Fot. Serwis Samorządowy PAP
Rewizja determinant, zmiany w algorytmie podziału środków na oświatę, szybszy dostęp samorządów do danych podatkowych oraz wprowadzenie sankcji za nierzetelne dane przekazywane przez samorządy do GUS – to niektóre z rozważanych przez resort finansów zmian w systemie finansowania samorządów.
W środę podczas specjalnego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego resort finansów przedstawił kompleksową ocenę skutków reformy finansów JST po pierwszym roku oraz przedstawił propozycje możliwych zmian w nowej ustawie o dochodach samorządów.
Wiceminister finansów Hanna Majszczyk podkreśliła, że rok 2025 był okresem przejściowym, a obecny system pozwala na wyciągnięcie pierwszych istotnych wniosków.
„Pamiętajmy o tym, że ten rok 2025 był pierwszym rokiem obowiązywania, który zgodnie z prawem miał również pewne zapisy rozwiązań przejściowych (...). Dążenie do wypracowania modelu opartego na jeszcze bardziej pogłębionych analizach dotyczących determinant spowodowało, że wskazujemy obszary do dalszej pracy ze stroną samorządową” – zaznaczyła wiceminister Hanna Majszczyk.
Oceniając skutki reformy dr Marek Wiewióra, dyrektor Departamentu Finansów JST w Ministerstwie Finansów, podkreślił, że dzięki nowym przepisom samorządy zyskały większą przestrzeń do realizacji wydatków. Według przedstawionych danych, tylko w 2025 roku dochody samorządów z tytułu PIT, CIT i subwencji wzrosły o 24,8 mld zł w porównaniu do starego systemu, a prognozy na rok 2026 zakładają wzrost o kolejne 28,5 mld zł.
Dyrektor zwrócił przy tym uwagę, że łączny, dodatni efekt reformy w tym dwuletnim okresie to aż 53,3 mld zł.
Wskazał także inny pozytywny skutek jakim jest wzrost udziału dochodów JST w PKB z poziomu ok. 5,1 proc. w 2023 roku do 6,5 proc. w 2025 roku, co Wiewióra określił jako strukturalne wzmocnienie pozycji samorządu w sektorze finansów publicznych.
W podsumowaniu skutków reformy dyrektor podkreślił, że ma ona charakter powszechny i sprawiedliwy, ponieważ zyskały na niej wszystkie kategorie samorządów oraz wszystkie rodzaje gmin. Wskazał przy tym, że największymi beneficjentami stały się najmniejsze gminy do 3 tys. mieszkańców oraz te o niższym poziomie zamożności, co potwierdza skuteczne działanie wzmocnionej funkcji wyrównawczej systemu.
Zdaniem Wiewióry „dotychczasowe wyniki nie wskazują na potrzebę nagłych, głębokich i pilnych zmian systemowych”. Zaznaczył jednak, że „przedstawiona ocena nie oznacza, że system dochodów nie może podlegać usprawnieniu”.
Dyrektor wskazał cztery główne obszary, w których resort rozważa modyfikacje.
Pierwszym jest zwiększenie przewidywalności budżetowej związane z wcześniejszym udostępnianiem samorządom informacji finansowych.
„Ministerstwo Finansów zamierza już od tego roku publikować wiele wcześniej dane o dochodach podatników PIT i CIT, dane, które są wykorzystywane do obliczenia dochodów na rok 2027” – zadeklarował dyrektor Marek Wiewióra.
Dodał, że takie rozwiązanie będzie wartością dodaną dla skarbników i włodarzy, ułatwiając rzetelne projektowanie budżetów na kolejne lata.
Dyrektor wskazał też na potrzebę doskonalenia determinant wydatkowych, czyli wskaźników, na podstawie których wyliczane są potrzeby finansowe poszczególnych JST.
„Ministerstwo widzi w obszarze determinant potencjał do usprawnienia dochodów samorządów . Zakładamy jednak, że zmiany te powinny zachować globalny poziom dochodów poszczególnych kategorii JST” – podkreślił Wiewióra.
Resort chce, aby system w większym stopniu opierał się na obiektywnych parametrach, ograniczając wpływ indywidualnej polityki wydatkowej danej jednostki na wysokość otrzymywanych środków.
W obszarze determinant oświatowych MF rozważa m.in. odejście od liczby oddziałów szkolnych na rzecz liczby uczniów skorygowanej o gęstość zaludnienia. Ma to wyeliminować ryzyko sztucznego tworzenia klas w celu zwiększenia subwencji i jednocześnie częściowo uwzględnić specyfikę funkcjonowania szkół na obszarach o rozproszonej strukturze osadniczej.
W obszarze pomocy społecznej resort zaproponował, aby nowe determinanty były w większym stopniu powiązanie z wybranymi podobszarami pomocy społecznej oraz grupami odbiorców usług społecznych. W tym celu zasugerowano wykorzystanie oprócz statystyk dotyczących liczby gospodarstw domowych korzystających ze środowiskowej pomocy społecznej także danych o niepełnosprawnych prawnie oraz ludności w wieku powyżej 65 lat.
W obszarze administracji MF zaproponował wprowadzenie dla najmniejszych gmin (poniżej 5 tys. mieszkańców) korekty zwiększającej liczbę mieszkańców o 10 proc., co ma zrekompensować wyższe koszty stałe funkcjonowania małych urzędów.
W zakresie gospodarki komunalnej proponowane zmiany determinant zakładają odejście od wskaźników odnoszących się do ilości dostarczanej wody i odprowadzanych ścieków na rzecz wskaźników odnoszących się do skali wykorzystania infrastruktury komunalnej oraz intensywności korzystania z usług publicznych jak np. dane o przyjeżdzających do pracy, czy ludności korzystającej z miejsc noclegowych w gminach.
Dyrektor Wiewióra zwrócił też uwagę na konieczność poprawy jakości danych statystycznych przekazywanych przez samorządy. Analizy MF i kontrole RIO wykazały bowiem, że błędy statystyczne w jednej gminie negatywnie wpływają na pozostałe jednostki w danej kategorii, ze względu na relatywny charakter mechanizmu wyrównawczego.
„Będziemy rozważać czy wręcz postulować wyłączenie z podziału rezerwy tych samorządów przekazujących nieprawidłowe dane. (...) Tak chcemy postępować od roku 2027” – zapowiedział Wiewióra dodając, że sankcja ta ma być stosowana po potwierdzeniu nieprawidłowości w wynikach kontrolnych przeprowadzonych przez uprawnione organy.
Resort chce też przedyskutować zasadność uwzględniania wskaźnika zamożności przy podziale środków na oświatę. Obecnie czynnik ten jest brany pod uwagę zarówno w mechanizmie wyrównawczym, jak i oświatowym, co może prowadzić do nieuzasadnionego dublowania korekt. Dyrektor Wiewióra zasygnalizował potrzebę pogłębionej analizy w tym zakresie.
„Poddajemy pod rozważenia, czy docelowo nie należałoby zrezygnować z uwzględnienia czynnika zamożności w mechanizmie podziału potrzeb oświatowych” – powiedział dyrektor tłumacząc, że zmiana ta miałaby na celu uproszczenie systemu i uczynienie go bardziej przejrzystym dla wszystkich zainteresowanych stron.
mp/