, przedsiębiorców - pełen katalog podmiotów, które chciały uczestniczyć w tym Komitecie”.
Pytany o zapewnienie samorządowców, że nie będą w przyszłości brali odpowiedzialności za pożyczki wzięte z Funduszu Odbudowy, wiceminister Buda przypomniał, że „Polska w pierwszej kolejności korzysta z pożyczek - ok. 11 mld euro”. Jak zaznaczył – „jest jeszcze kolejna pula do wykorzystania w najbliższych dwóch latach. Dopiero po wykorzystaniu całej kwoty będziemy mogli powiedzieć, jak te proporcje się rozkładają” - powiedział wiceminister.
Wyjaśnił, że „pożyczka dla beneficjenta końcowego - może być dotacją, czy częściową dotacją. Po drugie wykorzystujemy dzisiaj 1/3 z tych pożyczek. Będziemy programowali kolejne, a mamy na to czas do 2023 r.” - powiedział Buda.
We wtorek Sejm ma głosować nad ratyfikacją decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub.r. w sprawie zwiększenia zasobów własnych Unii. Ratyfikacja jest niezbędna do uruchomienia wypłat z Funduszu Odbudowy. Podział środków jest opisany w Krajowym Planie Odbudowy.
KPO musi przygotować każde państwo członkowskie i przesłać do Komisji Europejskiej. W dokumencie wyodrębniono część grantową i pożyczkową. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro. Na tę kwotę składa się 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek.
„Jeżeli miałbym krótko odpowiedzieć (co zawiera KPO – PAP), to po pierwsze: szpitalnictwo i cały system służby zdrowia” - wyjaśnił Buda mówiąc o głównych zagadnieniach KPO. Poinformował, że na ten cel zostanie przeznaczonych kilkanaście miliardów. „Wszyscy wiemy, jak ucierpiało szpitalnictwo, zostało przetestowane w związku z pandemią. Więc będziemy widzieli w każdej jednostce gigantyczne nakłady na placówki ochrony zdrowia” - powiedział.
„Następnie (...): ogromne inwestycje w zakresie transportu niskoemisyjnego, zeroemisyjnego, to są koleje, to jest transport autobusowy niskoemisyjny. Następnie: czyste powietrze - to, na czym nam najbardziej zależy - klimat, ochrona klimatu, czyli wymiana przysłowiowych +kopciuchów+, ale też farmy fotowoltaiczne, farmy wiatrowe” - wyliczał wiceminister funduszy i polityki regionalnej. „Cała masa inwestycji dotyczących szkolnictwa, żłobki, przedszkola (…) Te wszystkie zadania mieszczą się w Krajowym Planie Odbudowy (…) To jest gigantyczny program reform na najbliższe pięć lat” - podkreślił.
Rzecznik rządu i wiceminister pytani byli również o to, czy w KPO będą środki na rolnictwo i obszary wiejskie. „Środki na politykę rolną są oczywiście w gigantycznej części w klasycznym budżecie unijnym, ale również w KPO” - wyjaśnił Müller. „To jest ponad 2,5 mld euro na same rolnicze zadania, na tereny wiejskie dużo, dużo więcej” - dodał Buda.
mja/ mam/