Fot. PAP/Marcin Bielecki
Subwencja ogólna nie pokrywa nawet wynagrodzeń nauczycieli, nie mówiąc już o całości wydatków oświatowych. Zagraża to stabilności finansowej jednostek terytorialnych i ogranicza ich możliwości realizacji innych zadań publicznych – zwraca uwagę Związek Powiatów Polskich (ZPP) w opublikowanej na swojej stronie internetowej analizie.
Opublikowane przez ZPP opracowanie „Kto finansuje oświatę w Polsce? Analiza finansowania zadań oświatowych w powiatach i miastach na prawach powiatu w latach 2025-2026” szczegółowo omawia kryzysowy stan finansowania oświaty w polskich samorządach w latach 2025-2026. Autorzy dokumentu – Katarzyna Liszka-Michałka, Ewelina Kocemba i Piotr Majoch - wskazują na narastającą lukę finansową, wynikającą z tego, że rządowa subwencja ogólna pokrywa jedynie niewielką część realnych kosztów prowadzenia szkół.
„Obowiązujący od 2025 r. model finansowania zadań oświatowych nie rozwiązał problemu niedofinansowania oświaty prowadzonej przez powiaty i miasta na prawach powiatu. Pomimo zmiany konstrukcji systemu oraz wprowadzenia mechanizmu potrzeb oświatowych nadal występuje istotna rozbieżność pomiędzy wysokością środków uwzględnianych przy naliczaniu dochodów jednostek samorządu terytorialnego a rzeczywistymi kosztami wykonywania zadań edukacyjnych” – czytamy w opracowaniu.
Przytaczane przez autorów dokumentu dane statystyczne dowodzą, że w wielu miastach i powiatach subwencja nie wystarcza nawet na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli. Taka sytuacja zagraża stabilności finansowej jednostek terytorialnych i ogranicza ich możliwości realizacji innych zadań publicznych.
„Środki, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój infrastruktury, transport publiczny, ochronę zdrowia, pomoc społeczną czy inwestycje lokalne, są wykorzystywane do finansowania bieżącego funkcjonowania systemu oświaty. Zjawisko to ogranicza zdolność samorządów do prowadzenia długofalowej polityki rozwojowej oraz zwiększa ich podatność na pogorszenie sytuacji gospodarczej i spadek dochodów podatkowych” – czytamy w analizie.
Autorzy dokumentu podkreślają, że potrzeby finansowe powiatów znajdują pokrycie w dochodach z subwencji ogólnej w zaledwie 40 proc. a w miastach na prawach powiatu w 21 proc. (za rok 2026). W roku 2025 było to odpowiednio w powiatach 43 proc. a w miastach na prawach powiatu 20 proc. Reszta potrzeb finansowana jest głównie z dochodów podatkowych, czyli źródła które służy realizacji wszystkich innych zadań jednostek samorządu terytorialnego.
„Jeżeli w kolejnych latach taki trend zostanie zachowany, pogłębi on już występująca skalę niedoszacowania kosztów funkcjonowania oświaty” – podkreślają autorzy analizy.
Zdaniem autorów dokumentu obecny model finansowania wymaga oceny pod kątem adekwatności do rzeczywistych kosztów realizacji zadań oświatowych.
„Zasadne wydaje się przeanalizowanie sposobu kalkulacji potrzeb oświatowych oraz mechanizmu ustalania wysokości środków przekazywanych jednostkom samorządu terytorialnego, tak aby finansowanie z subwencji w większym stopniu odpowiadało rzeczywistym kosztom prowadzenia szkół i placówek oświatowych. (…) Trwałe utrzymywanie się luki pomiędzy kosztami wykonywania zadań oświatowych a poziomem ich finansowania może w dłuższej perspektywie ograniczać możliwości rozwoju lokalnych systemów edukacji oraz wpływać na zdolność samorządów do wykonywania pozostałych ustawowych zadań. A w przypadku części samorządów już wpływa” – czytamy w dokumencie.
mam/