fot. PAP/ Krzysztof Ćwik
Za miesiąc, 24 maja, Krakowianie pójdą do urn, aby zagłosować za odwołaniem lub przeciw odwołaniu Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta oraz za lub przeciw odwołaniu rady miasta. Ponad 450 lokali wyborczych otwartych będzie od godziny 7 do 21.
Wyborcy otrzymają dwie karty do głosowania. Na jednej z nich będzie pytanie: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Pana Aleksandra Jana Miszalskiego z funkcji Prezydenta Miasta Krakowa przed upływem kadencji?”. Na drugiej karcie będzie pytanie: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Miasta Krakowa przed upływem kadencji?”. Oddanie ważnego głosu nastąpi przez postawienie znaku „X” w kratce obok odpowiedzi „TAK” lub „NIE”.
Lokale wyborcze usytuowane będą w podobnych miejscach, co w poprzednich latach podczas wyborów. Większość obwodów do głosowania – 412 – to obwody stałe. Dodatkowe 41 to odrębne obwody głosowania, zlokalizowane np. w zakładach leczniczych, domach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych.
Jak poinformowało PAP Krajowe Biuro Wyborcze Delegatura w Krakowie, w każdej komisji obwodowej pracować ma ośmioro członków – łącznie to 3624 osób oraz 12 osób w składzie miejskiej komisji ds. referendum. Członków komisji zgłaszają po połowie – inicjatorzy referendum i władze miasta Krakowa. Dieta członka komisji wynosi 525 zł, przewodniczącego - 625 zł, a zastępcy przewodniczącego - 600 zł.
Organizacja referendum – wyposażenie lokali, diety członków komisji, organizacja przyjmowania protokołów i materiałów z referendum itp. – będzie kosztować samorząd Krakowa 4 mln zł. Środki te mają pochodzić ze zwrotu podatku VAT i według magistratu nie trzeba będzie ciąć żadnych innych już zaplanowanych wydatków.
W przypadku odwołania Aleksandra Miszalskiego wybory przedterminowe zarządzi Prezes Rady Ministrów w terminie do 90 dni od dnia referendum. Oznacza to, że odbyłyby się najpóźniej w sierpniu, a ewentualna II tura we wrześniu.
Do czasu wyłonienia nowego prezydenta miastem zarządzałby osoba wskazana przez premiera, który też zarządza wybory przedterminowe.
W wyborach na prezydenta Krakowa w 2024 r. startowali oprócz Aleksandra Miszalskiego (KO), Łukasz Kmita (PiS), Łukasz Gibała (komitet wyborczy Kraków dla Mieszkańców), Konrad Berkowicz (Konfederacja), Andrzej Kulig (komitet Ku Przyszłości).
W II turze Miszalski pokonał Gibałę przewagę ok. 2 proc. głosów. Miszalskiego poparło 133 703 wyborców, którzy poszli do urn, a Gibałę - 128 269.
Miszalski zwyciężył w 242 obwodach, a Gibała w 203, w dziewięciu obwodach był remis. Na Miszalskiego chętniej głosowali mieszkańcy centrum miasta oraz północnych i zachodnich dzielnic. Gibała miał przewagę we wschodnim Krakowie, szczególnie na obszarze historycznej Nowej Huty oraz na południu – w Podgórzu i Prokocimiu-Bieżanowie.
Miszalski najlepszy wynik (65,81 proc.) uzyskał w obwodzie nr 142 – w szkole przy Al. Modrzewiowej na Woli Justowskiej. Z kolei Gibała (69,21 proc.) w obwodzie nr 404, zlokalizowanym w szkole przy ul. Józefa Sawy-Calińskiego w Nowej Hucie.
Gibała zwyciężył w większości obwodów odrębnych – w szpitalach, domach pomocy społecznej. Miszalski zyskał większe poparcie w obwodach utworzonych w aresztach śledczych.
Miszalski startował z poparciem, oprócz partii tworzących KO, rektora Uniwersytetu Ekonomicznego Stanisława Mazura, który kilka dni przed wyborami zrezygnował z ubiegania się o fotel prezydenta miasta.
Gibała startował z własnego komitetu wyborczego, współtworzonego przez osoby z jego stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Głosował na niego również elektorat PiS, przy czym politycy PiS oficjalnie nie poparli Gibały, lecz odradzali głosowanie na Miszalskiego.
Jeżeli chodzi o wybory do Rady Miasta Krakowa, to w 2024 r. większość zdobyła KO – 24 mandaty. PiS uzyskało 12 mandatów, a Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały – 7. Przewodniczącym RMK jest Jakub Kosek (KO).
bko/ mro/