fot. PAP/ Darek Delmanowicz
Rządowy projekt, który ma być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych, wraca do komisji. Podczas środowego posiedzenia Sejmu większość klubów poparła rozwiązania, ale zaproponowano też poprawki. Klub PiS zapowiedział złożenie wniosku o odrzucenie projektu w całości.
W środę Sejm wysłuchał sprawozdania Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie nowelizacji ustawy Prawo oświatowe i niektórych innych ustaw.
Przygotowane w resorcie edukacji rozwiązania mają być alternatywą dla likwidacji małych szkół podstawowych, m.in. poprzez umożliwienie tworzenia filii szkół podstawowych oraz organizowania w szkołach podstawowych np. opieki nad dziećmi do lat trzech, zajęć dla seniorów i zajęć kulturalnych.
W czasie drugiego czytania do projektu zgłoszono poprawki, a także wniosek o odrzucenie go w całości. Dlatego projekt skierowano ponownie do obu komisji. Z kalendarza sejmowego wynika, że ich posiedzenie zaplanowano jeszcze w środę, na godz. 18.00.
Poseł sprawozdawca Adam Krzemiński (KO) argumentował, że projekt ma dostosować system edukacji do zmian demograficznych. Jak dodał, maleje liczba dzieci, a rośnie grono osób starszych, co szczególnie dotyka obszary wiejskie i małe miasta.
Podkreślił, że proponowane rozwiązania zakładają m.in. wzmocnienie roli szkół jako centrów życia lokalnego, lepszą organizację sieci szkół oraz rozwój edukacji dwujęzycznej.
– To pozwoli na zachowanie dostępu do edukacji blisko miejsca zamieszkania, poprawi jej jakość i ograniczy negatywne skutki niżu – podkreślił.
Projekt skrytykował klub PiS. Posłanka tego ugrupowania Mirosława Stachowiak-Różecka zapowiedziała złożenie wniosku o odrzucenie projektu w całości. Jednocześnie dodała, że artykuł, nad którym warto dyskutować, dotyczy możliwości wykorzystania budynku do innych celów wspólnoty.
– Ale to musi być lepiej opisane – powiedziała.
Dorota Łoboda (KO) przekazała, że jej klub poprze projekt. Oceniła, że dzięki ustawie małe szkoły pozostaną bezpiecznym i przyjaznym środowiskiem nauki oraz miejscem spotkań społeczności i pielęgnowania więzi międzypokoleniowych.
W opinii Ewy Szymanowskiej, posłanki Polski 2050, projekt proponuje mądrą alternatywę dla likwidacji szkół.
– Zamiast zamykać, pozwala dostosować. Zamiast centralizować, wzmacnia samorządy – powiedziała.
Wiesław Różyński (PSL) argumentował, że projekt nie zwiększa nakładów finansowych na małe szkoły, ale daje samorządom znacznie więcej narzędzi organizacyjnych, które mogą pozwolić uniknąć likwidacji.
Klub Lewicy również poparł proponowane rozwiązania. Posłanka Dorota Olko zaznaczyła jednak, że w trakcie prac nad projektem pojawiły się obawy dotyczące możliwości łączenia w szkołach podstawowych wszystkich zajęć edukacyjnych w klasach I-III, jeżeli w sumie do tych klas uczęszcza nie więcej niż 12 uczniów. Zapowiedziała złożenie poprawki, która wykreśla taką możliwość.
Jej zdaniem możliwość łączenia zajęć w klasach o bardzo niskiej liczebności, kiedy mowa np. o klasach dwuosobowych, „nie jest z gruntu zła”.
– Dzisiaj jednak warto wyjść naprzeciw obawom, jakie ta zmiana budzi i ograniczyć się do już istniejącej możliwości łączenia zajęć oraz innych narzędzi dotyczących małych szkół zaproponowanych w tym projekcie – dodała.
Ryszard Wilk (Konfederacja) zaznaczył, że projekt naprawia efekty, a nie przyczynę, którą jest demografia.
Odpowiadając na pytania posłów, wiceminister edukacji Henryk Kiepura powiedział m.in., że proponowana ustawa „znacząco poprawia sytuację nauczycieli w obszarze prawa pracy i organizacji pracy”.
Wyjaśnił, że propozycje pozwolą na połączenie małych szkół jako filii ze szkołą podstawową i utworzenie większej jednostki organizacyjnej, która stanie się „pracodawcą dla wszystkich nauczycieli”.
– Nauczyciele zatrudnieni wcześniej w kilku małych szkołach na części etatów będą mogli być zatrudnieni u jednego pracodawcy w większym wymiarze – argumentował.
Kiepura dodał, że taka zmiana daje „korzystne uprawnienia pracownicze, poprawi stabilność zatrudnienia, bo przepisy regulujące te uprawnienia odnoszą się do pełnego zatrudnienia”.
– Są to na przykład możliwość zatrudnienia w drodze mianowania, możliwość skorzystania z urlopu dla poratowania zdrowia – powiedział.
Głos zabrała też szefowa MEN Barbara Nowacka, która przekazała, że w tej 131 szkół w kraju ma 25 uczniów lub mniej, a 283 szkoły mają między 25 a 50 uczniów.
Z danych przekazanych przez Nowacką w kwietniu 2025 r. wynika, że w roku szkolnym 2024/2025 do kuratoriów wpłynęły 184 wnioski w sprawie likwidacji szkół podstawowych i do kwietnia wydano 65 opinii negatywnych i 112 pozytywnych.
Z odpowiedzi wiceministra Kiepury (udzielonej w kwietniu 2025 r.) na poselską interpelację wynika ponadto, że „w latach 2016-2023 zlikwidowano 1435 samorządowych szkół dla dzieci i młodzieży, a najwięcej likwidacji nastąpiło w 2020 r., kiedy zlikwidowano 274 szkoły dla dzieci i młodzieży, w tym 178 szkół podstawowych”.
pak/ akar/ joz/