fot. PAP/ Marcin Obara
Wyższy wzrost wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli w 2026 roku, likwidacja spłaszczenia płac a także niezwłoczne procedowanie obywatelskiej inicjatywy ZNP w sprawie wynagrodzeń – to postulaty przedstawione przez kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego podczas piątkowej konferencji prasowej.
Temat podwyżek dla nauczycieli był główną osią konferencji prasowej, która w piątek odbyła się z inicjatywy kierownictwa ZNP. Zapowiedź rządu w sprawie podniesienia nauczycielskich pensji o 3 proc. Sławomir Broniarz uznał za „wręcz symboliczną”.
„Rząd pochwalił się, że przeciętne wynagrodzenie w IV kwartale roku 2025 roku wynosiło prawie 9200 zł. Gdybyśmy taką estymację próbowali przeprowadzić w odniesieniu do przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, nawet uwzględniając dla wszystkich nauczycieli 20 proc. dodatek stażowy to wychodzi nam mniej więcej 6870 zł.” – mówił szef ZNP
Broniarz przyznał też, że cały system wynagradzania nauczycieli, który został zbudowany jeszcze w ubiegłym wieku, jest nieprzystający do obecnych realiów edukacyjnych. W jego ocenie parametry wedle których wylicza się pensje dla nauczycieli są zbyt skomplikowane i sprawiają, że system jest nieczytelny.
Prezes związku odniósł się do zapowiadanego na 17 lutego spotkania w ministerstwie edukacji, które dotyczyć ma nauczycielskich pensji.
„Niestety już od dawna tego typu spotkania nie mają w sobie żadnego pierwiastka negocjacyjnego. Skala podwyżek, która ma być przedmiotem lutowego spotkania absolutnie nie zyskuje aprobaty w środowisku nauczycielskim” – przyznał Broniarz
Kierownictwo ZNP wyraziło też rozczarowanie z powodu braku podjęcia prac nad inicjatywą obywatelską, w której związek postuluje o połączenie nauczycielskich pensji ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Jak zapowiedział Broniarz, brak odzewu ze strony ministerstwa może wywołać dalekosiężne skutki. „Coś, co było nam obiecane a uległo zamrożeniu w Sejmie nie może przejść tak obojętnie przez serca i umysły nauczycieli” – przyznał.
„Nasze rozczarowanie wynika też z faktu, że pewnie niedługo Sejm zajmie się też podwyżkami dla posłów i senatorów i pewnie są one uzasadnione, ale dlaczego mielibyśmy w tym procederze pomijać nauczycieli?” - pytał
ZNP domaga się też likwidacji spłaszczenia wynagrodzeń. Jak wyjaśniał Sławomir Broniarz, różnica między poszczególnymi stopniami awansu zawodowego wynosi w przypadku nauczyciela mianowanego zaledwie 155 zł. Jego zdaniem nie jest to czynnik, który zachęcałby nauczycieli do podnoszenia swoich kwalifikacji.
Władze ZNP postulują 15 proc. podwyżki dla nauczycieli.
„To nie tylko próba spełnienia deklaracji ale też krok w kierunku rzeczywistego wzrostu wynagrodzeń nauczycieli” – podkreślono
Zapowiedziano również, że w marcu ma się odbyć posiedzenie zarządu głównego ZNP. „Należy spodziewać się wielu scenariuszy” – przyznał Sławomir Broniarz.
mo/