„Chyba żadne inne miasto w Polsce nie przeobraziło się po 1989 r. tak bardzo, jak Polkowice” – mówi w wywiadzie dla PAP burmistrz tego miasta, Wiesław Wabik.
„Chyba żadne inne miasto w Polsce nie przeobraziło się po 1989 r. tak bardzo, jak Polkowice” – mówi burmistrz tego miasta, Wiesław Wabik.
Polkowice obchodzą właśnie 50. rocznicę odzyskania praw miejskich. To miasto zmieniło się szczególnie po 1989 r. „ „Wybudowaliśmy od podstaw nową starówkę, park wodny, stadion, inne obiekty sportowe, szkoły i drogi” – mówi w wywiadzie dla PAP burmistrz tego miasta, Wiesław Wabik.
Zdaniem burmistrza pod względem poziomu codziennego funkcjonowania Polkowice dorównują już miastom zachodniej Europy. Wyróżnikiem tej dolnośląskiej miejscowości jest m.in. bezpłatna komunikacja miejska.
PAP: - Polkowice obchodzą swoje święto – 50. rocznicę odzyskania praw miejskich. Jakie znaczenie ma ta rocznica dla mieszkańców?
Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic: - To bardzo ważna rocznica. 50 lat temu, dzięki odkryciu bogatych złóż miedzi, Polkowice zyskały szansę na drugie życie. Z wioski przeistoczyły się w miasto. Zaczęły powstawać bloki mieszkalne, szkoły. W początkowym okresie miasto było typową górniczą sypialnią. Niewiele się w nim działo, było szare i brzydkie.
Przełom roku 1989 sprawił, że pojawiła się możliwość decydowania o tym, na co przeznaczać wypracowane w Polkowicach pieniądze. Czas najintensywniejszego rozwoju naszego miasta rozpoczął się w 1990 roku, po pierwszych wyborach samorządowych. W ciągu 27 lat miasto przeszło niespotykaną chyba w żadnym innym miejscu Polski transformację. Skala zmian jest olbrzymia.
Wybudowaliśmy od podstaw nową starówkę, aquapark, stadion, inne obiekty sportowe, szkoły, drogi. Zmieniło się praktycznie wszystko. Mam wrażenie, że dziś wielu polkowiczan jest dumnych ze swojego miasta. Wcześniej było inaczej. To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie ponowne nadanie praw miejskich. Dlatego uważam, że ta rocznica ma tak duże znaczenie i dlatego też rok 2017 jest dla Polkowic Rokiem Jubileuszowym.
- Zwieńczeniem obchodów była m.in. Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Wielkie zmiany małych Polkowic – 50 lat”. Jak Pan ocenia te przemiany?
- Oceniam je wyłącznie pozytywnie. Dzisiejsze Polkowice są miastem, które w niczym nie przypomina tego sprzed 50 lat. Zmieniła się infrastruktura miejska, komfort życia mieszkańców jest nieporównywalny. Udało nam się osiągnąć poziom codziennego funkcjonowania, którego nie powstydziliby się mieszkańcy bogatych krajów Europy Zachodniej. To wielkie osiągnięcie.
Przywykliśmy do tego standardu i często nie doceniamy tego, co mamy, a mamy naprawdę wiele: bezpłatną komunikację miejską, dostęp do wielu ponadstandardowych świadczeń zdrowotnych, świetnie wyposażone szkoły, bogatą ofertę kulturalna, rekreacyjną, obiekty sportowe na bardzo wysokim poziomie. To wszystko jest dorobkiem minionych 50 lat.
Trudno, bym oceniał te zmiany inaczej niż pozytywnie. Przeszliśmy długą drogę. Oczywiście, nie udało się całkowicie uniknąć błędów. To naturalne, bo nie myli się ten, kto nic nie robi, ale zdecydowanie więcej się udało niż się nie udało.
- Polkowicki samorząd podejmuje różne wyzwania. Obecnie wdrażany jest autorski program zmiany w szkolnictwie „Polkowicki Model Oświaty”, który ma integrować uczniów, nauczycieli i rodziców. Jakie są oczekiwania wobec tego projektu?
- Edukacja jest jednym z najważniejszych elementów rozwoju lokalnej społeczności, dlatego naszym priorytetem przy pracy nad Polkowickim Modelem Oświaty było utrzymanie dotychczasowej, bardzo wysokiej jakości nauczania i wychowania. Równocześnie musieliśmy dostosować nasze szkoły do nowej rzeczywistości.
Nasze gimnazja to siedemnaście lat ogromnego zaangażowania nauczycieli, rodziców, uczniów i samorządu. Udało nam się stworzyć wspaniałe placówki, z niezwykłą atmosferą, z dobrym poziomem nauczania i świetnie wyposażonym zapleczem edukacyjnym.
Zależało nam, aby tego nie zaprzepaścić, dlatego postanowiliśmy stworzyć wspólnie projekt ewolucyjnej, a nie rewolucyjnej likwidacji gimnazjów. Gimnazjum Nr 2 przekształciliśmy w Szkołę Podstawową Nr 4, a w budynku Gimnazjum Nr 1 utworzyliśmy filię SP 3.
Co ważne, żaden nauczyciel nie stracił pracy w wyniku reformy oświaty. Zadbaliśmy o to, by w wyniku reformy nie ucierpieli ani uczniowie, ani nauczyciele, ani rodzice. Dzieci będą mieć zapewnione perspektywy rozwoju przy maksymalnym wykorzystaniu naszego potencjału edukacyjnego, zarówno materialnego w postaci budynków i wyposażenia, jak i ludzkiego w postaci doskonale wykształconych nauczycieli.
- Między 20 a 22 września zorganizowaliście Państwo XXVI Konferencję Zdrowych Miast Polski. Poświęcona miała być głównie depresji. Jakie są najważniejsze wnioski wynikające z tej dyskusji?
- Zdrowie psychiczne to fundament zdrowia. Szybkie tempo życia, coraz więcej czynników stresogennych. To wszystko powoduje, że coraz więcej osób ma problem z radzeniem sobie ze stresem. Rośnie liczba osób popadających w depresję. Nie umiemy sobie z tym radzić i jest olbrzymie pole do zagospodarowania w tym zakresie. Także w gminach.
W Polkowicach podejmujemy liczne działania. Polkowickie Centrum Usług Zdrowotnych od wielu lat realizuje kampanię promującą zdrowie psychiczne. W jej ramach odbywają się między innymi zajęcia z terapii przez sztukę. Są też dyżury specjalistów psychiatrów. Mamy świadomość tego, jak ważny to temat i dokładamy starań, by nasi mieszkańcy borykający się z tego typu problemami nie zostali zostawieni sami sobie.
- Jakie jeszcze inicjatywy w najbliższym czasie planują Państwo podjąć? Jakie są największe wyzwania przez Państwa miastem?
- Największym wyzwaniem, przed jakim stoją Polkowice, to ich dalszy rozwój z wykorzystaniem przestrzeni po drugiej stronie drogi krajowej numer 3. Tam będzie się koncentrował rozwój miasta. Tam powstaną osiedla mieszkaniowe, a także wszystkie inne elementy miastotwórcze. To jest wizja rozwoju, którą zamierzam, o ile oczywiście będzie mi dane, realizować. To projekt na wiele lat, ale już w najbliższym czasie czekają nas wyzwania.
W planach mamy też budowę sieci światłowodowej. Cały czas pracujemy nad stworzeniem spójnej sieci ścieżek rowerowych. Zmianie ulegnie sieć dróg gminnych. Są też setki mniejszych projektów. Pracy jest naprawdę sporo.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Jacek Sądej