Fot. PAP/Marcin Bielecki
W okresie wystąpienia katastrofy naturalnej - suszy, w sytuacji, gdy nie został wprowadzony na danym obszarze stan klęski żywiołowej, gmina może w drodze przepisów porządkowych, ustanowić zakaz podlewania z wodociągu gminnego – wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Podczas największych fal upałów wiele gmin i miast apeluje do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody. Niektóre samorządy idą o krok dalej i decydują się na wprowadzenie ograniczeń w korzystaniu z wody z sieci wodociągowej. Tak było m.in. w Grójcu, gdzie 26 czerwca burmistrz wydał zarządzenie wprowadzające zakaz używania wody z sieci wodociągowej do celów innych niż socjalno-bytowe.
„W wyniku zwiększonego poboru wody mogą występować spadki ciśnienia oraz czasowe przerwy w dostawie wody w niektórych rejonach gminy. Woda to wspólne dobro – apelujemy o bezwzględne przestrzeganie wprowadzonych ograniczeń. Niezastosowanie się do zakazu może skutkować konsekwencjami prawnymi” – poinformował UG Grójec.
Podobny krok podjęła gmina Gdów, która 30 lipca wprowadziła zakaz podlewania ogródków, trawników, upraw rolnych, sadów i napełniania basenów wodą pobierają z gminnej sieci wodociągowej.
Część mieszkańców kwestionuje wprowadzone zakazy i apeluje do lokalnych władz o modernizację sieci wodociągowych. Podobny zakaz, wprowadzony w przeszłości przez wójta jednej z gmin i dotyczący podlewania ogródków przydomowych, działkowych, tuneli foliowych, trawników oraz upraw rolnych z gminnego wodociągu, został zakwestionowany przez jednego z wojewodów, który zaskarżył zarządzenie do sądu.
Wojewoda argumentował – najpierw przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi, a następnie w skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego – że nie zostały spełnione przesłanki do wydania przepisów porządkowych przez wójta. Wskazywał również, że kompetencje do wprowadzania ograniczeń w korzystaniu z wód przyznano innym organom na podstawie przepisów Prawa wodnego, a nie organom gminy.
Po rozpatrzeniu sprawy NSA oddalił skargę wojewody. Sąd uznał, że gmina posiada autonomię w zakresie stanowienia przepisów porządkowych, o ile zaistnieje tzw. „luka w prawie” – czyli sytuacja nadzwyczajna, której nie regulują inne ustawy.
„Zgodnie z art. 40 ust. 3 u.s.g. rada gminy może wydawać przepisy porządkowe w zakresie nieuregulowanym w odrębnych ustawach lub innych przepisach powszechnie obowiązujących, jeżeli jest to niezbędne dla ochrony życia lub zdrowia obywateli oraz dla zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego. W przypadku niecierpiącym zwłoki przepisy porządkowe może wydać wójt, w formie zarządzenia” – uzasadnił sąd.
W odniesieniu do korzystania z wody do innych celów niż sanitarno-bytowe NSA podkreślił, że „w okresie wystąpienia katastrofy naturalnej - suszy, w sytuacji, gdy nie został wprowadzony na danym obszarze stan klęski żywiołowej, gmina może w drodze przepisów porządkowych, na podstawie art. 40 ust. 3 u.s.g., ustanowić zakaz podlewania z wodociągu gminnego, ogródków przydomowych, działkowych, tuneli foliowych oraz trawników i upraw rolnych".
Jak poinformował portal Świat Wody, tylko w tym roku 625 gmin apelowało do mieszkańców o ograniczenie poboru wody lub wprowadziło zakaz wykorzystywania jej do innych celów niż socjalno-bytowe.
Polska posiada jedne z najniższych zasobów wodnych w Unii Europejskiej. Na jednego mieszkańca przypada średnio ok. 1,6 tys. m3 wody rocznie, co jest wynikiem blisko trzykrotnie niższym od średniej wspólnotowej.
mc/