Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Związek Powiatów Polskich złożył uwagi do rządowego projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Zdaniem powiatów pracownicy urzędu gminy powinni móc kontrolować oznakowanie i rejestrację zwierząt.
Związek Powiatów Polskich w piśmie wystosowanym do Przewodniczącej Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt napisał, że „realna kontrola oznakowania i rejestracji zwierząt powinna odbywać się na poziomie lokalnym”.
W projekcie ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów założono, że kontroli ww. zwierząt mogą dokonać organy Inspekcji Weterynaryjnej, policja lub straż gminna. Projekt przewiduje też mechanizm powiadamiania policji lub straży gminnej, jeśli w ocenie wójta liczba psów lub kotów nie zgadza się z danymi w KROPiK.
ZPP zwrócili uwagę, że „zdecydowana większość gmin nie posiada straży gminnej”, a „obciążanie w reszcie kraju policji zadaniami sprawdzenia pojedynczych przypadków nieoznakowania psów i kotów wydaje się niezbyt efektywne”. Dlatego zdaniem powiatów prawo do kontroli powinno być też przyznane pracownikom urzędu gminy.
„Nie byłoby to novum w kontekście szeroko pojętych kwestii środowiskowych – pracownicy samorządowi mają uprawnienia kontrolne m.in. w zakresie prawidłowości deklaracji w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków czy umów o odbiór odpadów komunalnych” – uzasadniły powiaty.
ZPP wskazał, że takie rozwiązanie pozwoliłoby na potencjalnie szybką weryfikację informacji, zwłaszcza w małych jednostkach, gdzie nie funkcjonuje straż gminna.
Projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów zakłada m.in. obowiązek czipowania wszystkich psów, a także niektórych kotów. Zwierzęta będą rejestrowane w publicznym systemie, za który ma odpowiadać Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. System ma powstać w ciągu trzech lat, a kolejne trzy lata ma trwać identyfikacja i rejestracja zwierząt objętych ustawą.
Zgodnie z projektem nieodpłatny dostęp do danych w rejestrze mają mieć m.in. gmina, policja, straż gminna (miejska), Inspekcja Weterynaryjna, prokuratura i sądy, m.in. w związku z prowadzoną sprawą albo w celu skontaktowania się z właścicielem zwierzęcia lub z podmiotem prowadzącym schronisko. Dostęp mają mieć też lekarze weterynarii i osoby zgłoszone do ARiMR przez podmioty prowadzące schroniska dla zwierząt, choć w mniejszym zakresie.
Właściciel zwierzęcia będzie miał dostęp do danych powiązanych z numerem wszczepionego transpondera. Będzie mógł samodzielnie zmienić w rejestrze swój adres, numer telefonu kontaktowego, imię zwierzęcia, a także wprowadzić datę i przyczynę jego śmierci albo samą informację o śmierci.
Dane zgromadzone w rejestrze mają być usuwane po upływie pięciu lat od zarejestrowanej daty śmierci psa albo kota albo po upływie 30 lat od zarejestrowanej daty urodzenia zwierzęcia, jeżeli data śmierci nie została zarejestrowana, albo po upływie 30 lat od daty zarejestrowania zwierzęcia, jeżeli jego data urodzenia nie została zarejestrowana.
mc/