Fot. PAP/Archiwum Turczyk
Pracodawca jest zobowiązany udzielić pracownikowi czasu wolnego najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego w wymiarze o połowę wyższym od liczby przepracowanych godzin nadliczbowych – wyjaśniła Państwowa Inspekcja Pracy. Mniej korzystnie dla pracownika rozliczane są nadgodziny, jeśli sam złoży wniosek w tej sprawie.
Państwowa Inspekcja Pracy w wyjaśnieniach dotyczących rozliczania godzin nadliczbowych przypomniała, że zgodnie z Kodeksem pracy czas wolny za nadgodziny ma różny wymiar w zależności od tego, z czyjej inicjatywy jest udzielany. Mniej korzystnie dla pracownika rozliczane są nadgodziny, jeśli sam złoży wniosek w tej sprawie.
„Zgodnie z Kodeksem pracy, w zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca może – na wniosek pracownika złożony w postaci papierowej lub elektronicznej – udzielić mu czasu wolnego od pracy w takim samym wymiarze, tj. 1:1” – wskazała PIP.
Inspekcja zaznaczyła również, że Kodeks pracy dopuszcza udzielenie czasu wolnego za pracę w godzinach nadliczbowych bez wniosku pracownika.
„W takim przypadku pracodawca jest zobowiązany udzielić czasu wolnego najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego w wymiarze o połowę wyższym od liczby przepracowanych godzin nadliczbowych, czyli według przelicznika 1:1,5. Jednocześnie udzielenie czasu wolnego nie może spowodować obniżenia wynagrodzenia należnego pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy” – podkreśliła PIP.
Zgodnie z wyjaśnieniami PIP, aby ustalić jaka część czasu wolnego odpowiada prawidłowemu przelicznikowi 1:1,5, należy podzielić liczbę godzin udzielonego czasu wolnego przez 1,5. Jeśli pracownik w okresie rozliczeniowym przepracował np. 12 godzin nadliczbowych, które rozliczane są z inicjatywy pracodawcy, to 12 godzin czasu wolnego rekompensuje prawidłowo jedynie 8 godzin nadliczbowych. Za pozostałe 4 godziny pracownikowi przysługuje normalne wynagrodzenie wraz z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych.
mr/