fot. PAP/ Albert Zawada
W ubiegłym roku w całym kraju kuratoria oświaty wydały prawie 300 pozytywnych opinii dotyczących likwidacji lub przekształcenia szkół i przedszkoli. Tylko w województwie lubelskim w 2025 roku wydało 76 takich opinii. Ta sytuacja wybuchnie w ciągu w ciągu najbliższych lat. To dopiero początek góry lodowej, z którą przyjdzie się zderzyć - przyznają samorządowcy.
Według prognozy przekazanej przez ministerstwo edukacji narodowej liczba uczniów w systemie oświaty będzie w najbliższych kilkunastu latach wyraźnie spadać. Jak szacuje ministerstwo między rokiem 2026/2027 a 2042/2043 liczba dzieci i młodzieży zmniejszy się o ponad 1,5 mln. To oznacza, że co roku polski system oświaty będzie tracić średnio ok. 110 tys. uczniów.
Sytuacja demograficzna już teraz odbija się na funkcjonowaniu szkół a coraz więcej samorządów decyduje się na zamykanie bądź przekształcanie placówek.
Rekordzistą w tym zakresie jest województwo lubelskie. Dane przekazane przez lubelskie kuratorium oświaty wskazują, że w 2025 roku JST skierowały do zaopiniowania 85 uchwał w sprawie likwidacji lub przekształcenia placówek oświatowych. 76 z nich zostało zaopiniowanych pozytywnie, z czego 54 opinie dotyczyły likwidacji, natomiast 22 przekształcenia.
„Kryzys tak naprawdę dopiero zmierza do szkół. Ratunku dla wielu małych szkół nie będzie, bo ekonomia będzie decydująca. W samym mieście Lublin w rocznym systemie urodzeń, do którego obecnie jest dostosowany system edukacji jest o 50 proc. mniej dzieci niż w ubiegłym roku” – przyznaje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina
Prezydent dodaje też, że w latach 2023-2025 liczba dzieci w przedszkolach publicznych zmniejszyła się o tysiąc, co w perspektywie kolejnych lat z pewnością będzie oznaczało konieczność likwidacji przedszkoli a następnie szkół.
Równie niepokojące dane dotyczące skali zamiaru likwidacji bądź przekształcenia szkoły wykazało kuratorium oświaty w Katowicach. W województwie śląskim w roku szkolnym 2024/2025 do kuratorium złożono 56 uchwał organów prowadzących, z czego 50 zyskało opinie pozytywne.
Prezydent Sosnowca szacuje, że to dopiero wierzchołek góry lodowej, z którą przyjdzie się zderzyć w najbliższych latach.
„Ta sytuacja wybuchnie w ciągu kilku najbliższych lat. Dzisiaj depopulację najbardziej widać w pierwszych rocznikach przedszkoli. O ile na dzień dzisiejszy w Sosnowcu nie planujemy zamykania szkół, to sytuacja zupełnie inaczej wygląda w przedszkolach. Tam już zamykamy pierwsze oddziały, a w przeciągu kilku najbliższych lat na pewno trzeba będzie zamykać już całe placówki” – mówi Arkadiusz Chęciński
53 wnioski w sprawie likwidacji lub przekształcenia szkół i przedszkoli wpłynęły do kuratorium oświaty w Krakowie. Urząd zaopiniował pozytywnie 28 z nich.
Na Dolnym Śląsku od 4 marca 2025 roku do 3 marca 2026 roku na 39 wniosków 25 zaopiniowano pozytywnie. Podobną liczbę, bo 24 pozytywne opinie wydało lubuskie kuratorium oświaty. 29 pozytywnych opinii wydało natomiast kuratorium oświaty w Poznaniu. Pozostałe dane dotyczące pozytywnych opinii do uchwał o zamiarze likwidacji lub przekształcenia szkoły są następujące: województwo kujawsko-pomorskie – 18; województwo podkarpackie – 9; województwo zachodniopomorskie – 15; województwo warmińsko-mazurskie – 7; województwo świętokrzyskie – 22; województwo opolskie – 25; województwo pomorskie – 15, województwo podlaskie – 11.
Samorządowcy nieustająco zwracają uwagę na rosnący problem z utrzymaniem szkół przy zmniejszającej się demografii. Prezydent Łodzi zwracała uwagę, że sytuacja pozostaje dużą niewiadomą.
„Największym problemem w budżetach samorządów będzie edukacja. Powstaje pytanie, czy będziemy w stanie, przy cały czas rosnących kosztach, poradzić sobie z edukacją. Dziś nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi” – mówiła Hanna Zdanowska w programie Rozmowy Samorządowe PAP
Problem dostrzega też burmistrz gminy i miasta Proszowice, gdzie już zdecydowano się na zamknięcie żłobka.
„W Proszowicach za trzy lata okaże się, że będzie coraz mniej potrzebnych w przedszkolach i za chwilę zamiast siedmiu klas w siedmiu szkołach podstawowych okaże się, że będą to tylko cztery klasy” – mówił w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP
Z postępującego niżu demograficznego zdaje sobie też sprawę ministerstwo edukacji narodowej, które w odpowiedzi na trudną sytuację przygotowało projekt ustawy mającej ratować małe szkoły przed likwidacją.
„W tej chwili w Polsce funkcjonuje 131 szkół, w których uczy się poniżej 25 dzieci, a uczniowie z ponad 230 szkół mieszczą się w przedziale liczebnym 25–50. To są bardzo małe szkoły. Niemniej dla małej miejscowości, dla wsi, szkoła stanowi centrum życia. Kiedy nie ma szkoły, nie ma też powodów, by w danej miejscowości się osiedlać i żyć. Szkoła pełni też inne funkcje w centralnym myśleniu o miejscowości. Oczywiście widzimy też tendencję samorządów do uważnego przyglądania się inwestycjom w oświatę i kalkulacjom” – przyznała ministra edukacji Barbara Nowacka.
Głównym pomysłem MEN jest danie samorządom możliwości wykorzystania budynków również do innych celów niż szkoła. Obowiązkowe staną się też konsultacje organów prowadzących z rodzicami w przypadku zamiaru likwidacji szkoły.
Choć samorządowcy pozytywnie oceniają możliwość wprowadzenia do budynków szkół innych aktywności, to przyznają, że pomysł nie uratuje szkół przed likwidacją.
„Program MEN nie uratuje ani świata, ani kraju. To jedynie przedłuży możliwość funkcjonowania budynków, w których znajdują się szkoły” – przyznaje prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński
Zdaniem wicedyrektora biura Związku Powiatów Polskich rozwiązaniem byłoby utworzenie standardów finansowania zadań. „Takie kalkulacje nie powstały, bo wówczas skończyłyby się polityczne mrzonki o tym, że da się ratować małe szkoły” – podsumował Grzegorz Kubalski.
mo/