Fot. Serwis Samorządowy PAP
Swoje perspektywy rozwojowe w najbliższym czasie najlepiej oceniają miasta na prawach powiatu, a najgorzej – gminy wiejskie. Ogólny wskaźnik optymizmu samorządów na dalsze perspektywy rozwojowe wzrósł w porównaniu z ubiegłym rokiem – wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców SGH.
W środę 25 lutego w Centrum Prasowym PAP odbyła się konferencja, na której przedstawiono wyniki VI edycji Wskaźnika Aktywności Rozwojowej Samorządów (WARS). Jest to nowoczesny algorytm, który pokazuje nastroje, przewidywania i trendy dotyczące sytuacji ekonomicznej jakim w najbliższym czasie będą podlegać samorządy.
Rektor SGH Piotr Wachowiak powiedział, że wskaźnik WARS „już trwale zapisał się w funkcjonowaniu samorządu”.
„Można powiedzieć, że ten wskaźnik jest wskazówką dla samorządów i dla osób rządzących, w jakim kierunku dalej powinniśmy dalej dbać o rozwój samorządu” – powiedział rektor SGH.
Według raportu obecnie wskaźnik WARS dla wszystkich samorządów wynosi 0,188 i jest wyższy w porównaniu z poprzednim badaniem, kiedy wyniósł 0,170. Zdaniem prof. Jacka Sieraka wyniki wskazują na zmienność nastrojów samorządowców w zakresie aktywności rozwojowej.
„Widzimy zmienność nastrojów w zakresie aktywności rozwojowej. Poziom wskaźnika chyba powiązany z kondycją finansową jednostek samorządu w tym czasie, w szczególności z poziomem nadwyżki operacyjnej i dostępnością zewnętrznych środków wspomagających procesy inwestycyjne” – powiedział prof. Jacek Sierak.

Jak wynika z badań, najlepiej perspektywy na rozwój oceniają miasta naprawach powiatu, gminy miejskie, województwa i gminy miejsko-wiejskie.
„Możemy powiedzieć, że poziom wskaźnika silnie koreluje ze skalą jednostki, stopniem urbanizacji, potencjałem fiskalnym. Im większa, bardziej zróżnicowana jednostka, tym większa zdolność do generowania nadwyżki operacyjnej, absorpcji środków zewnętrznych i większe możliwości prowadzenia własnej aktywnej polityki inwestycyjnej” – zaznaczył profesor.
Najsłabiej swój potencjał oceniły z kolei gminy wiejskie, powiaty i gminy miejsko-wiejskie.
„Może to wskazywać na ograniczony potencjał inwestycyjny tych jednostek. On wynika zapewne z nieco niższej bazy dochodowej, mniejszej liczy podmiotów gospodarczych, wynika także z uwarunkowań o charakterze demograficznym” – wyjaśnił prof. Sierak.
Wśród największych wyzwań dla samorządu i polskiej gospodarki samorządowcy wskazali m.in. na finanse i budżet, inwestycję i infrastrukturę, oświatę i edukację oraz obrona cywilna i bezpieczeństwo.
„Mam wrażenie, że zmienia się charakter problemu. O ile rok temu samorządy bardziej martwiły się o to, czy poradzą sobie z rosnącymi kosztami i z inflacją, to dzisiaj pojawia się częściej ta obawa o strukturalny brak równowagi, czyli nowe zadania bez adekwatnego finansowania, likwidacje pewnych programów rządowych czy też rozczarowanie dostępnością środków z KPO” – powiedział dr Kamil Flig.
W debacie o perspektywach finansowych samorządów w świetle wyników WARS prezes BGK prof. Mirosław Czekaj zauważył, że na obraz rozwarstwienia wyników między małymi samorządami a dużymi miastami wpływa między innymi sytuacja demograficzna.
„Sytuacja demograficzna powoduje z jednej strony polaryzację – to że duże miasta i teren wokół miast aglomeracyjny rośnie, natomiast liczba ludności w terenach wiejskich oddalonych od miast niestety maleje, co jest powodem dużych kosztów utrzymania infrastruktury, braku zasilania w kadry i powodem do tego, że parametry związane z zasilaniem systemu finansowego nie odtworzą sytuacji historycznej” – powiedział prof. Mirosław Czekaj.
Dr Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej przyznał, że sytuacja samorządów w całej Polsce jest bardzo zróżnicowana. Podkreślił, że demografia będzie miała wpływ na finanse samorządów i może doprowadzić do kolejnej reformy samorządowej.
„Polski nie stać na 2,5 tys. gmin. I tak nas czeka trzeci etap reformy samorządowej, ponieważ liczba ludności maleje, czyli też finansowo małe gminy przy wysokich kosztach stałych sobie mogą nie poradzić i jakaś konsolidacja musi się odbyć. Ten nurt jest tak silny, że to jest nie do odwrócenia” – powiedział dr Sławomir Dudek.
Były wiceminister finansów prof. Sebastian Skuza odczytując wskaźnik WARS zwrócił uwagę na niski wynik gmin wiejskich.
„Po pierwsze, ujemnie jesteśmy na inwestycjach, po drugie ujemnie jesteśmy jeśli chodzi o możliwość pozyskiwania dodatkowych środków, a mocno na plus jeśli chodzi o zwiększanie dochodów. Ta ujemna korelacja jest tu dużym wyzwaniem” – wskazał profesor.
Prof. Skuza wskazał też na konieczność dodatkowego wsparcia finansowego dla samorządów, bez którego może nastąpić spadek w inwestycjach.
„Obawiam się, że w roku 2027 będzie wyraźny spadek w inwestycjach, zwłaszcza w tych najmniejszych jednostkach samorządu terytorialnego. (…) Niestety te najmniejsze samorządy, bez takiego dodatkowego źródła, w podobnym wymiarze jak był Fundusz Polski Ład, myślę że do jakiegoś poziomu nie będą w stanie doskoczyć” – powiedział były wiceminister finansów.
Wskaźnik WARS jest szacowany przy zastosowaniu sześciu wag, z których najważniejsza dotyczy środków na inwestycje (30 proc. udziału). Analizowane są też oczekiwania dotyczące zakresu i jakości usług (20 proc.), zmiany w zatrudnieniu (10 proc.), zmiany opłat lokalnych (20 proc.), zmiany poziomu zadłużenia (10 proc.) i możliwości pozyskania środków na rozwój (10 proc.).
Serwis Samorządowy PAP objął konferencję, podczas której ogłaszane były wyniki WARS, patronatem medialnym.
mc/