Rząd poparł wprowadzenie dodatkowych przepisów o odpowiedzialności majątkowej urzędników. Kara mogłaby sięgnąć nawet 12 krotności średniego wynagrodzenia
Rząd poparł wprowadzenie dodatkowych przepisów o odpowiedzialności majątkowej urzędników. Kara mogłaby sięgnąć nawet 12 krotności średniego wynagrodzenia.
Rada Ministrów w oficjalnym komunikacie poparła propozycję, aby funkcjonariusze publiczni płacili odszkodowania za rażące przekroczenie prawa. Zdaniem rządu projekt zawiera jednak wady, które powinny zostać usunięte w dalszej pracy legislacyjnej.
Wątpliwości budzi rola prokuratora, którego zadaniem ma być m.in. wzywanie do zapłaty odszkodowania przez funkcjonariusza publicznego, który rażąco złamał prawo.
Zdaniem ministrów, rola taka – niezgodnie z przepisami – czyni z prokuratora swego rodzaju organ egzekucyjny. Ponadto, głównym zadaniem prokuratura jest ściganie przestępstw, działalność organów administracji nie powinna więc pozostawać w jego zainteresowaniu, chyba że popełniono wykroczenie.
Według rządu, posłowie zaproponowali także zbyt szeroką definicję funkcjonariusza publicznego. Wynika z niej, że odpowiedzialnością objęto by wszystkich pracowników urzędów administracji, łącznie z tymi, którzy wykonują funkcje techniczne i nie mają wpływu na ostateczny kształt decyzji.
Rząd przypomina jednocześnie, że w Kodeksie karnym istnieje już pojęcie funkcjonariusza publicznego. Wprowadzanie równoległej definicji naruszy spójność systemu prawnego i obniży jakość stanowionego prawa. Ponadto z projektu poselskiego nie wynika także, w jakim trybie prowadzone ma być postępowanie wyjaśniające.
Zgodnie z propozycją posłów Platformy Obywatelskiej, urzędnicy podejmujący decyzje administracyjne mogliby odpowiadać za wyrządzone szkody własnym majątkiem, nawet do kwoty 12 krotności średniego wynagrodzenia.
Ewentualna kara będzie jednak mogła mieć miejsce jedynie w przypadku łącznego zaistnienia trzech okoliczności: urząd zapłacił odszkodowanie w związku z wykonywaniem władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa, rażące naruszenie prawa zostało spowodowane zawinionym działaniem lub zaniechaniem funkcjonariusza publicznego oraz rażące naruszenie prawa zostało stwierdzone w odpowiednim trybie (np. przez sąd administracyjny).
Obecnie odpowiedzialność jednostek sektora finansów publicznych regulowana jest przez kodeks cywilny. Zdaniem autorów ustawy, obecne rozwiązania w sposób niewystarczający egzekwują jednak odpowiedzialność pojedynych urzędników.
Rząd poparł wprowadzenie dodatkowych przepisów o odpowiedzialności majątkowej urzędników. Kara mogłaby sięgnąć nawet 12 krotności średniego wynagrodzenia
Rząd poparł wprowadzenie dodatkowych przepisów o odpowiedzialności majątkowej urzędników. Kara mogłaby sięgnąć nawet 12 krotności średniego wynagrodzenia.
Rada Ministrów w oficjalnym komunikacie poparła propozycję, aby funkcjonariusze publiczni płacili odszkodowania za rażące przekroczenie prawa. Zdaniem rządu projekt zawiera jednak wady, które powinny zostać usunięte w dalszej pracy legislacyjnej.
Wątpliwości budzi rola prokuratora, którego zadaniem ma być m.in. wzywanie do zapłaty odszkodowania przez funkcjonariusza publicznego, który rażąco złamał prawo.
Zdaniem ministrów, rola taka – niezgodnie z przepisami – czyni z prokuratora swego rodzaju organ egzekucyjny. Ponadto, głównym zadaniem prokuratura jest ściganie przestępstw, działalność organów administracji nie powinna więc pozostawać w jego zainteresowaniu, chyba że popełniono wykroczenie.
Według rządu, posłowie zaproponowali także zbyt szeroką definicję funkcjonariusza publicznego. Wynika z niej, że odpowiedzialnością objęto by wszystkich pracowników urzędów administracji, łącznie z tymi, którzy wykonują funkcje techniczne i nie mają wpływu na ostateczny kształt decyzji.
Rząd przypomina jednocześnie, że w Kodeksie karnym istnieje już pojęcie funkcjonariusza publicznego. Wprowadzanie równoległej definicji naruszy spójność systemu prawnego i obniży jakość stanowionego prawa. Ponadto z projektu poselskiego nie wynika także, w jakim trybie prowadzone ma być postępowanie wyjaśniające.
Zgodnie z propozycją posłów Platformy Obywatelskiej, urzędnicy podejmujący decyzje administracyjne mogliby odpowiadać za wyrządzone szkody własnym majątkiem, nawet do kwoty 12 krotności średniego wynagrodzenia.
Ewentualna kara będzie jednak mogła mieć miejsce jedynie w przypadku łącznego zaistnienia trzech okoliczności: urząd zapłacił odszkodowanie w związku z wykonywaniem władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa, rażące naruszenie prawa zostało spowodowane zawinionym działaniem lub zaniechaniem funkcjonariusza publicznego oraz rażące naruszenie prawa zostało stwierdzone w odpowiednim trybie (np. przez sąd administracyjny).
Obecnie odpowiedzialność jednostek sektora finansów publicznych regulowana jest przez kodeks cywilny. Zdaniem autorów ustawy, obecne rozwiązania w sposób niewystarczający egzekwują jednak odpowiedzialność pojedynych urzędników.
/dp/
Zapisz się na newsletter
Nie przeocz tego, co najważniejsze – zapraszamy do bezpłatnej subskrypcji newslettera, wysyłanego od poniedziałku do piątku przez redakcję Serwisu Samorządowego PAP. Łatwy przegląd informacji i bezpośredni dostęp do strony samorzad.pap.pl.