fot. PAP/Darek Delmanowicz
Postępująca zapaść demograficzna w Polsce z całą pewnością odbije się na finansowaniu i organizacji oświaty. Zmniejszenie średniej liczebności oddziału podniesie koszty opieki nad jednym przedszkolakiem co w konsekwencji doprowadzi do konieczności likwidacji przedszkoli – wynika z raportu przeprowadzonego przez firmę Vulcan na temat organizacji i finansów oświaty samorządowej.
W raporcie „Organizacja i finanse oświaty samorządowej”, stworzonym przez Vulcan, przeanalizowano zmiany w oświacie a także stan na rok szkolny 2024/2025. Znaczną część raportu stanowi prognoza związana z sytuacja demograficzną.
W 2022 roku Główny Urząd Statystyczny przygotował trzywariantową „Prognozę ludności na lata 2023-2060”. Niestety, rzeczywista liczba dzieci urodzonych w latach 2023 i 2024 okazała się niższa od najbardziej pesymistycznego scenariusza tej prognozy. Wedłu ekspertów prawdopodobne jest, że za dziesięć lat liczba urodzeń trwale spadnie poniżej 225 tys. rocznie.
Jak wskazuje raport zmniejszającą się liczbę urodzeń już teraz zaczynają odczuwać przedszkola. Eksperci wskazują, że jeśli spełni się negatywny scenariusz GUS, to w roku 2030/2031 przedszkolaków będzie o 30 proc. mniej niż w roku szkolnym 2022/2023, natomiast w roku 2036/2037 będzie ich o 40 proc. mniej.
Analiza przeprowadzona przez Vulcan wskazuje, że spadek liczby dzieci wymusi zmiany w organizacji przedszkoli. Wskazano jednak, że liczba oddziałów będzie malała wolniej od liczby dzieci.
„Zmniejszenie średniej liczebności oddziału podniesie koszty opieki nad jednym przedszkolakiem. Najprawdopodobniej gminy nie będą w stanie utrzymywać wielu spośród bardzo małych przedszkoli z nielicznymi oddziałami, co wymusi ich likwidację. W konsekwencji wydłuży się przeciętna droga dziecka do przedszkola” – podkreślono w raporcie.
Jak wskazuje analiza, już od roku szkolnego 2025/2026 rozpoczął się długotrwały spadek liczby uczniów przyjmowanych do szkół podstawowych. W roku szkolnym 2030/2031 może ich być już o 25 proc. mniej, a w kolejnych latach liczba pierwszoklasistów będzie się dalej zmniejszać.
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że w kolejnych latach szkoły podstawowe czekają procesy podobne do tych, które wcześniej dotkną przedszkola – zmniejszenie liczebności oddziałów i wzrost kosztów kształcenia jednego ucznia a także potrzebę likwidacji lub przekształcenia niektórych jednostek.
Raport wskazuje też, że rok szkolny 2024/2025 był pierwszy, gdy nie zwiększył się odsetek uczniów nie samorządowych szkół podstawowych, ale za to odsetek uczniów liceów ogólnokształcących, których nie prowadziły samorządy wzrósł aż do 10 proc.
„Z perspektywy JST zjawisko to ma skutki analogiczne do zmniejszenia liczby uczniów spowodowanego przyczynami demograficznymi. Mniejsza liczba uczniów utrudnia bowiem optymalne, z ekonomicznego punktu widzenia, organizowanie szkół, co przyczynia się do wzrostu kosztów kształcenia jednego ucznia” – czytamy w raporcie.
Zdaniem autorów raportu odpowiedzią na postępujące zmiany demograficzne mogłyby być m.in. możliwość tworzenia szkół z klasami IV-VIII oraz szkół filialnych z klasami I-III lub I-IV podporządkowanych organizacyjnie szkołom z klasami I-VIII lub IV-VIII.
mo/