Fot. PAP/Artur Reszko
Marszałek woj. podlaskiego Łukasz Prokorym powiedział PAP, że inicjatywa Komisji Europejskiej wyrówna szanse regionów przygranicznych UE po inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Cieszymy się, że UE dostrzegła nasze szczególne potrzeby - dodał członek zarządu woj. warmińsko-mazurskiego Robert Turlej.
KE powołała w czwartek instrument pożyczkowy EastInvest dla regionów wschodnich UE, graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że w ramach instrumentu udzielone zostaną pożyczki o wartości 20 mld euro w ciągu najbliższych dwóch lat.
Instrument jest jednym z działań, jakie KE zaproponowała w przyjętej w zeszłym tygodniu strategii dla regionów przygranicznych. KE zapowiedziała także zwiększenie możliwości udzielania pomocy publicznej tym regionom, a także złagodzenie wymogów środowiskowych, by przyciągnąć inwestycje.
- Po dwóch latach rozmów z KE dzisiaj mamy efekt w postaci EastInvest. Jest to wielki sukces i ważny ruch dla regionów przygranicznych, w tym tego, którym mam zaszczyt kierować, czyli woj. podlaskiego - podkreślił Prokorym.
- To są pożyczki, ale wraz z zapowiedzianym wzrostem pomocy de minimis i przy większych zaliczkach (z unijnego budżetu - PAP) jest to dobre rozstrzygnięcie. Takiego instrumentu, który wyrównuje w polityce spójności szanse przedsiębiorców, uczelni i mieszkańców regionów wschodnich, nam brakowało - mówił.
Turlej podkreślił, że inicjatywa KE gwarantuje preferencyjne traktowanie regionów przygranicznych. - Nasze tereny od czasu, gdy wybuchła wojna, potrzebują wsparcia i Unia Europejska to widzi - powiedział.
Przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiego zaznaczył, że takie preferencyjne traktowanie jest konieczne, by zahamować wyludnianie regionów przygranicznych. - Ten duży odpływ mieszkańców może zahamować rozwój edukacji zawodowej połączony z inwestycjami - mówił.
Jak dodał, jego region został doświadczony przez wstrzymanie ruchu przygranicznego z Obwodem Królewieckim. - Jeśli chodzi o powiat braniewski czy bartoszycki, to wiele sklepów upadło. Ruch przygraniczny już nie istnieje i nie będzie istniał - podkreślił.
Województwo widzi szanse na rozwój we współpracy np. z sąsiednią Litwą i dalej Łotwą. - Tak jak kiedyś Rosjanie przyjeżdżali z Obwodu Królewieckiego do nas, to teraz Litwini i inne narodowości do nas przyjeżdżają. Sklepy zaczynają działać, powstają nowe biznesy, napędza się gospodarka terenu przygranicznego - zaznaczył Turlej.
Jak mówił Prokorym, dzięki inicjatywie KE w woj. podlaskim zmieni się to, że oprócz programu regionalnego, który ma każde województwo, regiony wschodnie będą mogły korzystać z dodatkowej puli środków.
- W przypadku też mojego województwa mówimy o prawie trzech latach zamkniętych granic. Jego położenie geopolityczne było kiedyś naszym atutem, powodowało współpracę przedsiębiorców, rozwój gospodarczy, rozwój uczelni, rozwój współpracy między gminami. Teraz bardziej niż atutem nasze położenie jest dla nas problemem - dodał marszałek woj. podlaskiego.
Prokorym widzi szanse na rozwój także w projektach infrastrukturalnych.
- Jest to przede wszystkim rozwijanie dwóch pasów startowych, które mamy w Białymstoku i w Suwałkach. Chcemy je rozwijać poprzez ich wydłużanie, przez budowanie infrastruktury nawigacyjnej i naprowadzającej - wymieniał. - Jesteśmy też regionem, gdzie jest wiele takich miejsc, gdzie nie ma podłączenia wody pitnej i odprowadzania ścieków, więc też chcemy na to te środki przeznaczyć - powiedział marszałek woj. podlaskiego.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/