fot. PAP/ Tomasz Gzell
Większość sejmowych klubów opowiedziała się w środę za dalszymi pracami nad rządowym projektem ustawy regulującej status Wojewódzkich Zespołów Koordynacji ds. polityki umiejętności. Przeciwny rozwiązaniom jest klub Konfederacji.
Rządowy projekt ustawy o Wojewódzkich Zespołach Koordynacji ds. polityki umiejętności (WZK) dotyczy określenia praw i obowiązków regionów w zakresie koordynacji polityki umiejętności oraz zapewnienia im narzędzi umożliwiających wpływ na ofertę edukacyjną dostępną na ich terytorium. Nowe przepisy mają nadać trwały status prawny WZK, które do tej pory działały pilotażowo w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Celem zmian, jak czytamy, jest lepsze dopasowanie edukacji do potrzeb rynku pracy.
Projekt realizuje kamień milowy „Kadry dla nowoczesnej gospodarki: poprawa dopasowania umiejętności i kwalifikacji do wymogów rynku pracy”, ujętej w KPO. Powinien zostać zrealizowany do kwietnia 2026 r. - zgodnie z przyjętym harmonogramem.
Pierwsze czytanie projektu przeprowadziły we wtorek komisje: edukacji i nauki oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na wspólnym posiedzeniu.
W środę na posiedzeniu plenarnym Sejmu poseł sprawozdawca Wiesław Różyński poinformował, że komisje przyjęły projekt jednogłośnie i rekomendują Sejmowi przyjęcie go z poprawkami redakcyjno-legislacyjnymi. Przekazał, że „jesteśmy w decydującej fazie” procedowania projektu, nad którym prace legislacyjne trwały od lipca 2025 r. Argumentował, że „ustawa musi wejść w życie najpóźniej do końca pierwszego kwartału 2026 r., aby zagwarantować wypłatę kolejnych transz środków z KPO”.
Różyński dodał, że „kluczowym elementem pozostaje Wojewódzki Zespół Koordynacji – organ opiniodawczo-doradczy zarządu województwa”. - Przejmie on od wojewódzkich rad rynku pracy kompetencje wydawania opinii o zasadności kształcenia w danym zawodzie. Opinia ta będzie obowiązkowym załącznikiem do wniosków o nowe kierunki, eksperymenty czy wpisy do ewidencji szkół - wyjaśnił.
Klub Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że nie jest przeciwko ustawie. - Jej założenia, koncepcje i cele są wypracowane w znacznej części przez poprzedni rząd, bo dla nas poprawa dopasowania umiejętności i kwalifikacji do wymogów rynku pracy (...) jest niezbędna - argumentowała posłanka Marzena Machałek. Jednocześnie przyznała, iż „dziwi się, że ustawa przygotowywana jest w takim trybie, pilnym”. - Mieliście państwo dwa i pół roku, żeby to przygotować. Mieliście przygotowane pieniądze z PFR-u, mieliście pilotaż (...), można było spokojnie nad tą ustawą pracować - dodała.
Iwona Krawczyk (Koalicja Obywatelska) podkreśliła, że uregulowanie statusu prawnego WZK stanowi odpowiedź na rosnące wyzwania w zakresie m.in. rynku pracy i rozwoju kompetencji w regionach oraz „zapewnia skuteczny dialog społeczny z uwzględnieniem interesów różnych środowisk społecznych i gospodarczych”.
Wiesław Różyński (PSL-Trzecia Droga) argumentował, że „dzięki ustawie oferta edukacyjna w województwach, zwłaszcza kształcenie zawodowe, szkolnictwo wyższe i uczenie się dorosłych, będzie lepiej dopasowana do realnych potrzeb regionalnych rynków pracy”. Zaznaczył, że w dobie szybkich zmian technologicznych jest to „absolutnie kluczowe”.
Dorota Olko (Lewica) zaznaczyła, że projekt dotyczy „zakotwiczenia w polskim systemie prawnym instytucji, które już w nim z powodzeniem funkcjonują, czyli WZK”.
Żaneta Cwalina-Śliwowska (Centrum) argumentowała, że ustawa jest potrzebna. Oceniła, że porządkuje ona „dziś rozproszony” system i jest kamieniem milowym KPO, „od którego zależy skuteczne rozliczenie środków i wiarygodność w realizacji naszych zobowiązań”.
Klub Polska 2050 też zapowiedział poparcie projektu. - Możemy się zgadzać bądź nie, ale na to zdecydowaliśmy, że przyjęliśmy środki z KPO i w ramach tych środków z KPO realizujemy kamienie milowe, których realizacja spowoduje, że albo środki uzyskamy, albo nie - powiedział poseł Bartosz Romowicz.
Klub Konfederacji zapowiedział, że będzie przeciwko rozwiązaniom. - Ten projekt, zamiast realnie poprawić dopasowanie edukacji do rynku pracy, ryzykuje, i to bardzo ryzykuje: przerośniętą biurokracją, politycznym wpływem na edukację zawodową, spowolnieniem decyzji, mnożeniem struktur i brakiem realnej odpowiedzialności za efekty - ocenił poseł Ryszard Wilk.
Jak dodał, jest to „kolejny przykład, jak państwo polskie traci prostotę, efektywność i zdrowy rozsądek w imię wypełniania kolejnych zobowiązań KPO, aby móc sięgnąć po kredyt”.
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer zaznaczyła, że ustawa ma na celu wpisanie w system prawny WZK, które już funkcjonują w ramach pilotażu.
- Ustawa jest o zapewnieniu finansowania - na razie na 10 lat, bo zwykle się przyjmuje w ustawach dziesięcioletnie okresy dotyczące finansowania. W związku z tym, w tej ustawie jest pewność, że do 2035 r. zapewniamy finansowanie - powiedziała. Później, jak dodała, „należy przyjąć nowelizację ustawy, która przedłuża go na kolejne lata, wraz z ewaluacją celowości działania WZK”.
- Trzeba przyznać jedną rzecz, że nasi poprzednicy przygotowali idee, zarówno WZK, jak i Branżowych Centrów Umiejętności (BCU), ale jeśli chodzi o ich wdrażanie, czyli np. zrealizowanie konkursów, dzięki którym powstawały kolejne, to na czasy pani minister Machałek i Prawa i Sprawiedliwości przypadły 52 spośród 124 - powiedziała Lubnauer.
Jak podano w ocenie skutków regulacji, środki na realizację zadań oraz obsługę WZK w drugiej połowie 2026 r. zostały zabezpieczone w rezerwie celowej budżetu państwa. Po 2026 r. funkcjonowanie WZK finansowane będzie z budżetu państwa w formie corocznej dotacji celowej dla samorządów województw pochodzącej z rezerwy celowej budżetu państwa. Limit dotacji dla województw wyniesie łącznie 12,8 mln zł rocznie, przy czym w 2026 r. przekazana zostanie połowa tej kwoty.
Projektowana ustawa ma wejść w życie 1 lipca 2026 r. Dla części przepisów przewidziano w tym zakresie datę 1 kwietnia 2026 r.
pak/ agz/