Fot. PAP/Szymon Pulcyn
Ministerstwo Finansów nie pracuje nad zmianą wysokości opłaty skarbowej - poinformował w środe wiceszef resortu Marek Neneman. Zadeklarował jednak otwartość na przeprowadzenie całościowej analizy tego obszaru we współpracy ze stroną samorządową. Podczas dyskusji na posiedzeniu KWRiST samorządowcy wskazywali, że przepisy nie zmieniły się od 20 lat, a rosnące koszty usług i inflacja wymuszają pilną reformę.
Kwestia urealnienia opłat skarbowych była jednym z tematów środowego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy zwrócili uwagę, że od momentu uchwalenia ustawy o opłacie skarbowej oficjalna skumulowana inflacja wyniosła blisko 75 proc., co drastycznie podniosło koszty realizowanych usług publicznych. Przy czym stawki opłat skarbowych nie były aktualizowane.
„Administracja publiczna nie cierpi na nadmiar środków na jej funkcjonowanie, więc nie chcielibyśmy rezygnować z opłat skarbowych, bo jednak mimo wszystko nasze szczupłe dochody w jakiś sposób uzupełniają” – tłumaczył Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.
Odpowiadając na pytanie przedstawicieli JST, czy prowadzone są prace nad zmianą stawek opłat skarbowych, wiceminister finansów Marek Neneman powiedział, że „nie planujemy zmian w tej chwili, ale temat jest bardzo ciekawy”.
Dodał przy tym, że do tej kwestii należy podejść całościowo i traktować opłatę jako ekwiwalent za konkretną usługę świadczoną przez administrację.
Neneman zwrócił też uwagę na wpływ cyfryzacji.
„Część tych rzeczy dzięki automatyzacji robi się albo samo, mówiąc kolokwialnie, albo też nakład pracy jest zdecydowanie mniejszy. Warto zobaczyć, w których miejscach trzeba by sobie odpuścić, bo koszty egzekucji mogą być wyższe niż opłata, a skupić się na rzeczach, gdzie koszty są naprawdę poważne” – zauważył wiceminister.
Zaproponował przy tym przeprowadzenie szczegółowej analizy w tym zakresie. „Moja propozycja może być taka, żeby we współpracy z samorządami głębsze badanie przeprowadzić. Jesteśmy bardzo otwarci na tego typu działania” – zaznaczył.
Wiceszef MF ostrzegł jednocześnie, że społeczny odbiór wszelkich ruchów zmierzających do podniesienia opłat spotyka się z oporem społecznym. „Trzeba to bardzo dokładnie wyważyć – z których opłat zrezygnować, a które zwaloryzować” - dodał.
Pomysł odejścia od obecnej formuły opłaty skarbowej na rzecz opłat administracyjnych poparł starosta poznański Jan Grabkowski. „Z radością wysłuchałem pana głosu, ponieważ od długiego czasu uważam, że opłaty skarbowe są przeżytkiem, że powinniśmy mieć opłaty administracyjne” – ocenił starosta.
Grabkowski zwrócił uwagę na systemowy problem dystrybucji dochodów z opłat w przypadku powiatów z siedzibą w miastach na prawach powiatu: „Mówię to jako starosta, który ma siedzibę w mieście i wszystkie skarbowe opłaty ode mnie przechodzą do pana prezydenta Jaśkowiaka (prezydenta Poznania – red.) za moją pracę” – tłumaczy Grabkowski.
Starosta wskazał przy tym przykłady rażących dysproporcji w wysokości opłaty skarbowej za czynności z zakresu administracji budowlanej. „Dom jednorodzinny, który może kosztować milion, 2 miliony, 3 miliony, jest zwolniony z opłaty. Z kolei fabryka olbrzymia za setki milionów złotych to są 3000 zł opłaty skarbowej” – wyliczał starosta.
Strona samorządowa zapowiedziała szybkie zgłoszenie do resortu finansów propozycji utworzenia zespołu eksperckiego, który będzie pracował prace nad przeglądem przepisów w zakresie opłaty skarbowej.
mp/