Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Obowiązujące przepisy dotyczące usuwania i przechowywania pojazdów są kompleksowe i MSWiA nie ma informacji odnośnie prac zmierzających do ich zmiany – poinformował wiceszef resortu Czesław Mroczek w odpowiedzi na interpelację dotyczącą usuwania porzuconych aut.
Odpowiedź wiceministra ma związek z interpelacją posła Marka Sowy w sprawie usprawnienia procedur dotyczących usuwania z przestrzeni publicznej porzuconych pojazdów, które stanowią zagrożenie ekologiczne, utrudniają ruch oraz powodują znaczne koszty dla samorządów.
Poseł powołując się na zgłaszających się do niego samorządowców przekazał, że „obecne przepisy w niewystarczającym stopniu umożliwiają skuteczną walkę z problemem porzuconych pojazdów, zwłaszcza w przypadkach, gdy właściciel jest nieznany, uchyla się od odpowiedzialności lub celowo porzuca pojazd w celu uniknięcia kosztów utylizacji”.
„Problem porzuconych pojazdów narasta i obciąża budżety samorządów, a jednocześnie obniża estetykę przestrzeni publicznej i powoduje zagrożenia ekologiczne. Dlatego, jak podkreślają samorządowcy, konieczne jest wprowadzenie zmian legislacyjnych, które pozwolą skuteczniej i szybciej reagować na to zjawisko” – napisał poseł.
W odpowiedzi wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek przekazał, że obowiązujące przepisy dot. usuwania i przechowywania pojazdów „mają charakter kompleksowy”, a ministerstwo nie posiada informacji odnośnie prac zmierzających do ich zmiany.
Jednocześnie zdaniem wiceministra przesłanki usunięcia pojazdu z drogi określone w ustawie Prawo o ruchu drogowym mają charakter porządkowy, a ich celem jest usuwanie z miejsc publicznych wraków, co należy do zadań gmin.
„Zasadne jest zatem, aby decyzje o usunięciu pojazdu i ewentualne pokrycie kosztów związanych z jego transportem na parking strzeżony oraz postoju na tym parkingu należały do kompetencji gminy” – napisał Mroczek.
Jak przypomniał wiceszef MSWiA, pojazd, który nie został odebrany przez osobę uprawnioną w ciągu pół roku od dnia usunięcia, staje się własnością gminy. To samo dzieje się, gdy nie uda się ustalić właściciela pojazdu. Zdaniem wiceministra takie rozwiązania „zapewniają systemową spójność”.
„Z uwagi na powyższe wprowadzenie innych mechanizmów związanych z kosztami czy samą procedurą usunięcia pojazdu nie wydaje się obecnie zasadne. Należy również wyjaśnić, że kwestia rozliczeń pomiędzy gminą, właścicielem lub posiadaczem pojazdu oraz prowadzącym parking, na którym pojazd był przechowywany, znajduje uregulowanie w prawie cywilnym” – napisał Mroczek.
Dodatkowym argumentem za pozostawieniem obecnych przepisów zdaniem wiceministra jest to, że usunięcie pojazdu z drogi, a następnie przechowywanie go na parkingu, stanowi ingerencję w konstytucyjnie chronione prawa jednostki.
„Obowiązujące regulacje uwzględniają przy tym prawo właściciela do czasowej nieobecności, wynikającej z wyjazdów zagranicznych, choroby czy innych sytuacji losowych. Powyższe względy wskazują, że obecne rozwiązania zapewniają właściwe wyważenie pomiędzy wskazanymi celami, tj. zapewnieniem porządku a ochroną indywidualnych praw posiadaczy pojazdów” – uzasadnił wiceszef MSWiA.
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub Policję na koszt właściciela lub posiadacza. W praktyce koszty usunięcia pojazdu najpierw ponosi gmina lub podmiot wykonujący usługę, a następnie domaga się od właściciela pojazdu zwrotu poniesionych kosztów. Gmina musi przechowywać odebrane auto przez 6 miesięcy od dnia usunięcia. Po tym czasie nieodebrany pojazd staje się jej własnością.
mc/