
Nie ma obawy, że podwyżka wynagrodzeń nauczycieli spowoduje takie patologie jak w środowisku lekarskim, bo nauczyciele nie pracują na kontraktach. Czas obietnic już minął a wszystko wskazuje na to, że związek będzie zmuszony do podjęcia radykalnych form protestu – mówili podczas środowej konferencji prasowej przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Rząd przyjął propozycję średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r. na poziomie 3 proc. - poinformowała we wtorek kancelaria premiera. KPRM prognozuje, że w przyszłym roku PKB wyniesie 3,1 proc., a średnioroczna inflacja - 2,5 proc.

Blisko dwa i pół roku od pierwszego czytania, Sejm wciąż nie pracuje nad projektem „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Jeżeli ustawa ma obowiązywać w 2027 roku, prace muszą być natychmiast wznowione, żeby zagwarantować środki na jej realizację w projekcie przyszłorocznego budżetu – pisze ZNP w apelu do posłów.

Podczas środowej konferencji prasowej Związek Nauczycielstwa Polskiego zaapelował do sejmowej podkomisji o natychmiastowe podjęcie prac nad inicjatywą ZNP dotyczącą wynagrodzeń nauczycieli. Związek przedstawił też propozycję zmian w progach podatkowych.

Podwyżki rzędu około 151–186 zł brutto miesięcznie są społecznie i ekonomicznie nieadekwatne do odpowiedzialności zawodowej nauczycieli oraz poziomu wymaganych kwalifikacji. Regulacja utrwala niski prestiż finansowy zawodu nauczyciela, szczególnie w porównaniu z innymi zawodami wymagającymi wykształcenia wyższego – zaznacza Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”. Związkowcy domagają się co najmniej 10 proc. podwyżki dla nauczycieli.

Wyższy wzrost wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli w 2026 roku, likwidacja spłaszczenia płac a także niezwłoczne procedowanie obywatelskiej inicjatywy ZNP w sprawie wynagrodzeń – to postulaty przedstawione przez kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego podczas piątkowej konferencji prasowej.