Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zapowiedział, że będzie namawiał prezydenta Ełku do wycofania z MSWiA wniosku o poszerzenie miasta kosztem gminy
Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski zapowiedział, że będzie namawiał prezydenta Ełku do wycofania z MSWiA wniosku o poszerzenie miasta kosztem gminy.
W urzędzie gminy Ełk we wtorek wieczorem zakończyło się spotkanie głodujących rolników, radnych i wójta gminy Ełk z wojewodą warmińsko- mazurskim.
"Jestem za tym, by miasto Ełk poszerzyło swoje granice, ale nie uważam, by potrzeby był mu w tej chwili obszar, który niemal dorównuje obecnej powierzchni miasta. Uważam, że miasto powinno przejąć obszar mniejszy i taki, gdzie nie ma terenów użytkowanych rolniczo, gdzie nie mieszkają gospodarze, którzy zainwestowali w maszyny, uprawy" - powiedział wojewoda. Zaznaczył, że w granicach administracyjnych Ełku nie jest użytkowanych jeszcze 450 hektarów.
Wcześniej wójt gminy Ełk Antoni Polkowski zapowiadał walkę o utrzymanie granic gminy aż do skutku.
Starania o poszerzenie granic miasto podejmuje od czerwca 2007 roku. We wniosku, który wpłynął do MSWiA władze proponują włączenie do granic administracyjnych 2 tys. hektarów otaczającej Ełk.
- Miasto się zaczyna dusić w swoich granicach, brakuje terenów na inwestycje i pod budownictwo mieszkaniowe - tłumaczy wiceprezydent Włodzimierz Szelążek. Podkreśla, że obecnie jedną trzecią powierzchni miasta zajmuje jezioro, a gęstość zaludnienia już teraz wynosi 3 tys. osób na km kwadratowy.
Przeciwne poszerzeniu granic miasta są władze gminy Ełk. - Będziemy głodować do skutku, tj. do czasu, gdy Rada Ministrów negatywnie odniesie się do wniosku miasta Ełk dotyczącego poszerzenia miejskich granic kosztem terenów naszej gminy - mówi wójt gminy Ełk Antoni Polkowski.
"Jeśli ktoś z nas nie wytrzyma głodówki na jego miejsce wskoczą inni. Nie przerwiemy strajku, nasz gest to ostateczna decyzja, która pokazuje, jak jesteśmy zdeterminowani" - podkreślił.
Głodujący argumentują, że ubytek w obszarze gminy pogorszy ich sytuację materialną - samorząd straci ok. 6 mln zł podatków rocznie, a rolnicy utracą wypłacane wyłącznie mieszkańcom obszarów wiejskich dopłaty z Unii Europejskiej.
Jak poinformował władze gminy protestujący przyjmują płyny i są pod opieką lekarza.
Projekt rozporządzenia w sprawie zmiany granic Ełku MSWiA przesłało już do rozpatrzenia przez Radę Ministrów. Jak poinformował wiceprezydent Ełku ostateczna decyzja ma zapaść na jednym z najbliższych posiedzeń rządu.