Fot. Fundacja Szkoła w Chmurze
Młoda karateczka z medalem mistrzostw Europy i średnią 5,85 nie miała czasu się wyspać. Skrzypek był tak zajęty szkołą muzyczną, że brakowało mu godzin na ćwiczenie gry. W książce „Własną ścieżką. Fenomen współczesnej edukacji domowej” Patryk Świątek przygląda się rodzinom, które postanowiły inaczej zorganizować naukę. Ich historie pokazują, że za decyzją o zmianie szkoły często stoi bardzo konkretna potrzeba: zmieścić w jednym dniu edukację, pasję i zwyczajne życie.
O 5:30 pobudka. Potem dojazd do Wrocławia, lekcje, powrót późnym popołudniem. Szybki posiłek, przepakowanie torby i trening karate. Wieczorem jeszcze nauka. Sen zwykle dopiero po północy.
Tak wyglądała codzienność Małgosi, jednej z bohaterek książki Patryka Świątka. Nie brakowało jej ani ambicji, ani wytrwałości. Szkołę podstawową ukończyła ze średnią 5,85, a w listopadzie 2021 roku zdobyła wicemistrzostwo Europy kadetów w karate Shinkyokushin. Brakowało jej czasu. W tygodniu spała średnio około pięciu godzin na dobę.
Kiedy zaproponowała rodzicom przejście do Szkoły w Chmurze, początkowo usłyszała sprzeciw. Edukacja poza szkolną salą kojarzyła im się z doświadczeniem pandemii i godzinami przed komputerem. Obawiali się, że córka będzie uczyła się mniej skutecznie.
Ostatecznie zgodzili się na zmianę. W listopadzie zdobyła złoty medal mistrzostw Europy w swojej kategorii. Świątek zwraca jednak uwagę także na zmianę mniej widowiskową niż miejsce na podium. „Przestała czuć presję, że przez karate zawala szkołę” - pisze o Małgosi. Sportowy sukces przestał być koniecznym usprawiedliwieniem nieobecności na lekcjach.
„Dla mnie >>własna ścieżka<< oznacza przede wszystkim możliwość szukania tego, co jest moje” - wyjaśnia Patryk Świątek. „Nie chodzi o to, że każdy młody człowiek w wieku piętnastu czy szesnastu lat ma już wiedzieć, co chce robić przez całe życie. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, żeby miał przestrzeń, żeby różnych rzeczy próbować” - dodaje.
Konflikt między planem lekcji a rozwijaniem talentu pojawia się w historii Eryka. W czasie rozmowy z autorem miał piętnaście lat i od dekady grał na skrzypcach. Wcześniej nauka w szkole muzycznej, łączącej przedmioty ogólne i artystyczne, wraz z dojazdami zajmowała mu niemal cały dzień.
Po powrocie zostawały zadania domowe i samodzielne ćwiczenia. Na te ostatnie udawało mu się znaleźć najwyżej godzinę. Wyjazdy na warsztaty muzyczne oznaczały kolejne szkolne zaległości. W pewnym momencie był tak wyczerpany, że rozważał rezygnację z grania.
Rodzina zdecydowała się połączyć edukację domową w Szkole w Chmurze z dalszą nauką w szkole muzycznej w trybie popołudniowym. Eryk zaczął przeplatać naukę krótkimi sesjami ćwiczeń na skrzypcach. Miał więcej przestrzeni na warsztaty, odpoczynek i kontakty z innymi młodymi muzykami.
Zmienił się też sposób, w jaki poznawał szkolne przedmioty. Po wyjeździe na narty zainteresował się lodowcami. Przygotowując projekt z geografii, pojechał z rodzicami do Doliny Pięciu Stawów, by zebrać materiały w terenie. Temat z podręcznika stał się pytaniem o świat, który właśnie oglądał.
Świątek zagląda również do warszawskiego Miejsca Aktywności Lokalnej, gdzie spotykają się rodziny edukujące domowo. Dzieci wspólnie się uczą, uczestniczą w warsztatach albo po prostu spędzają ze sobą czas. Rodzice rozmawiają i dzielą się opieką.
Relacje powracają też w opowieściach nastolatków. Eryk spotyka rówieśników na zajęciach muzycznych i warsztatach. Małgosia po zmianie szkoły ma więcej czasu na znajomości, na które wcześniej brakowało miejsca między lekcjami a treningiem.
W opowieściach zebranych przez Świątka nauka poza szkolną ławką ma wiele postaci. Uczniowie korzystają z platformy edukacyjnej Szkoły w Chmurze, książek, kursów i pomocy nauczycieli. Przygotowują projekty, uczą się z bliskimi i zdają egzaminy. Technologia jest jednym z narzędzi, obok rozmowy, rysowania, wspólnych zajęć czy wyjazdu w teren.
Większy wpływ na plan dnia oznacza zarazem konieczność nauczenia się, jak go układać. Nie każdemu przychodzi to łatwo. Mama Stasia przyznaje, że syn potrzebował ustalonych zasad, przypominania o obowiązkach i zaangażowania rodziców. Basia opowiada o czasie, który poświęciła wnukom, zanim zaczęli pracować bardziej samodzielnie.
To ważne uzupełnienie historii o odzyskanej swobodzie. Wybór edukacji domowej dotyczy całej rodziny: jej możliwości, organizacji pracy, dostępnego wsparcia i gotowości do zmian. Sam autor w zakończeniu zastrzega, że nie jest to rozwiązanie dla każdego dziecka.
„Własną ścieżką” pokazuje doświadczenia konkretnych rodzin, przede wszystkim związanych ze Szkołą w Chmurze. Nie daje jednej recepty na udaną edukację. Pozwala za to zobaczyć, jak różnie może wyglądać dobrze wykorzystany dzień młodego człowieka. Czasem jego najważniejszym efektem będzie przygotowanie do zawodów. Innym razem zrozumienie trudnego tematu, spotkanie z kolegą albo możliwość wyspania się bez poczucia, że coś innego zostało zaniedbane.
Patryk Świątek „Własną ścieżką. Fenomen współczesnej edukacji domowej”, Wydawnictwo EduEmu, Warszawa 2026. https://wlasnasciezka.com.pl
Źródło informacji: Fundacja Szkoła w Chmurze
Za materiały sponsorowane opublikowane w Serwisie Samorządowym PAP odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem Serwis Samorządowy PAP lub PAP MediaRoom są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.