Fot. NIST
Nie ma przekonujących argumentów, iż w 2029 roku dojdzie do załamania systemu samorządowego w i swoistej „katastrofy kadrowej” związanej z uniemożliwieniem ponownego startu w wyborach tzw. wielokadencyjnym burmistrzom – wskazał prof. Adam Gendźwiłł. Jego zdaniem, usunięcie limitu kadencji powinno się łączyć z wprowadzeniem większej kolegialności w podejmowaniu decyzji.
Analizę dotyczącą dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast prof. Adam Gendźwiłł przedstawił w opracowaniu „Wybory samorządowe w Polsce – diagnoza i perspektywy zmian reguł” opublikowanym przez Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego. Wskazał, że obecnie trudno jest ocenić konsekwencje tych regulacji, ponieważ pełny obraz będzie widoczny dopiero po upływie trwającej obecnej kadencji, będącej ostatnią dla części samorządowców. Jednak jego zdaniem, nie ma przekonujących argumentów, iż w 2029 roku dojdzie do załamania systemu samorządowego w Polsce i swoistej „katastrofy kadrowej” związanej z uniemożliwieniem ponownego startu w wyborach tzw. wielokadencyjnym wójtom i burmistrzom.
Prof. Gendźwiłł wskazał, że najbardziej doświadczeni włodarze mogą liczyć na możliwości pozostania w sektorze samorządowym zostając wybranymi na inne urzędy lub znajdując zatrudnienie na kierowniczych stanowiskach w administracji, jednostkach budżetowych czy spółkach komunalnych.
„Konsekwencje wprowadzenia limitu kadencji należy dokładnie monitorować – zwłaszcza w najmniejszych gminach, w których niewielki rozmiar lokalnych elit już teraz prowadzi do niskiej konkurencyjności wyborów, a limit kadencji może ten problem pogłębić. Trzeba jednak przypomnieć, że nie było do tej pory w Polsce sytuacji, w której zabrakłoby kandydata na urząd wójta, burmistrza lub prezydenta miasta” – podkreślił.
W opracowaniu zaznaczył, że istniejące badania potwierdzają zwiększoną konkurencyjność wyborów odbywających się bezpośrednio po wejściu w życie limitu i zwiększoną rotację elity władzy. Rośnie też dostęp do urzędów dla młodszych polityków oraz kobiet.
„Część prac odnotowuje spadek sprawności władz lokalnych po przejęciu obowiązków przez nowo wybranych (mierzony np. wskaźnikami budżetowymi) oraz zmniejszoną rozliczalność burmistrzów w ostatniej kadencji – bez ryzyka porażki w kolejnych wyborach są skłonni podejmować decyzje niepopularne (co akurat nie zawsze musi być długofalowo niekorzystne dla gminy, a więc nie zawsze jest jednoznaczną wadą), ale też ponadprzeciętnie zadłużać gminę, są też bardziej narażeni na korupcję lub firmowanie nadużyć finansowych (raportuje się jednak, że podobne zjawiska są bardziej ograniczone wśród lokalnej administracji)” – wskazał prof. Gendźwiłł.
Jego zdaniem, jeśli po 2029 roku pojawią się dowody, że wprowadzenie dwukadencyjności wprowadziło więcej szkód niż pożytku, można wrócić do koncepcji usunięcia limitu kadencji.
„Taka zmiana – cofająca limit wprowadzony w roku 2018 – powinna iść w parze z pakietem innych zmian regulacyjnych wzmacniających kontrolną funkcję rad, wprowadzających większą kolegialność w podejmowaniu kluczowych decyzji (np. poprzez delegowanie części z nich do komisji rady) i ograniczających rolę burmistrza jako kierownika lokalnej administracji (np. poprzez wprowadzenie samorządowej służby cywilnej, wzmocnienie niezależności kierowniczych stanowisk w lokalnej administracji, uzależnienie części rozstrzygnięć kadrowych od decyzji rady)” – wskazał.
Zaproponował też nowe rozwiązanie polegające na tym, by lokalnie wprowadzić możliwość zniesienia dwukadencyjności za pomocą referendum zarządzanego na wniosek rady lub grupy mieszkańców. Referendum takie nie decydowałoby o przedłużeniu mandatu wójta lub burmistrza, a jedynie o zawieszeniu obowiązywania ograniczenia limitu kadencji w konkretnych wyborach.
„Swoiste „wotum zaufania” udzielone urzędującemu burmistrzowi w wiążącym (a więc spełniającym wymóg frekwencji) referendum w ściśle określonym przedziale czasu pod koniec drugiej kadencji (na przykład w ostatnim roku urzędowania, ale nie później niż 6 miesięcy przed upływem kadencji) mogłoby być instrumentem znoszącym generalną ustawową zasadę” – wskazał prof. Gendźwiłł.
Opracowanie „Wybory samorządowe w Polsce – diagnoza i perspektywy zmian reguł” zostało opublikowane w zbiorze opinii eksperckich, przygotowanych na IV debatę samorządową NIST „Wybory samorządowe – czy potrzebne są jakieś zmiany?”.
mr/