Spółki wodociągowe wnioskują w tym roku średnio o 33 proc. podwyżki taryf za wodę i 40 proc. za odprowadzanie ścieków - wynika z danych PGW Wody Polskie. Ponad połowa wniosków została już zatwierdzona. Sami wodociągowcy przyznają, że nastąpiła zauważalna zmiana w podejściu regulatora do zatwierdzania taryf.
Zgodnie z przepisami taryfy za wodę i ścieki zatwierdza Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Przedsiębiorstwa i spółki komunalne raz na trzy lata wnioskują o zmianę stawek. W tym roku w większości gmin zakończył się okres obowiązywania dotychczasowych opłat.
Z informacji przekazanych Serwisowi Samorządowemu PAP przez PGW Wody Polskie wynika, że od początku 2024 roku do Dyrektorów RZGW wpłynęły łącznie 973 wnioski taryfowe, z czego zdecydowana większość bo 785 wniosków dotyczyła zatwierdzenia taryfy na kolejny trzyletni okres. Pozostałe 188 wniosków dotyczyło skrócenia okresu obowiązywania taryfy.
Na 872 wnioski (w 101 sprawach odmówiono wszczęcia postępowania) regulator zatwierdził 447 taryf (51 proc. wniosków). W 84 sprawach wydano decyzję o odmowie zatwierdzenia taryfy (9,6 proc. wniosków). 289 spraw nadal jest procedowanych (33 proc.). 52 wnioski oczekują na wydanie decyzji (6 proc.).
PGW Wody Polskie poinformowały, że w składanych do organów regulacyjnych wnioskach przedsiębiorstwa wod.-kan. proponowały średni wzrost ceny za 1 m3 wody o 33 proc., a ścieków o 40 proc.
Jednym z miast, w których od niedawna obowiązują nowe stawki za wodę i ścieki jest Sopot. Od 24 maja br. taryfa za wodę wzrosła tam o 1,27 zł/m3, a za ścieki o 1,58 zł/m3. Oznacza to, że miesięczny rachunek 3-osobowej rodziny będzie wyższy o ok. 11 zł.
Urząd miasta poinformował w komunikacie, że to pierwsza podwyżka w Sopocie od 2021 r., a nowe taryfy wynikają z dostosowania cen do warunków makroekonomicznych.
„U podstaw zmiany cen leżą niezależne od nas, obiektywne czynniki, takie jak inflacja, która w tym czasie sięgała nawet 18 proc. (skok o 34 proc.), podwyżki cen energii aż o 74 proc., wzrost kosztów oczyszczania ścieków o 31 proc. i pensji minimalnej o 52 proc. – wyjaśnił Marek Bogacki, członek zarządu spółki AQUA-Sopot.
Wiceprezes dodał, że mimo urealnienia taryf, cena metra sześciennego wody i odprowadzanych ścieków w Sopocie nadal jest niższa o złotówkę od cen zatwierdzonych w innych miejscowościach regionu. Zaznaczył przy tym, że w Sopocie są tylko dwie grupy taryfowe, bez opłaty abonamentowej.
Paweł Sikorski, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie zwrócił uwagę, że od początku tego roku nastąpiła zauważalna zmiana w podejściu regulatora do zatwierdzania taryf.
"Jesteśmy zresztą po spotkaniach z Prezes PGW WP Panią Joanną Kopczyńską, w trakcie których poruszaliśmy kwestie dramatycznej sytuacji branży. Alarmującej sytuacji branży wod.-kan. było również poświęcone spotkanie komisji sejmowej pod koniec kwietnia. Natomiast, nadal jednak jest sporo przedsiębiorstw czekających na zatwierdzenie taryf lub skrócenie okresu ich obowiązywania a wiele z nich jest na skraju przetrwania" - podkreślił Sikorski.
Prezes IGWP zauważył jednak, że większość przedsiębiorstw w ciągu ostatnich lat wstrzymało inwestycje i nadal nie mają możliwości ich podjęcia.
"Najświeższe dane z ankiety realizowanej przez IGWP wskazują, że aż 75% wstrzymało inwestycje i niestety jest to o 3% więcej niż na koniec 2023 roku, co obrazuje alarmujący trend, o którym nieustannie mówimy. Nadal wiele przedsiębiorstw z odblokowanymi taryfami walczy o powrót do równowagi finansowej i nie mogą sobie pozwolić na inwestycje, nawet jeśli są pilne. A większość jest" - zaznaczył Sikorski.
Dodał, że na to wszystko nakładają się obowiązki wynikające z konieczności wdrożenia dyrektyw np. regulującej jakość wody pitnej czy tzw. ściekowej, NIS 2 dotyczącej poziomu bezpieczeństwa sieci i informacji. "Wszystkie są ważne i wszystkie wiążą się z koniecznością nakładów i inwestycjami. Niestety niektórym przedsiębiorstwom, walczącym jeszcze o przetrwanie, będzie bardzo trudno sprostać wymaganiom" - dodał.
W ostatnich latach spółki wodociągowe borykały się z drastycznymi podwyżkami cen energii, gazu i kosztów pracy, które doprowadziły do znaczącego wzrostu wagi tych kosztów w kalkulacji taryf za wodę i ścieki. Próby skracania taryf w większości przypadków były jednak blokowane przez regionalne dyrekcje wód polskich. Dlatego organizacje samorządowe zainicjowały dyskusję nad zmianą przepisów i przywróceniem radom gmin kompetencji do zatwierdzania taryf za wodę i ścieki.
Efektem tych zabiegów była inicjatywa resortu klimatu, który w kwietniu 2024 r. przedstawił założenia projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, oraz Prawa wodnego, które przyznają gminom wyłączne kompetencje do zatwierdzania taryf za wodę i ścieki.
mp/