Pełniący obowiązki burmistrza Stambułu Nuri Aslan i przewodnicząca KR Kata Tutto; fot. © European Union / Christophe Licoppe
Demokracja i prawo to wartości nadrzędne. W czasach, gdy są łamane, milczenie oznacza współudział w winie. (…) Moja wolność jest ograniczona, ale moja nadzieja i wola są wolne. Będę nadal bronić woli i wolności narodu tureckiego – napisał więziony od roku burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu z okazji przyznania mu nagrody im. Pawła Adamowicza.
Ceremonia wręczenia Nagrody im. Prezydenta Pawła Adamowicza odbyła się podczas sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów (KR). Tegorocznym laureatem przyznanego po raz piąty wyróżnienia został burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu, który od marca ub.r. przebywa w areszcie.
Jury podkreśliło, że Imamoglu promował włączającą i transparentną politykę miejską - jego administracja wprowadziła przejrzyste budżetowanie, cyfrowe narzędzia uczestnictwa społecznego, programy równości płci i polityki przyjazne dla klimatu.
„Przyznanie w tym roku nagrody im. Pawła Adamowicza Ekremowi Imamoglu, daje nam siłę i pokazuje, że nie jesteśmy sami” – powiedział odbierając wyróżnienie w imieniu laureata p.o. burmistrza Stambułu Nuri Aslan.
Turecki samorządowiec odczytał przesłanie przekazane mu przez Imamoglu.
„Tę nagrodę dedykuję wszystkim, którzy bronią demokracji w Turcji: burmistrzom, młodzieży, prawnikom, dziennikarzom, społeczeństwu obywatelskiemu. (…) Naszym pragnieniem jest powrót Turcji na ścieżkę demokratycznego państwa prawa” – napisał Imamoglu. „Demokracja i prawo to wartości nadrzędne. W czasach, gdy te fundamentalne wartości są łamane, milczenie oznacza współudział w winie” - dodał.
Laureat przypomniał, że ceremonia odbyła się na kilka dni przed rocznicą jego aresztowania 19 marca 2025 roku.
„Moja wolność jest ograniczona, ale moja nadzieja i wola są wolne. Będę nadal bronić woli i wolności narodu tureckiego, pomimo wszystkich nałożonych na mnie ograniczeń” – napisał Imamoglu w przesłaniu do członków KR. „Demokratyczny regres, którego doświadczamy w Turcji, w pierwszej kolejności uderza w samorządy lokalne będące wciąż w rękach opozycji. Od lat władza w moim kraju próbuje zmonopolizować państwo i naród. (…) Szacunek dla różnych poglądów to podstawa stabilności społecznej. Naciski na wybranych lokalnych liderów nie uderzają tylko w gminy; ich głównym celem jest wola wyborców” - dodał.
„Nagroda im. Prezydenta Adamowicza – mojego zamordowanego męża – nie jest gestem. Musi być naszym zobowiązaniem, że Europa widzi tych, którzy płacą osobistą cenę za wartości, których wszyscy na nowo musimy nauczyć się bronić z odwagą i za wszelką cenę” - podkreślała w czasie uroczystości Magdalena Adamowicz.
„Demokracje umierają nie od ciosów wroga, ale od obojętności obywateli na los innych. Ci, którzy stają w jej obronie – sędziowie, dziennikarze, którzy nie dają się kupić, aktywiści, burmistrzowie którzy nie dają się zastraszyć – płacą za to coraz wyższą cenę. Ekremie – Ty tę cenę płacisz. Nie wolno nam pozwolić, żebyś został sam” - dodała Adamowicz.
Nagroda im. Pawła Adamowicza jest przyznawana osobom i organizacjom, które przeciwdziałają nietolerancji, mowie nienawiści, ksenofobii i uciskowi. Wyróżnienie to wspólna inicjatywa Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia (ICORN), Komitetu Regionów i Miasta Gdańska.
W tym roku jury przyznało też specjalne wyróżnienie irlandzkiej działaczce społecznej Mary Crilly, założycielce (w 1983 roku) i dyrektorce Centrum Wsparcia Ofiar Przemocy Seksualnej w Cork.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został 13 stycznia 2019 r. ugodzony nożem podczas miejskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W krytycznym stanie trafił do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. Mężczyzna, który go zaatakował, został prawomocnie skazany na dożywotnie więzienie w styczniu 2024 r.
mam/